-
Posts
20433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Pieniążki dla Argo już na koncie SHA, potwierdzam wpłatę 500 złotych. Smutno mi bardzo, Ibisek był mi bliski....
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Z dwóch bazarków Jo37 Kubunio otrzymał 32 zł + 76,50 zł - razem 108,50 złotych na konto SHA. Dziękuję Jo37 Patrząc w jaki sposób Kubuś wstaje i kładzie się rozważam podanie mu Librelli. Koleżanka zastosowała u swojego staruszka i po drugiej dawce leku poprawa ogromna. Poprosiłam wetkę, żeby sprawdziła, jaki to koszt, bo Kubusia bardzo boli ten kręgosłup "Nowy" dostał imię Borys ( matką chrzestną została ta, która mu życie uratowała zabierając z drogi) ma wilczy apetyt, kupiłam mu puszki Brit Veterunary Recovery, dwie pochłania i czeka na "jeszcze" suchą karmę też wymiata, wciąż potwornie chudy, robale wybite i poczekam trochę z badaniami, niech dojdzie do siebie. -
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z koleżanką, która ma psa staruszka na tej kuracji i jest zachwycona efektem, który widać było dopiero po drugiej dawce podanej 4 tygodnie później. Po pierwszej prawie nic się nie poprawiło, ale jeśli dopilnuje się terminu podania drugiej dawki - efekt naprawdę bardzo dobry. -
KOREK- smutny, młody pies wyrzucony z samochodu- DOCZEKAŁ SIĘ! MA DOM
mari23 replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
Jaki on słodki, rozczulający....tylko kochać i tulić widać, że szczęśliwy -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Rudy[*] jest u mnie teraz.... do jutra czeka na pogrzeb, bo pan nie mógł dzisiaj po ciało przyjechać, a zostawić go pod tym lasem nie chciałam, bo może by go jeszcze jakieś zwierzęta znalazły i szarpały Za życia nie był u mnie ani nawet pod moją opieką, choć bardzo dobrze go znałam i było mi go żal, chciałam mu pomóc odmienić zły los mieszkańcy wielorodzinnego budynku twierdzili, że jest "ich" a tak naprawdę był "niczyj". Na zdjęciu widać miejsce, w którym spał - kąt na klatce schodowej w tym budynku. Znaleziony i przygarnięty jako szczeniak przez nadużywającego alkoholu głuchoniemego mieszkańca tegoż budynku, mieszkał z nim. Pan zmarł kilka lat temu, a moje próby znalezienia osieroconemu Rudemu prawdziwego domu wzbudzały wielki sprzeciw, wtedy był "nasz" wg nich....i chyba tylko wtedy. Starsi ludzie karmili, młodszym pewnie przeszkadzał... bał się obcych, był nieufny wobec ludzi, nie podszedł bliżej, niż na 2-3 m do człowieka, nawet "swoim" nie do końca ufał, bał się dotyku.... dlatego nie miałam możliwości zabrania go "po cichu" do prawdziwego domu, nie dałby się złapać. I dlatego nie tylko ja mam pewność, że zabił go ktoś, kogo on znał dobrze i pozwolił mordercy do siebie podejść. Widywałam go często, mieszkał na tej samej ulicy, kilkanaście domów dalej, naprzeciw gabinetu weterynaryjnego, nawet wetka próbowała go "oswoić", ona nie ma dobrego zdania o niektórych mieszkańcach stamtąd i ma swoich podejrzanych. Od trzech dni nie mogę się pozbierać, tak bardzo mi żal, że po niezbyt szczęśliwym życiu miał taką straszną śmierć... i to raczej z ręki "swojego" człowieka... mam nadzieję, że policja znajdzie winnego. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
mam nadzieję, że Twoje słowa się spełnią....chyba nic innego mnie nie pocieszy... musiałam dopilnować, żeby policja wszczęła dochodzenie, zostało mi jeszcze dopilnowanie godnego pochówku na psim cmentarzu.... tyle tylko mogłam zrobić dla tego biedaka żegnaj, Rudy [*] i przepraszam piesku za Twój parszywy los... za słowo "człowiek" -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Znów nas o 1 więcej.... średniej wielkości staruszek, szkielecik staruszka ( możliwe, że nie widzi) tkwił przy ciele dużego psa bez głowy (w typie labradora/goldena), wyglądało, jakby głowę ktoś odrąbał...horror koleżanka tego ślepka małego przywiozła do mnie.... a co dalej ? nie wiem -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Przepraszam za nieobecność, ostatnie dni miałam dramatyczne U piesków nic złego się nie wydarzyło, Majeczka już "pogodzona" ze zmianą miejsca, ze spaceru wraca do mojej furtki, choć patrzy w dal z postawionymi uszkami. Każdy napotkany mężczyzna powoduje u niedowidzącej staruszki ogromną chęć podejścia....zadziera malutką główeczkę, patrzy w górę, wącha....to nie Pan.... Moi sąsiedzi jakiś czas temu pożegnali swoją staruszkę Sabę, pomyślałam, żeby im adopcję Majeczki zaproponować, żeby była jedynaczką, ale to 3 piętro bez windy, wysokie piętra, stary przedwojenny budynek, a Majcia już na ostatnich schodkach u mnie męczy się i sapie.... Ostatnio tyle się na mnie zwaliło, że aż boję się napisać: jest dobrze... ale jeśli chodzi o pieski, to tak jest -
Po co Ci to było? No właśnie po to po Amikowe szczęście i nasze szczęście - dzięki Tobie i Twojej determinacji Amik to teraz szczęśliwy pies.... a my - szczęśliwe Amikowe ciotki, może i ryczące, jak ja teraz, ale z radości. To Tobie należą się podziękowania i Tobie ten pies życie zawdzięcza, tak, życie! Bo miałby wegetację albo i eutanazję, jako agresywny... Amik miał niebywałe szczęście, że trafił na taką cudowną rodzinę, ale najpierw miał jeszcze bardziej niebywałe szczęście, że trafił na Ciebie ( a może Ty na niego ;))