Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20458
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. no właśnie gdy mnie nie było..... niewiele brakło, żebym Argusiowi domek znalazła.... ale państwo zdecydowali się jednak na onka z wrocławskiego schroniska. A poprzedniego psa mieli dogomaniackiego, odszedł w czerwcu... podam wpłaty i wydatki: 50,- Marta Anna M. (30.09.) 40,- Marek M. (05.10.) 40,- ranias (05.10.) 50,- Aimez_Moi (05.10.) 10,- Dorota 1 (07.10.) 40,- zachary (07.10.) - 670,- przelew za wrzesień
  2. nowe wpłaty: 5,- Madziak25 (30.09.) 40,- Funia za 4 m-ce (01.10.) 15,- ranias (05.10.) 15,- ranias-wsparcie (05.10.) 50,- renatka_s (05.10.) 10,- Magolek (05.10.) 20,- Handzia za IX (06.10.) 60,- Anita G. za X-XII (07.10.) 215,- razem wpłaty - 465,- przelew za sierpień dnia 02.10.2015 263,19 stan konta Kseni ______________________________________ do zapłaty - faktura za wrzesień - 450 złotych
  3. jest jedna tylko chętna do pomocy, ale mieszka w bloku,ma 2 psy i 3 koty, więc pies pod jej opieką mieszkałby na ogródku działkowym oddalonym od terenów zabudowanych, dobrze karmiony, ale z minimalnym kontaktem pies-człowiek :( tak więc zabieram jej wszystkie, jakie się da, Misiek tylko tam siedzi i żal mi go... Mam problem z Morelką, bo jest bardzo energiczna, o ile cieszy mnie jej zabawa z psami i udaje mi się wytrzymywać jej straszliwą hałaśliwość, to jednak niszczy w domu - wczoraj po powrocie z pracy złapałam ją "na gorącym uczynku", bo dotąd się zastanawiałam - ona czy Pikuś - niszczy pontoniki.... wygryzła dziurę w prześlicznym, nowym pontoniku, jednym z tych, które " Mikołaj" dostarczył pieskom niedawno :( Na razie te nowe nowe pontoniki przełożyłam do "kociej" części domu i myślę, jak ten problem rozwiązać... a Kicia i Węgielek z pewnością są Morelce wdzięczni, pontoniki bardzo im się podobają ;) ;)
  4. kiedyś czytałam takie zdanie: "Nigdy nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"... i coś w tym jest :( jego matka się nie odważy, żona raczej też nie... trudno z nią się dogadać ;) niby inteligentni.... niby... :( Jednak im nie odpuszczę, dopilnuję, żeby szczeniąt nie było, bo " 14 mieli i rozdali, po co ten cyrk !"...oj, "pochwalili się" i będą pod nadzorem. przepraszam za nieobecność - tradycyjnie już nie nadążam za życiem i jego niespodziankami... Puszek już chodzi, a nawet biega, za to niedomagają Maksiowe łapki i sunia bardzo źle zniosła sterylkę - niby wszystko w porządku, ale ona kilka dni nie chciała jeść, leżała tylko, była apatyczna. Dzisiaj rano zdjęłam jej ubranko pooperacyjne, bo się w nie jakoś dziwacznie zaplątała.... no i od razu poweselała, ożywiła się :) apetyt też wrócił! Ona chyba tym ubrankiem tak się stresowała, a ja się zamartwiałam. Ponieważ Dino bardzo znaczy teren ( czyli meble i futryny w domu) chciałam go zostawić Słupkowi do towarzystwa - niestety Słupek strasznie mocno zaatakował pieska, tak więc w dzień Dino mieszka z Łatkiem i Pusiem, a wieczorem wraca do domu (właśnie zajął pontonik, potem "obowiązkowo" wskoczy na łóżko obok mnie). Sama nie wiem - domowy on czy podwórkowy..... ale jedno wiem: FAJNY PIES ! I już reaguje na imię Dino. Muszę mu szybko kastrację umówić, może przestanie tak wszystko obsikiwać. I do zabrania z ulicy jest jeszcze jeden piesek - podobny do Dino, a błąkający się od ponad roku po ulicy, niby pod opieką naszych strażaków.... ech, niech się oni gaszeniem pożarów zajmą, nie psem :( ten biedak już pod samochód wpadł, jest przeganiany i bity, bo do suk łazi.... zabierać go trzeba i ciachać koniecznie! Tylko kiedy i gdzie? Samców dużo w domu, nie wiem, czy się dogadają.
  5. najważniejsze, że chce ! najgorsze już za Wami - podziwiam !
  6. Zepsuł jednak Pusio statystyki i zaliczyliśmy wizytę u wetki, dostał zastrzyk p.zapalny, p.bólowy, ale nie steryd. Na pociechę mam wiadomość, że Pusio waży mniej o ponad kilogram :) Mała suńka już po sterylce, oczywiście była to sterylka aborcyjna. Ale nie tylko Pusio zepsuł dzień... mam takiego doła, jak Rów Mariański chyba :( :( po pierwsze dlatego, że ....... właściciel podhalanki kategorycznie odmówił sterylizacji suki, nie pomogły ani tłumaczenia, ani prośby, ani nawet.... groźby "organizacji pomocniczej", jaką o pomoc poprosiłam, efekt wręcz przeciwny - butny idiota zacietrzewił się i zrobił awanturę swojej matce, że ze mną przeciw niemu spiskuje. a to jest "po drugie":[attachment=17796:Zdjęcie2756.jpg][attachment=17797:Zdjęcie2755.jpg][attachment=17798:Zdjęcie2757.jpg][attachment=17799:Zdjęcie2759.jpg] chudy, odwodniony piesek od rana koczował pod miejscowym "Dino", trochę poraniony na głowie, wystające żebra.... zdjęcia nie oddają rzeczywistości, bo telefon słabe fotki robi, a aparat mi padł chyba już definitywnie. Sympatyczny piesek, bez problemu dołączył do domowego stada,nawet Maksio i Pirat go zaakceptowali. Niestety "oznaczył" futrynę, na co Maksio zareagował natychmiastowym "kontratakiem" i było ścieranie kałuży z myciem futryny - na razie "zawieszenie broni", piesio odpoczywa. Chyba będzie miał na imię Dino, od miejsca znalezienia. Jak pojechałam po telefonie pracownicy sklepu i zobaczyłam chudzinę skulonego z zimna.... puściły mi nerwy, ryczałam, jak dziecko przy tym psie, dobrze, że koleżanka mnie zasłoniła i trochę uspokoiła ( do niej też dzwonili, że piesek od rana siedzi)
  7. u nas też "wysyp" bezdomnych kotów :( :( brak sterylizacji tak niestety sie kończy, a ludziom trudno to zrozumieć.... mam tu takich upartych :(
  8. serce pęka ::( ten słodziak choć trochę uśmiechnięty.... bo ten smutek w psich oczach tak ściska, że patrzeć na fotki ciężko.... mnie patrzeć trudno, a one tam żyć muszą :( :(
  9. same dobre pisałam, choć są i troszkę mniej dobre... Jego Szerokość Puszek ma jakiś problem z tylną łapką, choć ta brodawka, która kiedyś krwawiła jest w tej chwili zagojona i mała, to może być problem z kręgosłupem, oby krótkotrwały. a to obiecane fotki z domku Cindy :) [attachment=17786:20151001_160946.jpg][attachment=17787:20151001_164838.jpg][attachment=17788:DSC08308.JPG] i wisienka na torcie :) [attachment=17789:20150927_023158.jpg]
  10. prześliczna !!!!!! i przesłodka !!!!! a co do obróżki - czy pomaga? Może dla Morelki bym taka kupiła?
  11. dokładnie tak, jak ja :) cudny Dyzio jest i nie sposób się nie rozczulić...
  12. historyjki pt. "komputer wie lepiej" czasem śmieszne, a czasem.... potrafią człowieka do wulgaryzmów doprowadzić ;) mojej szefowej czasem się to przydarza, ja jestem bardziej wyrozumiała dla maszyny komputerem zwanej :) Kiedyś pewien sołtys załatwiał u nas w biurze sprawę zakupów internetowych i na moją odpowiedź, że tylko taka, a nie sołtysa opcja jest możliwa, bo komputer nie myśli odpowiedział oburzony: "jak to nie myśli??? Przecież komputer myśli!!!!" "To pan myśli, że komputer myśli" odpowiedziałam upartemu starszemu panu....ale chyba mi nie uwierzył :) ojej, wielkie dzięki !!!!!!!!!!!!! a mnie od kilku dni nie działa w domu dogomania, zalogowałam się więc w pracy.... ukradkiem na chwilkę :) Bardzo, bardzo za pomoc dziękuję !!!!! Ostatnio wysterylizowałam małą sunieczkę ciężarną, na jutro zapisana jest wielka podhalanka - oczywiście właściciele nie chcieli suk sterylizować, w końcu już ta duża 14 szczeniąt miała i rozdali, więc teraz też by rozdali..... nic, tylko wulgaryzmów używać albo płakać :( oczywiście nie stać ich na sterylkę, bo 2 dzieci i tylko ojciec pracuje za najniższą krajową, gmina nie zapłaci, bo to nie bezdomne psy..... więc po prostu podzieliłam się darowizną, jaką na konto stowarzyszenia dostałam od pewnej pani, mam nadzieję, że jutro uda się wysterylizować podhalankę i że nie będę musiała wozić jej sama, jak malutką woziłam. Muszę się z Wami podzielić dobrą wiadomością - mój syn jadąc z kolegą i jego dziewczyną w tzw. szczerym polu pomiędzy dwiema wsiami nagle zobaczył na poboczu szczeniaczka. Zatrzymał się, piesek uciekł do rowu, ale we troje piesia złapali, zabrali, dziewczyna, która w czerwcu pożegnała ukochanego staruszka wzięła małego na tymczas. Rodzice, którzy po śmierci Misia powiedzieli "żadnego psa więcej" dobę tylko trwali przy tym zdaniu..... piesio ma więc cudowny domek! :) a ja jestem dumna z syna :) Z domku od Cindy dostałam zdjęcia i wspaniale wiadomości, u Słupka też postępuje szybko socjalizacja, a malutka sunia ma jutro sterylkę.
  13. rzeczywiście! już lecę ! ale działka dla psów i tak, nic tam raczej nie urośnie, bo "ogrodników" za dużo :) oto, który pontonik ( rozmiar w sam raz ;)) wybrała mała sunia: [attachment=17606:Zdjęcie27471.jpg][attachment=17607:Zdjęcie27461.jpg] na czarnym tle prawie jej nie widać :)
  14. Ponieważ w tej chwili uzbierało się ponad 500złotych, zrobiłam przelew do hotelu. Jeśli pamiętam, co pisała Monika przy zmianie hotelu - stawka była uzgadniana 12 zł ze szkoleniem, a 10 zł bez szkolenia, dlatego pomyślałam, że Ksenia nie ma szkoleń i stawka została obniżona, teraz trudno ocenić, czy 15 zł to jest ze szkoleniem, czy bez. Jednak "zaoszczędzone" to mogą być pieniądze, które mamy, a jeśli ich brak i deklaracje nie wpływają - to są jedynie wirtualne oszczędności, za hotel trzeba płacić realnymi pieniędzmi, których ciągle brakuje :( Ksenia mieszka w kojcu z Elvisem,z którym do spółki i się bawi, i zjada budy, dlatego wymaga długich spacerów, żeby się wybiegać. [attachment=17600:DSCN0091.jpg] Na tym zdjęciu w tle widać kojce, drugi albo trzeci od lewej to kojec Kseni i Elvisa. Ona nie jest psem agresywnym, przy umiejętnym podejściu nie stwarza problemów i jest naprawdę wspaniałym psem, bardzo wpatrzonym w opiekunów, a więc nastawionym na człowieka.Ciągle o niej myślę, ale u mnie nie ma warunków do takich spacerów, jakie Ksenia ma tam - pola, bezdroża, łąki... u mnie ulica i obcy ludzie, obce psy...ona naprawdę potrzebuje domu, człowieka tylko dla siebie.... tak bardzo mi jej żal, że chciałabym być tym człowiekiem.... gdybym tylko mogła :(
  15. był u nas dzisiaj..... Święty Mikołaj? chyba tak :) [attachment=17594:Zdjęcie27411.jpg][attachment=17595:Zdjęcie27401.jpg] dwa duże i dwa mniejsze posłanka, trochę puszek dla kotków i smakołyków dla piesów, po worku karmy OKE dla psów i dla kotów . Pikuś i reszta zajęły się smaczkami, a malutka - zasiedliła nowiutkie posłanko :) [attachment=17597:Zdjęcie27451.jpg][attachment=17596:Zdjęcie27431.jpg] te pontoniki najbardziej mnie cieszą, bo zimno się zrobiło i pieski, które latem wolały chłodną podłogę, teraz szukają miękkiego, ciepłego "podłoża" [attachment=17598:Zdjęcie27371.jpg][attachment=17599:Zdjęcie27381.jpg] ciągle zagospodarowujemy działkę, wiele tam do zrobienia, bo zarośnięta i zaśmiecona, ale - jak widać ;) - mam dzielnych pomocników :) mała już po cieczce, ale coś jej oczko prawe łzawi bardzo, zaraz jej zakropię. Pirat miał chore ucho, ale czyszczeniem i zakrapianiem "wyleczyłam" go sama :) U wyadoptowanych ostatnio piesiów wszystko dobrze, tylko mnie ciągle brakuje Majeczki, kiedy sprawdzam, czy wszystkie z ogrodu do domu wróciły.... ( właśnie mi autokorekta w komputerze podkreśliła "Majeczki" podpowiadając w zamian.... "Majteczki" ;) )
  16. widać fotki śliczne, ale małe mi się wyświetlają :) za to "na pociechę" w dużej ilości :) :)
  17. to jest zazwyczaj nieuleczalne :)
  18. podpisuję się pod tym !
  19. może..... wzdłuż ? ;) ;)
  20. a właśnie, że zaklinaczka! :) cudne wieści, "miód na serce", jak to mówią :)
  21. i mnie też ;) bardzo, bardzo źle znoszę upały... ale to już za nami :) wpłaty: 25,- Roland_De (18.09.) 600,- bazarek ranias (28.09.)
  22. i ja się wtorkowo melduję z wieściami finansowymi: 25,- Roland_De (18.09.) 600,- bazarek ranias (28.09.)
  23. Kiedy byłam u Kseni, to Wiosna wspominała, że Ksenia jest na starej, niskiej stawce i będzie musiała podnieść, żeby była taka, jak dla innych psów, ale to nie ja jestem osobą uzgadniającą pobyt i cenę za usługę, tylko Monika, nie jestem upoważniona do "negocjacji", choć przekazałam po powrocie tą wiadomość Monice, a ta odpowiedziała, że będzie z Wiosną negocjować, jak w tej sprawie zadzwoni.Ale widać nie zadzwoniła, uznawszy widocznie, że poinformowanie mnie o takim zamiarze jest wystarczającą "formalnością". :( oto wpłaty dla Kseni:Saldo: 248,19 zł 30,- Tianku (16.09.) 30,- Roland_De (18.09.) 15,- Paulina H. (18.09.) 25,- Ladymonia0610 (22.09.) 100,- ranias (22.09.) 25,- Joanna K. -Asia Grubasia( 24.09.) 40,- Anita G. za VIII,IX (28.09.) Saldo końcowe : 513,19 zł
×
×
  • Create New...