Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. To będę czekać na wiadomości. Haniu,czy przyszły oryginały wyników z Lecznicy w Bielsku-Białej. Czy Nussi dużo nadal pije?
  2. Gacuś po kroplówkach będzie częściej oddawał mocz.Najlepsze by były podkłady ale to jest koszt.Ja przy Sawani używałam jeszcze takich ceratowych podkładów dla dzieci do łóżeczka,nie są drogie.Na to kładłam podkład.Legowisko było suche.
  3. P.Jolu,nadeszła pomoc finansowa.Bardzo,bardzo dziękujemy. Kwota 30,00zł jest wpisana w poście rozliczeniowym dla Nussi.
  4. Ja też zaraz zrobię przelew,nie możesz Gabrysiu z tym zostać sama.
  5. Pomogę kwotą 50,00zł.Nie wiem gdzie mam wpłacić do Murki?
  6. Najważniejsze,że Gacuś jeszcze żyje i dostał pomoc.Kroplówka powinna go wzmocnić.Być może jeszcze idą dodatkowe leki wspomagające.I to USG też będzie znaczące bo tak jak przy ludziach,przeważnie każdy lekarz odczytuje inaczej USG.
  7. Nadeszły deklaracje od MikAga,uxmal, Bogusik i Anula za XI.Ślicznie dziękujemy.
  8. Dzisiaj natknęłam się na wpłatę od naszej Kochanej helli - 31.10.19 - 200,00zł dla Nussi. Jest to bardzo znacząca pomoc.Z całego serca dziękujemy.
  9. Oby jutro konkretna pomoc nadeszła.Jestem myślami z Gacusiem i Tobą.
  10. Gabrysiu,mówiłaś w Klinice,że został podany lek? Czy on miał wpływ na samopoczucie Gacusia?Jakoś dziwnie winię ten lek,że Gacuś się tak źle poczuł.Może właśnie został zatruty tym lekiem.
  11. Haniu,mamy 500,00zł wpłacone do Fundacji ZEA na Nussi.Bardzo proszę z Lecznicy o wystawianie faktur na Fundację ZEA do tej kwoty. Za pobyt zapłacone za XI - 21,40zł po odjęciu od kwoty pozostającej u Ciebie - 288,60zł. Osoba,która wpłaciła pieniążki nie jest nadal zidentyfikowana.
  12. Cudnie,to teraz czekamy na wiadomości o naszej ślicznotce.
  13. Zagląda,zagląda i czeka z niecierpliwością na wiadomości,a już zdjęcia to jak miód na serce. Jestem zdania aby wykastrować Milusia.Nic nie stoi na przeszkodzie skoro ma jeszcze dobre wyniki.Czym szybciej tym lepiej.
  14. Nadeszła stała deklaracja od tomcug za XI.Ślicznie dziękuję.
  15. Szczeniaczki są karmione mlekiem od mamy a więc mama musi też być odrobaczona.I tu jest problem bo nie wiadomo ile waży a waga jest bardzo istotna przy podawaniu leku.Najlepiej by było aby zawieźć całą rodzinkę do weta i on przepisze dawki i zaleci co trzeba.Założy książeczki aby tam wszystkie szczepionki wpisać i odrobaczenie.Wtedy ma się pełną kontrolę. Trzeba się dopytać Pani gdzie jest najbliższa Lecznica i może się uda jeszcze dzisiaj załatwić weta.
  16. Ja nie bardzo rozumiem.To do Hani Lecznica prześle skany na maila? Może źle zrozumiałam ale oryginały miały być przesłane przez Lecznicę listem do Hani. Już więcej nie będę się pytać, to dla mnie to jest za ciężkie do zrozumienia.
  17. Najlepiej ten zamiar skonsultować z wetem.Aby nie zaszkodzić maluchom i suni.Odrobaczenie i odpchlenie jest podawane od wagi psa i z tym trzeba bardzo ostrożnie działać. Najlepiej by było całą rodzinkę zawieźć do weta aby pooglądał,stwierdził wiek,wagę i dał zalecenia. O ile wiem szczeniaki muszą być szczepione 3 razy i odrobaczone ale nie wiem ile razy.
  18. Tego ogłoszenia ja nie robiłam.Jest Romek i on jak będzie chciał to może podmienić na innego psiaka. Może edytować ogłoszenie ten kto je robił.
  19. Bez kart informacyjnych o badaniach,wynikach nie ma co Hania pokazywać się u swojego weta aby dalej kontynuować konkretne leczenie,ponieważ trzeba by było robić wszystko od nowa.Mam nadzieję,że Lecznica jednak wyśle albo wysłała wszystko. Te badania kosztowały sporo kasy i nie mogą zaginąć.
  20. A konkretnie jakie są plany? Bardzo,bardzo dziękujemy za pomoc.W świetle zbliżających się wydatków jest to ogromna pomoc dla nas.Jesteś Kochana.
  21. Szarik jest cudny,jak dla mnie wyjątkowej urody.Tylko trzeba odkarmić bo to co on jadł to woła o pomstę do nieba.A obróżka musi być miękka aby szybko sierść odrastała i nie wycierała się.
  22. Czy Tania chodzi w szelkach? Miałam kiedyś tymczasika strachulca,smycz była nie do pokonania,niekiedy wątpiłam czy kiedykolwiek pies zaakceptuje smycz i spacery.To była droga przez mękę ale udało się.Był wciąż w obroży, w szelkach,następny etap to przypięcie krótkiej taśmy nie ciągnącej się po podłodze no i na końcu przypięcie smyczy do szelek.To był dość długi etap nauki ale odniósł skutek.To tak w skrócie bo było dotykanie szelek,obroży,delikatne obracanie obroży,poprawianie szelek.Piesek był łapany w schronie na łapak i tak silnie zakodował sobie łapak,który go prawdopodobnie poddusił.Jak wiem to nigdy nie zaakceptował smyczy przypiętej do obroży.Szelki zaakceptował u mnie.
×
×
  • Create New...