Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Tak, masz rację doris. Powiedziałam, że jak za parę dni smutek nie minie (jestem w stałym kontakcie z domkiem) to lepiej podejść do lek.wet. Oni obserwują i mają dać mi znać, czy każdego dnia będzie widać choćby minimalną poprawę w zachowaniu.
  2. Na razie admini robią wszystko by ludzi stąd wykurzyć...
  3. Biedna sunia.... I Twoja babcia. Zdrowia!
  4. Ja też przeziebiona... a tak cieszylam sie ze juz pozegnam sie z chusteczkami :D
  5. Snap jest fajny... ja obserwuję ludzi, sama dodaję tyle, co nic :D I jak minęła noc bezczopkowa?
  6. Super, że Pani napisała w sprawie Rufiaczka. Nic o niej nie wiem więcej niż ponad mail i parę zdań wymienionych przez telefon, ale trzymam kciuki!
  7. Piszę jako posłaniec elficzkowa: Elficzkowa ma do oddania syrop GenoMune ważny do grudnia 2017r. Jej kotka (która wczoraj odeszła za TM) zużyła niewiele syropu, więc może jakiemuś bedomniakowi się przyda.
  8. To mnie pozostaje trzymać kciuki za dogadanie się Halinki z rezydentką :)))
  9. Wspaniale, że Ryś czuje się lepiej bez ogonka :)
  10. Konto jest Dory :) Nie wiem czy Ci podesłała, czy nie. ale jak nie - to podeślę. Bardzo dziękujemy.
  11. Rozmawiałam dzisiaj z p. Marią. Gutek - bo tak ostatecznie Murzynio się nazywa (decyzja wnuczki) obecnie jest niestety bardzo zestresowany. Podobno zachowuje się tak, jakby go w ogóle nie było, cały dzień śpi, nie jest zainteresowany kontaktem z człowiekiem. Tylko na spacerze trochę się ożywia. Pani bardzo się przejęła, że może być chory, że może jest nieszczęśliwy, a oni się tak starają. Wytłumaczyłam im, że przez parę dni piesek może być trochę zestresowany, co Panią znacznie uspokoiło. Na razie, jak to określiła Pani "Wszyscy się z adopcji cieszą, tylko Gucio nie". Wszyscy sąsiedzi, znajomi są nim zachwyceni. Był wczoraj tort przywitalny na cześć Murzynia :). Ktoś z sąsiadów nazwał Murzynka "dobrze nakarmionym Guciem", no wszyscy są nim zachwyceni. Jedyne co martwi całą rodzinę to to... że pies taki spokojny, nieobecny. A oni tak się starają. Ale powiedziałam, że miłość, czas i cierpliwość zrobią swoje. Aaa Murzynio nie umie chodzić po schodach, ale Pani powiedziała, że poradzą sobie z tym problemem. Dostałam też smsa od elficzkowa, że jej laptop na razie w naprawie, ale była u psiaków. Przywitał ją w podskokach Lisek, a potem ochoczo zajadał się sercami drobiowymi. Podobno chodził niczym sprężynka :). Niestety, Tinusi i Rudego elficzkowa nie zastała, ale coś było rozładowywane z tirów, więc pewnie gdzieś się zaszyły. Zrobiło się też ciepło i słonecznie, więc na razie jest dobrze.
  12. Kopiuję swój wpis z fb !!! ROZLICZENIE MISI !!! Z dn. 28.09.2016 WPŁYWY: Elżbieta D. (W-wa) - 10zł Iwona Anna P. (W-wa) - 50zł Izabela N. (W-wa) - 50zł Razem: +110zł WYDATKI: leczenie (faktura będzie do wglądu) - 323zł Transport na trasie Zamość->Katowice - 350zł Dojazd do weterynarza (dwie wizyty - paragon będzie do wglądu) - 60zł Razem: 733zł SALDO MISI: -623zł Niestety, jak widzicie - na chwilę obecną znowu zadłużyliśmy się w lecznicy, nie mamy też na paliwo dla suni ani na "start" w DT (sterylizacja!) ZA KAŻDY DAR SERCA BARDZO DZIĘKUJEMY! WSPÓLNIE MOŻEMY PODAROWAĆ SUNI SZANSĘ NA LEPSZE ŻYCIE. ----------------- DZIĘKUJEMY!
×
×
  • Create New...