Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20363
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. Ja wiem, czemu Lemonek siedzi i patrzy :) :) czeka na prezenty, skoro Binguś w takim stroju, to może jakieś przyniósł ;) ;) ;) piękne fotki, filmiki, wzruszające do łez !
  2. dzisiaj przywiozłam ze "szczerego pola" dość dużą sunię, bardzo podobną do Ibiska
  3. aż mi trudno pisać przez łzy...tyle biedak czekał, to straszne, że aż tak długo. Jesteście cudowne, że wyciągnęłyście tego biedaka, dałyście szansę, a szansa zamieniła się w szczęście :)
  4. cudowne fotki, łzy kapią z radości :) Czy w tym szerokim profilu jest też tarczycowy? Bo chyba warto sprawdzić.
  5. Zupełnie inna jest cena dla psów właścicielskich, a inna dla bezdomniaków, stąd różnica. Dokładnie tak mam u mojej wetki, ja za bezdomniaka zapłacę tylko za koszty zastrzyku, właściciel dodatkowo zapłaci za koszt wizyty/podania zastrzyku. W tym hotelu są psy właścicielskie i zawsze jakiś bezdomniaczek, nawet kilka, najczęściej pomaga Ekostraży, wielu psom znalazła wspaniałe domki (w tym "mojej" Diance). Razem pomagałyśmy jedenastce psów po zmarłym właścicielu, ostatni nieadopcyjny i nie kontaktowy Felek chyba nadal tam mieszka, choć nikt za niego nie płaci. Łagodne psy mieszkają nawet z jej psami w domu. Właścicielka ma dużą wiedzę i doświadczenie, wiele lat temu pomogła mi z dominującą sunią Dianą, która mnie słuchać nie chciała ani trochę, wykazywała agresję do dzieci; podobno nie jestem typem przewodnika ;) Wzięła ją do siebie zupełnie nieodpłatnie, ułożyła i znalazła super domek we Wrocławiu, kontakt z domkiem i z hotelikiem był aż do odejścia suni w ub. roku. Mieszkam około 30 km od tego hoteliku, mogę ( a nawet chcę) Amisia odwiedzać. Oczywiście nie namawiam do zmiany hotelu, zaproponowałam Elizę, ponieważ znam ją od jak najlepszej strony. Jeżeli ktoś ma wątpliwości i wie coś, o czym ja nie wiem ( nie byłam tam dość dawno ) to proszę o sprostowanie, choćby na PW. Poniżej wątek Dianki, osoba o nicku akadiana to właśnie Eliza. https://www.dogomania.com/forum/topic/65482-biała-diana-on-aklimatyzuje-sie-w-ds-czekamy/page/44/
  6. I ja się rozczuliłam :) masz rację - niewiele psiakowi do szczęścia potrzeba :) i dziewczyny adoratora mają ;)
  7. Dokup i dolicz do tego minusa powyżej, a ja zrobię przelew żeby było na bieżąco.
  8. chore nerki nie bolą raczej (tylko ostre stany zapalne i kamienie), ale następuje powolne zatruwanie całego organizmu :( i to może powodować bóle :( kroplówki wypłukują ten mocznik, ale to jest tylko przedłużanie życia, leczenia nie ma. Oszczędzę Wam szczegółów, wiele widziałam w szpitalach :( :(
  9. też tak mam...martwię się "na zapas", w trakcie i jeszcze długo po adopcji... ale tyle kciuków i dobrych myśli nie może pójść na marne, będzie dobrze :)
  10. To chyba najgorsza z możliwych diagnoz :( :( kroplówki nie leczą, są jak dializa u człowieka, a stan nerek raczej się nie poprawi, jeśli to niewydolność :( :( sama mam chore nerki, dlatego każda taka diagnoza bardzo mnie porusza, łzy same lecą
  11. Myślę, że tak będzie najlepiej, ewu przesłała swoje pieniądze na potrzeby Milo. Ale trzeba zdecydować, bo i do Skarpety nr konta trzeba będzie podać, i deklaracje będą wpływać. Może ktoś mógłby udostępnić prywatne konto, a ja pomogę w rozliczeniach?
  12. .......................!!!!!!!!!!!!!!!!! Ludwiczku, już w sobotę... Nie, nie będę się cieszyć, nie chcę zapeszać..... nie cieszę się!
  13. Mój ukochany Łatuś[*] dostał darowiznę na leczenie...leczenia nie było :( :( Łatuś zawsze pomagał psiakom, był takim psim terapeutą, niech teraz zza Tęczowego Mostu pomoże trochę inaczej...
  14. Ależ nie miała dotąd szczęścia w życiu :( Oby już teraz zaczął się ten dobry, szczęśliwy etap jej życia. Przesłodki, taki do kochania i przytulania :)
  15. Podobno nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca, ale już ciemno....więc wielkie brawa dla Ptysia :) :)
  16. Zgłaszam się do kciuków i dobrych myśli! :)
  17. Kajtuś był dzisiaj w gabinecie weterynaryjnym - miał obcinane pazury (ma czarne całe, sama boję się obcinać, z jasnymi nie mam problemu). Pani obcinając aż się bała to robić przy chorej łapce - tam wszystko "ruchome", zwłaszcza w nadgarstku, do tego trzeba było bardzo uważać, bo wygięcie tej łapki pod niewłaściwym kątem sprawiało Kajtusiowi ból. Ale dał radę - był naprawdę bardzo dzielny i grzeczny. Niestety stanu łapki poprawić się nie da, Kajtuś dostał zastrzyk przeciwbólowy, i będzie musiał brać te zastrzyki w piątek i niedzielę, we wtorek mamy się pokazać w gabinecie. Na piątek umówiony jest Kazan, będzie badanie moczu i "serwis uszny", jemu podobnie jak Czarusiowi nawraca stan zapalny.
  18. Kasa już jest ( no, prawie;) 300 od Anuli + 300 od Poker + 200 Skarpeta = 800 ! :) Do tego za badania zapłaci Stowarzyszenie :)
  19. Dobrze, że tylko co jakiś czas...u mnie to cały czas coś nawala... Zdrowia życzę serdecznie :) Tolu, jak Zulcia dzisiaj?
  20. Czy w sprawie adopcji Ludwika coś ruszyło? Ankietę państwo wypełnili?
  21. I ze Staruszkowej Skarpety przyznana pomoc 200 złotych. Trzeba zakupić wszystko czego Milo potrzebuje, może pieniążki przelać na konto osoby, która zrobi zakupy, zapłaci za weta itp. Bez sensu wpłacać na konto stowarzyszenia, potem przelewać "okrężną drogą - faktura-zwrot, te wydatki są dość pilne.
×
×
  • Create New...