-
Posts
52088 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Wierzcie, że dla mnie wiadomość, ze Misio nie może jechać, była straszna, ale jeszcze miałam nadzieję, że coś za jakiś czas się zmieni. Niestety ta ostania informacja załamała mnie zupełnie, mój wielki żal po śmierci Feniksa powrócił, złość też. Bardzo mi przykro, zwłaszcza żal mari23, która czekała na staruszka, zresztą wszyscy tutaj czekali. Najgorszy jest ten brak informacji, a domysły bardzo bolą; w tym zakresie nic się jednak nie zmieniło. Złość, żal muszę jednak schować głęboko, bo nie dałabym rady jechać ponownie do schroniska, proszę o zrozumienie.
-
Właściwie nie wiadomo. Ostatnia informacja ze schroniska jest taka, że Misio nie jest do adopcji. Wczoraj nie widziałam Misia w tym otwartym boksie.
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Tola replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Zawsze już będzie. Będzie wciąż wzruszał, pomagał i dodawał sił. -
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Tola replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Feniks tez miał taki poczciwy wzrok... -
Suczki Ta czarna z uszkodzonym okiem - tez ma dosyć długi staż i chociaż zawsze była przy siatce, prosiła, odprowadzała wzrokiem - nic z tego nie wyszło, nikogo nie ujęło jej oddanie, łagodna natura i wielka tęsknota za własnym domem i za zapachem trawy. Dzisiaj nie było jej na wybiegu, długo czekałam i dopiero jak odchodziłam, podeszła do siatki... Może już nawet nie marzy:( Urocza suczka, której zdjęcia pokazywałam wcześniej; nie bardzo radzi sobie w boksie, unika koleżanek, gdzieś się zaszywa, żeby w ciszy i samotności marzyć o dawnym życiu na wolności. Jest delikatna, nieśmiała, czy jej się uda, czy ma już zapisany wyrok - dożywocie:( Suczka ok. 7 lat. Tej suni nie było chyba na wcześniejszych zdjęciach, chociaż pracownik powiedział, ze jest już trochę.
-
Czarny z oryginalną mordką, a obok niego kolejny weteran, na pewno pamięta czasy młodego Feniksa... Strasznie jest usłyszeć, ze ten pies jest oko. 10 lat w schronisku:( Cały czas podchodzi do siatki, staje i wyczekuje, wciąż ma nadzieję:( I kolejny pies, o którego pytałyście - bonusopodobny. Dzisiaj spokojny, leżał i wygrzewał się na słońcu. O niego tez pytałam - bardzo zrównoważony, uniakający konfrontacji.
-
O tego psa pytała mari23, czy aby to agresor... No i okazało się, że faktycznie żle odebrałyśmy jego przepychanie się przy siatce, to było raczej zabieganie o uwagę. Pies ma ok. 9 lat. Kolega z boksu
-
O tego pieska były tutaj zapytania, jest uroczy, spokojny, bo zawsze siedzi sobie w jednym miejscu. Na prośbę Onaa pytałam o niego, ale jest podobno bardzo wycofany; ma spory staż w schronisku. Czarny to bardzo sympatyczny pies, zawsze podchodzi do siatki, merda ogonem, odprowadza wzrokiem. Tez ma spory staż w schronisku, był jak Jaaga zabierała Solara.
-
-
Niewielki, chyba starszy piesek; spokojny, cichy, kolega z boksu Lucjuszka, temperamentem tez go przypomina.
-
Byłam dzisiaj w schronisku; boksy trochę opustoszały po ostatnich transportach, nawet u samców nie było takiego tłoku. Nowych psów mało, ale boksy na kwarantannie pełne, więc za ok miesiąc znowu będzie przepełnienie. Podpytałam trochę o psy, u 2 udało się dowiedzieć o wiek. Nowy mały piesek, nawet nie znam płci, bardzo zaniedbany, przyjechał chyba wczoraj. Sierść w fatalnym stanie, pozlepiana, albo żył w fatalnych warunkach, albo długo był bezdomny. Starszy piesek z pierwszego boksu
-
Czy piesek już wybrany?
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Tola replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Dobrze byłby, aby to była narkoza wziewna, .. -
Rozczulający widok; po tylu latach w schronisku wreszcie zapachy domu i swój człowiek tuż obok...
- 1565 replies
-
No niestety tak w większości wyglądają oferty domów dla psów u nas na Lubelszczyżnie. Oczywiście powiedziałam, że Adin będzie w przyszłości mieszkał w domu, spal na kanapie i na pewno nie zostanie wydany do budy. A to już druga kobieta z tej wsi, która pyta o Adina. Nie rozumiem tylko, dlaczego pozwoliły, aby przez tak długi czas był bezdomny, a potem dodatkowo czekał w schronisku.