Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
OLINKA mała dziewczynka z zamojskiego schroniska już w domku :)
Tyśka) replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Paskudztwo się przyczepiło do kochanej anecik. Dużo zdrowia! -
Zelda ma już dom. wspaniały, kochajacy, bezpieczny :)
Tyśka) replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Wspaniale, trzymam kciuki za akcję przeprowadzkową. -
Hera jest super, więc ładny opis, zdjęcia i fruu! do domku! :) A oszołomów nie brak, więc się nie przejmuj.
-
Wcale bym się nie zdziwiła :)
-
Ja też ciągle jestem.
-
O suni dowiedziałam się od Dory, która od wielu lat karmi, leczy i wyłapuje na sterylki psy i koty ze Szczebrzeszyna. Niestety, w lecznicy są kilometrowe długi, a ostatnio na drodze Dory stanęła sunia. Tak o niej pisze Dora1020: Malutka sunie znalazlam kilka dni temu lezaca w trawie.Podniosla lepek i patrzyla blagalnie,byla apatyczna. Zobaczylam,ze ma mnostwo kleszczy.Sunia trafila do weta i po badaniu krwi okazalo sie,ze ma bebeszjoze:( Na kilka dni zostala umieszczona u znajomej.Ale ona wyjezdza za granice i jesli nie znajde dla niej pomocy,sunia po wyleczeniu trafi z powrotem na ulice. Dlatego blagam o pomoc. W tej chwili koszty leczenia 260zl,a jeszcze jedna wizyta. Misia,bo tak dalam jej na imie czuje sie juz lepiej.Zostala uratowana w ostatniej chwili. Sunia wazy 9kg,ale wydaje sie taka malutka.Jest takim slodziakiem,bardzo grzeczna,przytulak. Szukam dla niej DT lub moglaby trafic do hoteliku u Murki,ale jesliby byly deklaracje. Mam tam juz jednego psiaka,niestety bez zadnych deklaracji,nie umieszcze kolejnego. Bardzo prosze o pomoc.Sunia jest taka kochana i tak bardzo kocha ludzi. Potrzebny deklaracje na hotelik albo DT. POMOCY! EDIT: Mamy DT! :) Kochana Istar zgodziła się pomóc Misi w zamian za wsparcie w opłaceniu weta :) Za ten dar serca bardzo, bardzo dziękujemy!
-
Florka łóżkowa... no proszę! :)))
-
Buhahahaha, ześwirował.
-
ZEUS - moje beaglove i SONIA - księżniczka prawie z północy
Tyśka) replied to Chesti's topic in Foto Blogi
Dołączam się do gratulujących :) A góry... kocham! -
Dwa razy te same zdjęcia dodałaś xD Po raz pierwszy słysze zachwyt mamusi, która cieszy się, że dziecko nic po niej nie ma hahahaha
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Tyśka) replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Nie lubię papryki :D -
:) Oj tak, jedyna obrona. Mój pies też taki łagodny (może potwierdzić to Ciocia Elficzkowa, która podczas pierwszego spotkania z moim gamoniem została przez niego wycałowana), a też czasem u weterynarza powie NIE. W stresujących momentach psiaki mają prawo być poddenerwowane, a Murzynio i tak wiele znosi. Ja się wczoraj przez telefon popłakałam. Płakała Pani, bo mocno chciała Murzynia, płakałam i ja... bo pomyślałam, że gdyby nie dogomania, to psiak nadal byłby zapomniany na ulicy... Cieszy mnie to, że ktoś dogląda do psiaków i dziękuję za Twoją obecność. Wydaje mi się, że skoro mogły jeść wcześniej to nic dziwnego, że nie wychodziły. Niestety, jest zimno (choć Wrocław przywitał mnie bardzo ciepło), a psiaki nie mają jak schronić się przed zimnem. Mam nadzieję, że i dla nich niedługo przyjdzie pomoc. Spokojnie, jakby coś się działo, pisz do mnie smsa albo maila. :) Tak, tak! :) Bardzo dziękuję za bazarek i Kupującym za taki wynik! :) Tymi pieniążkami na pewno rozdysponujemy mądrze. elik... mam taką cichą nadzieję, że faktycznie to TEN domek i niedługo na miejsce Murzynia w hoteliku, wskoczy Lisek. Dwom psiakom na wygnaniu byłoby już jakoś łatwiej... podzielić się jedzeniem, znaleźć wspólne miejsce do spania... chować się przed zimnem... Dziękuję. Choć na razie zaczął się źle. U kota, który został z rodzicami zdiagnozowaliśmy tuż przed moim wyjazdem zaawansowaną kardiomiopatię przerostową. :( niestety, obecnie dostaliśmy "przy dobrych wiatrach" ok. 5lat życia... a kot ma dopiero 1,5r... a jak leki się nie przyjmą to zostało nam naprawdę niewiele czasu. Kluczowe są te pierwsze 2tyg, kiedy zbadamy Kurzyka wzdłuż i wszerz oraz powtórzymy echo... będzie wiadome, czy leki się przyjęły... Ja osobiście mocno drżę i chcę by się udało... bo kocurek miał do mnie dołączyć za rok... a teraz nie wiem nawet czy jak przyjadę na święta to jeszcze go zobaczę. Nawet nie masz pojęcia, jak chciałabym teraz byc przy nim... I znowu się popłakałam. Murzynio to taki rewelacyjny pies, a nikt tu go nie chciał... nikt... :( Nie umiem znaleźć odpowiedzi dlaczego. Dlatego naprawdę cieszę się, że pokazuje się ze swojej świetnej strony u szafirki. Dziękujemy za pieniążki!
-
Świetnie, że ślicznota już ma dom :)