Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20444
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Myślę, że trzeba go pilnie przebadać i zdiagnozować, jakikolwiek hotelik znajdziemy - powinien wiedzieć, w jakim stanie bierze psa do siebie. To może być brak dostępu do miski, ale też nerki, tarczyca, trzustka...Może ktoś mieszkający w pobliżu wziąłby go na PDT do diagnostyki, a 19-go z Amikiem mógłby jechać do hoteliku. Kiedyś Argo był w Lubelskim Centrum Małych Zwierząt, ale to spore koszty.
  2. i w tym największa nadzieja! Oby tylko nic mu się nie przydarzyło, zanim opuści kojec :( ciągle o tym myślę, nie tak dawno została pogryziona onka tuż przed zabraniem do hoteliku :(
  3. Ja na Fb niezbyt biegła jestem , ale może ktoś mógłby mu tam "wydarzenie" zrobić albo w jakichś grupach udostępnić? Może zajrzy tu ktoś zorientowany w facebookowych działaniach...
  4. Też tak pomyślałam, ale to się stało tak nagle, że aż dziwne, bo przy guzie zazwyczaj objawy powoli narastają... Przepraszam! Tyle tu wspaniałych osób, edytuję, żeby prosić o pomoc, każda rada, podpowiedź może uratować życie wychudzonemu biedakowi: https://www.dogomania.com/forum/topic/352953-jestem-nikim-taki-słaby-wychudzony-pewnie-mnie-zagryzą-w-schorniskowym-boksie-proszę-o-litość-uratuj-mi-życie/
  5. Ja też dam 40 zł deklaracji stałej i poproszę o pomoc Staruszkową Skarpetę, której jestem stałym deklarowiczem od lat
  6. zadzwonię jutro do kikou, ubłagam może, przecież ten biedak jak najszybciej musi być stamtąd zabrany :( :( A może dawny DT, w którym był Milo? Kontakt z nimi ma elik, ale ona od wczoraj ze swoją sunieczką ma ciężką sytuację
  7. Czy to starszy pies? Może do kikou go zabrać? Daleko, wiem, ale on pilnie pomocy i miejsca potrzebuje.
  8. ja też cały czas o nim myślę, to jego spojrzenie jest pełne smutku, rezygnacji :( :( I cały czas się zastanawiam, dlaczego tego agresora nie odizolują ??? :( :( Jego też mi żal, pewnie człowiek go skrzywdził bardzo...ale on zagraża tym biedakom :(
  9. widzę, że moje zlecenie stałe działa także po nowym roku :) w moim banku różne "niespodzianki" się zdarzały. Odwiedzam Amiczka wirtualnie, a za 2 tygodnie będę go mogła odwiedzić osobiście :)
  10. Super! Gapa jestem ;) Wprawdzie stałej na Rabarbarka nie miałam, tylko jednorazowo wpłaciłam, ale jeśli będzie trzeba, spróbuję dla tego kolejnego biedaka też coś dorzucić.
  11. Czyli Milo na plusie 147,10 zł :) Chyba jeszcze jedna faktura będzie z lecznicy, ale jakoś cudownie się tu wszystko układa - i finanse, i - co najważniejsze - domek dla śleputka <3
  12. "Tobiaszek już w swoim własnym domku u boku kochającego człowieka. :)" Czytam i patrzę...patrzę i czytam....nacieszyć się nie mogę !!! Szczęścia dużo w nowym domku, a zdrowia jeszcze więcej, Tobiaszku !!!!
  13. śliczniutki noworoczny Krecik....doopinka zarasta troszkę sierścią :) słodziak taki, że trudno sobie wyobrazić, jaką kupką dredów i nieszczęścia był jeszcze nie tak dawno...
  14. cudną, trzymającą w napięciu powieść !!!!!!! czytam i ryczę, nie wiem czemu...
  15. on stoi jak zastygły w niemocy :( :( wzrokiem błaga o ratunek :( :( Koniecznie trzeba mu pomóc, ale jak? Może ktoś ma jakiś pomysł? Ciągle o nim myślę, nawet zabrać do siebie chciałam, ale umarł mój kuzyn i oczywiście NIKT nie zajmie się jego dość dużym, owczarkowatym starszym psem... jeśli domu nie znajdzie, muszę chyba go zabrać z pustej posesji :( Ale gdyby jakaś pomoc była dla białego organizowana - dołożę się...może chociaż tak niedaleko - do naszej kochanej Murki?
  16. Budź ! Zrewanżuj się i nie daj im spać w dzień, wołaj na dwór, nie wpuszczaj do domu, zwłaszcza ostatni, późny spacer wieczorny im przedłuż ;) Może to coś da.... tak radzą przy niemowlakach ludzkich, może poskutkuje przy piesiach ;)
  17. Królisia coraz lepiej :) Niestety jeden kłopot to za mało, lawina być musi :( zmarł mój kuzyn i został sam jego adoptowany 3 lata temu pies :( Jego siostry obie za granicą, dom na sprzedaż pójdzie na pewno, a psina biedny stracił opiekuna i przyjaciela, karmią go sąsiedzi, ale przyszłości tam dla niego nie ma :( to bardzo spokojny owczarkowaty 8-latek, ale czy ja znajdę kogoś, komu trafi do serca? Urodą nie powala biorąc pod uwagę, że "puchate kuleczki" raczej się podobają...co z tego że poczciwy, że koty toleruje, że wiernie nawet bez smyczy przy człowieku idzie...już kilka dni pytam i nic :( moja znajoma szuka psa, ma się zastanowić, ale znając ją.....ech, ona szuka już dość długo i jakoś ciężko jej się zdecydować :( Może znacie kogoś, kto spokojnego sierotę przygarnie? Mieszkał w domu, chodził sobie luzem po posesji, razem ze swoim panem mecze oglądał...mieli się obaj razem zestarzeć :( :(
  18. skoro można uratować życie, to trzeba uratować <3 wieeeeelki szacun!!!!!!! Ogromny!
  19. Dnia 31 grudnia wpłynęła kwota 200 złotych dla Milo od Skarpety im. Talcott. Dotarła też faktura za pomoc weterynaryjną dla Milo na kwotę 294 zł, zapłacona przelewem 4.01.2020r. Tym samym stan konta Milo jest na minusie 9 złotych doc_FAKTURA_15_01_2020.pdf nie wiem, jak dodać fakturę, żeby ją tu było widać :(
  20. Potwierdzam wpływ kwoty 200 złotych ze Skarpety im. Talcott na konto staruszka Milo. Bardzo dziękuję !!!
  21. Ptyś albo bardzo dzielny chłopak, albo jak mój Kajtuś - ze słuchem już gorzej ;) Na szczęście coraz mniej tych wystrzałów. Życzę Wam zdrowia i wiele dobra na każdy dzień Nowego 2021 Roku !
  22. i ja mocno zaciskam! A wracając do zapytań z ogłoszeń...jak odpowiedzieć na sms o treści: "Dobry, ja w sprawie psa" :)
  23. Dzisiejsze nocne "działania wojenne" sprawiły, że chyba żaden pies na spacer o tej porze nie chciał wyjść ;) U mnie jeden "dzielny" się trafił - głuchy Kajtuś, ale poszedł sam, NIKT z przyjaciół towarzyszyć mu nie chciał ;) A jak Ptyś z dziewczynami zniesli kanonadę?
×
×
  • Create New...