Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52088
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Tak jak Suvi nie będzie się zachowywał, bo pracownicy nie mówią, że jest dziki. Jednak myślę, że nie można go zostawić w budzie bez kojca, bez kontroli. Trzeba znaleźć inne wyjście, tylko jakie. Bardzo chciałabym, aby i on dostał szansę, ale trudno jest planować warunki dla psa,o którym wie się niewiele.
  2. Ostatnio dużo kłopotów, chorób, zabiegów u dogomaniackich czworonogów, jakiś taki czas nastał, a może nasze zwierzki po prostu się starzeją... Taki zabieg to zawsze stres dla zwierzaka i dla opiekuna, dobrze, że Baj ma go już za sobą, trzymajcie się. Życzę dużo zdrówka, może wiosna i słońce przyniosą nam wszystkim lepsze samopoczucie. Bajutek niezmiennie, od lat sprawia, że robi mi się cieplej na sercu.
  3. W domu Zulka zostaje z kotkami, które też cały ten czas naszej nieobecności przesypiają. Dzisiaj jak wychodziliśmy, zrobiłam te zdjęcia.
  4. Dziękujemy bardzo, mam nadzieję, że jeszcze się uda... Zulcia jeszcze w ubiegłym roku jeździła z nami, biegała po swojemu po trawie, niestety teraz jest bardzo słabiutka, nie słyszy, nie bardzo widzi, trzeba jej bardzo pilnować; więc jak jedziemy do konkretnej pracy, to zostaje w domu, wtedy cały czas śpi. W Zamościu mieszkamy w bloku i na spacery jest znoszona i wnoszona po schodach, sama już od długiego czasu nie daje rady.
  5. Matti - OLX na Warszawę, promowany do 26.05. https://www.olx.pl/d/oferta/szczeniak-matti-do-adopcji-CID103-IDJCKJF.html
  6. Widok z kuchennego okna - zakole Wiepsza
  7. Na razie na wieś jeżdzimy bez Zulci... Przyszła już wiosna, jest wreszcie zielono.
  8. Zulcia jest bardzo słaba, je niewiele, ale jednak zaczęła jeść. Robi się jak mgiełka, a mnie pęka serce.
  9. Bardzo wam dziękuję. Ula już po operacji, była długa, wycięto sporej wielkości zmianę, wyniki za ok. 3 tyg. Ania była przy suni do momentu podania narkozy i w chwili, gdy se wybudzała, bo wet wie, jak bardzo Ula pnikuje, gdy opiekunki nie ma w pobliżu:(. Przed zabiegiem były robione badania - wysoka leukocytoza, usg jamy brzusznej bez zmian. W trakcie operacji zrobiono rtg kości - tez bez zmian. Ania wzięła zwolnienie, żeby być przy suni.
  10. I trzeba pamiętać, ze w podobny sposób była łapana przy wyjeździe ze schroniska, tez na pewno bardzo broniła się...
  11. Dzisiaj dzwoniłam do lecznicy i usłyszałam same pozytywne informacje o Fiszce, sunia bardzo się podoba:). Na moje zapytanie jak sobie radzi ze smyczą wet powiedział, że dobrze i roześmiał się, nie wiem, co miało to oznaczać;). Fiszka została odrobaczona, zaszczepiona p/chorobom wirusowym i wściekliźnie, jutro będzie miała pobraną krew do badań i będzie do odebrania za dwa dni. Po rozmowie z elik ustaliłyśmy, że zabieg sterylizacji będzie miała u Murki; rozmawiałam już Kasią - ma przyjechać po sunię w środę lub czwartek i umówi zabieg około 21. 05. Ela sporo czasu spędza teraz na działce i na pewno szukanie dobrej lecznicy, dowóz suni na zabieg, byłby dla niej i męża problemem. No i w przypadku wszelkich komplikacji, których nie można wykluczyć, też byłby spory problem. Wet z Janowa zajmuje się hotelowymi psiakami od lat, ma doświadczenie, dysponuje narkozą wziewną, więc wszystko powinno odbyć się bez problemu.
  12. A więc Cynka ma dom Pięknie dziękuję z wizytę Dzwoniłam do młodych, też bardzo się cieszą, wybierają się na zakupy dla Cynki. Rozmawiałam też o ewentualnym wspólnym transporcie Lili i Cynki, ale wszystko zależy od dnia, w którym szafirek będzie jechał z Lili do Wrocławia. Jestem w kontakcie z Hanią.
  13. Nie wrzucałam tutaj ostatnio zdjęć, bo wszystko było ok, Ania zakochana w Uli vel Mia, a Mia świata nie widzi poza Anią, zresztą nikomu tak bardzo nie zaufała i chyba nie zaufa. Rozmawiałyśmy sobie o wielu innych sprawach, Ania bardzo pomogła mi i mojemu TZowi w naszej walce z covidem. Aż tu nagle dzisiaj informacja, że Mia ma w poniedziałek operację - coś brzydkiego zrobiło się na łapce, na początku wyglądało jak otarcie od kopania dziur. Ale jednak pojechali do weta no i ...jest to prawdopodobnie zmiana nowotworowa, w najlepszym wypadku histiocytoma:( Ania bardzo prosi o kciuki, bardzo boją się o sunię:(. Wyobrażam sobie, co przezywają, przecież ona jest taka młodziutka, tyle przeszła w tym swoim rocznym życiu nim trafiła do Ani i Jej rodziny. Te straszne przejścia spowodowały, ze tak trudno jej zaufać ludziom, ze wciąż się boi:( A teraz jeszcze to:( Bardzo proszę o kciuki w poniedziałek. Ostatnio tutaj było tak cichutko, nie zostawiajmy teraz suni samej:(
  14. Informuję, że zabieg odbył się bez problemów, malutka Holka czuje się dobrze:)
  15. Biedna:(. Może jutro Jaaga coś napisze. Jestem ciekawa co z tym okiem, bo od tego chyba zależy dalszy ciąg działań...
  16. Jestem; przepraszam, że dopiero teraz, a dzieje się tyle wspaniałego. Miałam spotkanie z bliskimi, których nie widziałam parę miesięcy, nie mogłam zajrzeć wcześniej. Ogromnie się ucieszyłam, kiedy wczoraj wieczorem Onaa zaproponowała chęć wzięcia na DT Fiszki, bo w takiej sytuacji taka propozycja to cud. A dzisiaj dostaję informacje, że tutaj na wątku elik też proponuje małej DT u siebie, czyli kolejny cud. Obie propozycje wspaniałe, o takich tutaj marzy się dla podopiecznego. Ale Fiszka jest jedna i jakoś to musimy mądrze, nikogo nie urażając, rozwiązać. Już dzisiaj Eli mówiłam, że zazwyczaj sytuacja jest odwrotna - jest jeden DT, a parę psów... Dzisiaj już późno, ale jutro postaram się na spokojnie pomyśleć... Jeśli chodzi o smycz, to na pewno Fiszka jej nie zna, miotała się w lecznicy, gdy ją przypięłam. Ale może już jest lepiej, bo przecież jakoś musi być teraz wyprowadzana, zapytam w poniedziałek wetki.
  17. To ja wybiegam przed szereg, chcę wykorzystać wyróżnione ogłoszenie po Fiolce; chciałam zrobić Adinkowi, ale nim zainteresowana jakaś rodzina, a to on teraz najbardziej gotowy do adopcji.
×
×
  • Create New...