Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Mimo, że założyłam ten wątek, też nie wyświetla mi się w obserwowanych, trzeba szukać na piechotę :(
  2. Ładnie wyglądają :) Alis jak sięofutrzy to będzie naprawdę śliczna.
  3. Zdrówka! :))) Też uważam, że koszty kosztami, ale jeśli miałaby przepaść szansa dla Zeldy... :(
  4. I ja stale kciukuję, i myślami jestem ze strachulcem.
  5. To ja zaciskam kciuki :) Może warto podesłać na fejsbuku do RASOWE BEZ DOMU?
  6. To nie tak, że nie dzwonię do szafirki. Natomiast skoro pojawił się głos, że to za wcześnie na podróż, a moja opinia nie przekonuje, to myślałam, że zdanie szafirki wypowiedziane na forum pomoże w decyzji. Przepraszam, jeśli ktoś odebrał to w taki sposób, że ja się wyręczam szafirką albo unikam z Nią kontaktu. Przepraszam, że pisze otwarcie o pewnych sprawach - nigdy nie miałam psa w hotelu i wiele rzeczy robię nie tak. ;) Jeśli więc jakiś niesmak jest, to naprawdę, ze szczerego serca przepraszam. Dziękuję, zaraz wyślę priva. Wspaniale, że Murzynek jest grzeczny i jutro wyruszy w trasę. :) Dziekuję, dziękuję.
  7. Jaaakie cudne fotki! Pokazuj więcej! Jestem zakochana w klimacie zdjęć. I w kotach, rzecz oczywista
  8. Edytuje się normalnie, mimo że pojawia się błąd to post jest zmieniony. W tym tygodniu mogę trochę ogłosić Norkę. Na jakie województwo?
  9. Ciocie, nieśmiało zapraszam Was do Misi:
  10. ciocie, niesmiało Was zapraszam do Misi:
  11. Pisałaś na transportowym albo ponowiłaś prośbę?
  12. kiyoshi, ale ja przecież nic takiego nie piszę, że szybko-szybko, kosztem psa, nie musisz na mnie krzyczeć ;). Napisałam przecież, że jeśli będą jakieś przeciwwskazania, by jechał teraz to przecież nie ma problemu. Nie wiem, jak z kwestią kołnierza u Murzynka, nie każdemu psu jest potrzebny, zwłaszcza 7dni po zabiegu. Mojemu kotu w ogóle nie nakładaliśmy kołnierza, wieczorem drugiego dnia był jak nowy, tylko lżejszy ;). Ale oczywiście: nie jestem na miejscu, więc nie mogę ocenić stanu Murzynka i nie będę się wymądrzać. :) Wejdzie szafirka to napisze co i jak. Faktycznie jazda w kołnierzu przez tyle kilometrów byłaby niekomfortowa, ale może akurat Murzynek nie będzie potrzebował już kołnierza. Są psy i psy, kwestia indywidualna.
  13. Moje zaciśnięte kciuki masz
  14. Już biegnę na bazarek.
  15. Jasne, mile widziane uwagi. :) Kwestia transportu to tylko kwestia dogadania się. Myślę, że wejdzie tu szafirka i sama się wypowie: to Jej TŻ ma wieźć Murzynka i to Ona jednak najlepiej zna sytuację. Ja się dostosuję, domek też musi :). Podbijam prośbę o podesłanie mi dobrego wzoru umowy. Nie chcę podpisać jakiegoś bubla z DS, a niestety na prawniczych rzeczach się nie znam. Ja pomarzę razem z Tobą. Cicho liczę na to, naprawdę.
  16. Dziękuję Ci za taki opis - oczami wyobraźni widziałam wszystko :)) Lisek to mały agent, uwielbiam go. Cicho mi się marzy by Lisek wskoczył na miejsce Murzynia, jeśli tylko czarnuszek zaaklmiatyzuje się u siebie i wieści z DSu będą pozytywne. Mam nadzieję, że inni też podzielają to moje małe marzenie. Rudy! Gdzie się Ty wałęsasz! Masz być na miejscu i pilnować całe towarzystwo!
  17. Murzynek był kastrowany w piątek, więc wg mnie nie jest to za wcześnie. ;) Kastracja to tylko małe nacięcie i mało inwazyjny zabieg, psy szybko dochodzą do siebie. W przypadku sterylizacji suń, bym sie zastanawiała, a u psów to jednak prostsza sprawa. No chyba, że myślę źle to mnie poprawcie.
×
×
  • Create New...