Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Też mam problem ze zrzuceniem wagi, a mam do zrzucenia duuużo :(
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Tyśka) replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jakie całusy rozdaje :) -
Nadeszła jesień... jestem chora, hura :D Dopiero zauważyłam, jakie kolorwe łapki ma OScare :)
-
Czika-kolejna bida z Zamościa-MA CUDOWNY DOMEK!
Tyśka) replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Ależ świetna rodzina! :) Czika wpasowała się w nią idealnie. -
~Melunia, maleńka sunia po przejsciach ma DOMEK:)
Tyśka) replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Cud miód orzeszki:) -
Szara to młoda sunia. Do tego owczarek. Nie dziwota, że wymaga czasu, zabaw i zajęcia umysłu. Szkoda, że ludzie jednak nie umieją zrozumieć, że owczarek do stróżowania to tak średnio... :(
-
Trzymam kciuki za Czarka- oby to nie było nic poważnego.
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Tyśka) replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Ależ z Gigi agentka. Dobrze, że nic się nie stało :) -
Dziękuję za wieści :) Ależ mu się trafiło!
-
SNIKERS - cudowny kudłacz spod sklepu JUŻ W DS :)
Tyśka) replied to Tyśka)'s topic in Już w nowym domu
Cieszą mnie te wieści :) DS ujawnił się na fejsbuku, pod albumem Snikersa bardzo dziękował za psiaka i chłopak był wychwalany pod niebiosa, że to taki super pies :D -
Bob- piękny collie zabrany z łańcucha już w swoim domku!!
Tyśka) replied to Agniesiulka K.'s topic in Już w nowym domu
Ależ super :) Wiedziałam, że to będzie expressowa adopcja :) -
Ja też z utęsknieniem czekam na zdjęcia.
-
Ciocie, przepraszam Was najmocniej za tak długie milczenie! Dlugo by pisać, czemu mnie nie było, ale... już jestem. Na chwilę, bo zaraz siadam do lektury p. Śliwerskiego ale na chwilę, zgodnie z obietnicą, wpadłam :). Sprawdźcie koniecznie pierwszą stronę. Zaktualizowałam ją, ale być może wkradł się gdzieś błąd, a może o czymś zapomniałam... Za co najmocniej przepraszam. Już mój mózg o tej porze nie myśli, zwłaszcza teraz, gdy domowymi specyfikami próbuję wyleczyć swoje choróbsko (wcale je nie zapraszałam do siebie :( ). Murzynio w nowym domu ma wszystko, co do szczęścia potrzeba. Niejeden pies na jego miejscu byłby wniebowzięty. Niejeden, ale nie Murzynio - jest bardzo, bardzo spokojny i obojętny. W domu go totalnie nie ma. Ożywia się nieco na spacerze, pozwala przy sobie majstrować przy zakładaniu szelek, ale po spacerze od razu wraca na swoje posłanie i wypoczywa, będąc w swoim świecie. Nie okazuje większych emocji... Państwo naprawdę się starają skraść serce czarnuszka, ale na razie bez rezultatu. Cicho liczą, że psiak jeszcze nie jest w pełni zaaklimatyzowany i że to się zmieni. Ja też mam taką nadzieję,bo na razie zachowanie Murzynia-Gucia bardzo mnie martwi. Bardzo marzy mi się, by Lisek był bezpieczny, ale jak wspomniała elficzkowa, nie mamy obecnie odpowiedniej ilości deklaracji. Lisek niestety może długo czekać na dom i potrzebować pracy specjalisty, nie wiemy jak zachowa się w nowym miejscu... i na nowe psy. Może się okazać, że jest super świetnym psem, ale wolę jednak zakładać z góry gorszy scenariusz i pozytywnie się zaskoczyć - musicie mi wybaczyć tę moją cechę charakteru... staram się być realistką. (a właściwie odkąd mój najmłodszy kot bardzo choruje i nie wiemy ilemu zostało, to stałam się pesymistką, przepraszam). Zdjęcia bazarkowe mam, więc prześlę- jak nie dziś, to w najbliższym dniach. Jakbym zapomniała, elficzkowa proszę przypomnij mi smsem :). Dziękuję za te wszystkie wieści o Lisku, Tinusi i Rudym, ten ostatni faktycznie całkiem inaczej wygląda. Już nie przypomina szkieletora, no coś pięknego :). Życzę Tobie zdrowia, elficzkowa. Nie martw się psiakami, jakoś dadzą radę.... Ty zadbaj o siebie i o swoje zdrowie. Może faktycznie się wszystko ułoży tak, że przez czas Twojej nieobecności, ktoś zostanie zwerbowany do nawiedzania psiaków. ;) Nadziejko, dziękuję za Twój dar serca i za to, że jesteś ze mną w kontakcie. To bardzo, bardzo miłe, jesteś Cudowna. :) Pozdrawiam Wszystkich serdecznie, dziękuję że pamiętacie o psiakach. Ja też o nich myślę, ale neistety świat wirtualny ostatnio schodzi u mnie na dalszy plan, jakoś tak się złożyło, że trochę nieszczęść się nałożyło, a do tego jeszcze studia ;).
-
Trzymam kciuki, nie zapeszam :)