-
Posts
52258 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Czyli nigdy nie był kochany, traktowany jak członek rodziny, jak przyjaciel:(
-
Skoda, ze Bonusik nie widzi, ale dobrze, ze nie ma dolegliwości bólowych no i że tak świetnie sobie radzi.
- 1565 replies
-
Dodam zdjęcia Tito jeszcze ze schroniska Tutaj chyba gotowy do wyjazdu do Sowy, bo szeleczki te same:)
-
Ja też dołączam się do gratulacji, bardzo się cieszę i z domu dla Tito no i z faktu, ze kolejna dogomaniaczka jest właścicielką zamojszczaka:)
-
Kenia i Wiwa bardzo urodziwe, życzę suniom wspaniałych domów:) Dom dla Fiolki wybrany, bardzo dziękuję JO37 za wizytę Dodam jeszcze, że rodzina to małżeństwo z 12 letnim synem, mają 8 letnią suczkę adoptowaną z fundacji Viva. Państwo mają letni dom pod Warszawą, więc Fiolka będzie miała teren do biegania i zabaw:). Fiolka jechałaby do Warszawy 22.05 z TZ Jagny, więc jeszcze trochę u nich poszaleje. Szkoda, ze ani Mati ani Margo nie mają szczęścia i wciąż bez domów:(
-
Chciałam, aby miała na imię Jeżynka, bo aż się prosi to imię, jak patrzy się na sunię;). Ale jest już Jeżynka na dogomanii - u malagos i nawet podobna;) Tak Anulko, na pewno będziemy robić wszystko , aby stan sierści poprawił się, Murka dokładnie obejrzy, może wystarczy wyczesania...Preparat zamówię, bo jak piszesz - nie zaszkodzi.
-
Nadziejeczko, pięknie dziękuję, przyda się każda pomoc, bo sunia nie ma na razie nic. Anulko, poprosiłam Murkę o przyjęcie Fiszki, bo będzie miała miejsce w domu za ok. tydzień, może wcześniej. U Hani też są miejsca, ale wysyłanie jednej suni w tak kosztowna podróż jest raczej niemożliwe. Na miejsce Cynki wezmę kogoś ze schroniska, jak będzie kolejny większy transport. Myślałam o bazarku imiennym, bo nic mi nie przychodziło do głowy no i to zawsze parę grosików wpadłoby suni. Ale jak zwykle zabrakło czasu... Nie wiadomo. W tym rowie była widziana od wtorku wieczór...
-
Witam kolejne Cioteczki na wątku i proszę o pozostanie tutaj z nami:). W dotychczasowym życiu Fiszka na pewno nie miała ani zbyt dużo radości, a miłości, więc każda porcja dobroci wynagrodzi jej to smutne życie. Sunia nie jest wychudzona, natomiast stan jej sierści wskazuje, że na pewno nie była w mieszkaniu. Rozmawiałam dzisiaj z wetką z Krasnegostawu - Fiszka ma apetyt, wczoraj została odrobaczona, dzisiaj zaszczepiona (na prośbę Murki). Niepokoi mnie ta sierść, wyłysienia przy uszkach i wytarty grzbiet, ale wetka uważa, ze to wszystko wynik zaniedbania.
-
Zapraszam do mojej nowej podopiecznej - czupiradełka Fiszki Fiszka zaprasza na wątek
-
Nie pozostaje nic innego, jak starć się odmieniać los towarzyszom Feniksa i Misia, wtedy pamięć o nich będzie żyła w innych psach i w ich historiach.
-
Jeśli ktoś chciałby wesprzeć sunię, wpłaty na konto ZEA Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700 Z DOPISKIEM "Fiszka" Formy pomocy: MikAga - 50 zł (04.04) Onaa - 100 zł (07.05) MikAga - 50 zł (30.04.) Nadziejka bazarek - 27 zł (27.05.) Iwona z Sosnowca - 35 zł (28.05.) MikAga - 50 zł (01.06.) Część spadku po Lili - 300 zł (25.06) Razem - 612 zł Wydatki: 265 zł - 7 dniowy pobyt w lecznicy w Krasnymstawie, badanie krwi, odrobaczenie, odpchlenie 205 zł - sterylizacja +czipowanie (faktura str. 12) (koszt sterylizacji pokrył UG) 401 zł - rozliczenie końcowe (str.12) Razem: 666 zł 666 zł - 612 zł = 54 zł (dopłata z konta ZEA ) Ogłoszenia Fiszki Tola - https://www.olx.pl/d/oferta/cudna-terierkowata-fiszka-do-adopcji-CID103-IDJWxzQ.html Alaskan - Cudna, pełna pozytywnej energii sunia do adopcji. Wrocław Stare Miasto • OLX.pl
-
Dzisiaj majowe popołudnie, właśnie pakuję się na wieś, bo trzeba wykorzystać słoneczny dzień na prace w ogrodzie, gdy parę min. po 14 dzwoni tel. - ok. 25 km od Zamościa, w rowie przy drodze, na pustkowiu, od 2 dni siedzi mały piesek; dzisiaj rano na pewno był, ktoś zostawił mu pudełko z mlekiem. Zmieniamy z TZem plany, bierzemy kontenerek i jedziemy. W miejscu, w którym miał być piesek, nie ma nikogo. Powolutku jedziemy, bo może gdzieś jest, może leży, może po wypadku... Ok. km dalej, już przy wsi zauważamy w rowie psa - tak, to ten ze zdjęcia - mała, zaniedbana psinka, chyba suczka. Parę minut trwa zdobywanie zaufania smaczkami; widać że mała bardzo głodna, łapie rzucany przysmak i od razu ucieka. Wreszcie udaje się - sunia już w kontenerku, jedziemy do lecznicy. Na miejscu okazuje się, że to niewielka suczka; ok. 2 lat, waga 6,90 kg; sierść w fatalnym stanie, sporo kołtunów, na grzbiecie wytarcia, sfilcowania; nie zna smyczy. Sunia dostaje preparat na pchły, bo jest ich mnóstwo, miskę z karmą no i zostawiamy ją w lecznicy 35 km od Zamościa, bo nie ma nigdzie bliżej miejsca. Koszt w lecznicy to 15 zł/doba. Wracamy do domu, a ja myślę, co dalej. Przedstawiam małą Fiszkę, kolejną suczkę, która już poznała życie od tej złej strony i teraz bardzo potrzebuje naszej pomocy.