-
Posts
20444 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Dzwoniłam żeby zapytać, mówi, że ewentualnie kołdry ze trzy, innych maneli ma pod dostatkiem :) I od razu dowiedziałam się, że wspomniany wyżej ostatni z wilkszyńskiej jedenastki staruszek Felek też znalazł dom :) :) to ten hotelik, do którego link wkleiłam, a właścicielka to akadiana z dogo ( i dogo, i strona hoteliku - sprzed kilku lat ;))
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Piątek: "Nowa" sunia bardzo spokojna, grzeczna. Pan kierowca z gminnego busa wysiadł ze mną, ale cofnął się widząc pręgowane umaszczenie ;) sunia bała się trochę, ale oczywiście zapach świeżo otwartej puszki przemógł strach :) Delikatnie założyłam jej pętlę ze smyczy, bałam się, że zakładanie obroży potrwa dłużej i sunia pójdzie w te pola ( zgłoszona jako pies ;)). Prawie ze mną wsiadła do tego busa, ale jednak się przestraszyła i cofnęła, odważny pan kierowca z tyłu ją po prostu wepchnął i zamknął drzwi. Jechała spokojnie, choć bała się, teraz odpoczywa, na zaczepnie szczekającego Pikusia nawet nie spojrzała. Przy okazji odwiedziłam chyba po 8 latach od adopcji) Oskara - ależ się postarzał, dziadziuś już, bo to jego pani zgłaszała, że do nich przychodzi wyrzucony pies. "Psa" nie było, ale staruszek Oskar ucieszył się z odwiedzin, choć raczej nie pamięta mnie już po tylu latach. Jadąc w te pola widziałam z daleka, jak się ta biedna sunia drapie, więc ją zakropiłam na pchły. Wyników Kazana nie poznałam dzisiaj, zajęta sunią nie zadzwoniłam do gabinetu, a i wetka miała dzisiaj dużo pacjentów i też nie zadzwoniła. Gdyby coś złego było - dzwoniłaby natychmiast, więc jestem spokojna, że raczej nic groźnego nie wyszło. Sobota: Sunia nie tylko piękna, ale bardzo kochana! Cieszy się na mój widok, jakby zobaczyła swoją dawno nie widzianą, ukochaną pańcię :) do psów przyjaźnie merda ogonem. Drapie się biedna, widać "pchlarnia" próbuje się ewakuować po wczorajszym zakropieniu. Dzisiaj odrobaczenie. Wizyta w gabinecie nie napawa optymizmem :( patrząc na zdjęciach pani wet przypuszcza, że sunia to 13-letnia Megi, ofiara rozwodu :( Nie wygląda na 13 lat, czy reaguje na imię, czy na moją obecność, to trudno wyczuć. Dzisiaj tłok w gabinecie, pójdziemy po niedzieli na spokojnie potwierdzić tożsamość. U Kazanka też niezbyt dobrze, wprawdzie szczawianów już nie ma i mogę stopniowo zmieniać karmę na normalną, ale są pojedyncze komórki najprawdopodobniej pochodzenia nowotworowego :( być może nowotwór jądra dał przerzut do pęcherza :( to na razie tylko podejrzenie... -
edytuję, nie zapeszam :)
-
oj, żeby więcej takich było....ale sklonować się nie uda ;)
-
była tam "moja" Dianka, więc bywałam często, potem ona znalazła dom, więc tylko czasem bywałam w psich sprawach, razem pomagałyśmy osieroconym psiakom, w Wilkszynie zmarł starszy, samotny pan zostawiając 11 półdzikich psiaków :( tylko jeden z nich nie znalazł domu, do dzisiaj mieszka u Elizy . https://www.google.com/maps/uv?pb=!1s0x470fbe0c28ae670f%3A0x46ef328ec04d64b3!3m1!7e115!4shttps%3A%2F%2Flh5.googleusercontent.com%2Fp%2FAF1QipPdXltJrOdcfQgjlesthk4ALYlHRyyo5j3X0ufr%3Dw213-h160-k-no!5shotel dla psów Lutynia - Szukaj w Google!15sCgIgAQ&imagekey=!1e10!2sAF1QipONt680T0S2T89U-6o73uiT4myElJXP3iR0XtIs&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjgg8X0ndjtAhXpoosKHU4-BIcQoiowCnoECBcQAw to link do hoteliku, są zdjęcia, na brązowej kanapie cztery psy, z prawej właśnie moja Dianusia kochana, na drewnianej podłodze przed kominkiem psy właścicielki razem z bezdomniakami. Ostatni raz byłam tam chyba latem ub. roku, spokojne miejsce i miła atmosfera :) To dość duża posesja na obrzeżach wsi, mnóstwo zieleni. Eliza była kiedyś na dogo jako akadiana. Wątek mojej Dianki wkleiłam w poście powyżej posta Tysi, tam można poczytać wypowiedzi akadiany - Elizy. Chciałabym, żeby wszystko było przejrzyste, jasne, dlatego wrzucam linki, można w wolnej chwili zajrzeć, poczytać.
-
dzisiaj przywiozłam ze "szczerego pola" dość dużą sunię, bardzo podobną do Ibiska
-
Zupełnie inna jest cena dla psów właścicielskich, a inna dla bezdomniaków, stąd różnica. Dokładnie tak mam u mojej wetki, ja za bezdomniaka zapłacę tylko za koszty zastrzyku, właściciel dodatkowo zapłaci za koszt wizyty/podania zastrzyku. W tym hotelu są psy właścicielskie i zawsze jakiś bezdomniaczek, nawet kilka, najczęściej pomaga Ekostraży, wielu psom znalazła wspaniałe domki (w tym "mojej" Diance). Razem pomagałyśmy jedenastce psów po zmarłym właścicielu, ostatni nieadopcyjny i nie kontaktowy Felek chyba nadal tam mieszka, choć nikt za niego nie płaci. Łagodne psy mieszkają nawet z jej psami w domu. Właścicielka ma dużą wiedzę i doświadczenie, wiele lat temu pomogła mi z dominującą sunią Dianą, która mnie słuchać nie chciała ani trochę, wykazywała agresję do dzieci; podobno nie jestem typem przewodnika ;) Wzięła ją do siebie zupełnie nieodpłatnie, ułożyła i znalazła super domek we Wrocławiu, kontakt z domkiem i z hotelikiem był aż do odejścia suni w ub. roku. Mieszkam około 30 km od tego hoteliku, mogę ( a nawet chcę) Amisia odwiedzać. Oczywiście nie namawiam do zmiany hotelu, zaproponowałam Elizę, ponieważ znam ją od jak najlepszej strony. Jeżeli ktoś ma wątpliwości i wie coś, o czym ja nie wiem ( nie byłam tam dość dawno ) to proszę o sprostowanie, choćby na PW. Poniżej wątek Dianki, osoba o nicku akadiana to właśnie Eliza. https://www.dogomania.com/forum/topic/65482-biała-diana-on-aklimatyzuje-sie-w-ds-czekamy/page/44/
-
też tak mam...martwię się "na zapas", w trakcie i jeszcze długo po adopcji... ale tyle kciuków i dobrych myśli nie może pójść na marne, będzie dobrze :)
-
.......................!!!!!!!!!!!!!!!!! Ludwiczku, już w sobotę... Nie, nie będę się cieszyć, nie chcę zapeszać..... nie cieszę się!
-
Ależ nie miała dotąd szczęścia w życiu :( Oby już teraz zaczął się ten dobry, szczęśliwy etap jej życia. Przesłodki, taki do kochania i przytulania :)
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
mari23 replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Podobno nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca, ale już ciemno....więc wielkie brawa dla Ptysia :) :) -
Zgłaszam się do kciuków i dobrych myśli! :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Kajtuś był dzisiaj w gabinecie weterynaryjnym - miał obcinane pazury (ma czarne całe, sama boję się obcinać, z jasnymi nie mam problemu). Pani obcinając aż się bała to robić przy chorej łapce - tam wszystko "ruchome", zwłaszcza w nadgarstku, do tego trzeba było bardzo uważać, bo wygięcie tej łapki pod niewłaściwym kątem sprawiało Kajtusiowi ból. Ale dał radę - był naprawdę bardzo dzielny i grzeczny. Niestety stanu łapki poprawić się nie da, Kajtuś dostał zastrzyk przeciwbólowy, i będzie musiał brać te zastrzyki w piątek i niedzielę, we wtorek mamy się pokazać w gabinecie. Na piątek umówiony jest Kazan, będzie badanie moczu i "serwis uszny", jemu podobnie jak Czarusiowi nawraca stan zapalny.