Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20435
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Pysio nie mocno siwy, chyba nie jest staruszkiem, ale na pewno jest ranny, może chory. Kiedyś psy z Szydłowca (Argo wciąż jest bohaterem Dogomanii) trafiały do Lubelskiego Centrum Małych Zwierząt, mają tam szpitalik. https://www.lcmz.pl/hotel https://www.lcmz.pl/klinika-24h Tanio nie jest, ale opieka i diagnostyka byłaby od razu, a w międzyczasie może DT lub hotelik by się znalazł. Gdybym nie miała 14 schodów i chorego kręgosłupa - wzięłabym go, bo strasznie mnie ten widok poruszył, ale ani on ze schodami, ani ja z nim sobie nie poradzę :(
  2. Może do kikou? Na razie zbiórkę na "zrzutce" można by było szybko zrobić, zdjęcia drastyczne, sytuacja psa dramatyczna - na pewno spora kwota by się uzbierała, a i my pomimo ogromu deklaracji ostatni "wdowi grosz" wysupłamy, nie zostawimy go bez pomocy. Tylko jutro trzeba go stamtąd zabrać, gdziekolwiek, może razem z tymi, które jadą - choćby na dzień, dwa, choćby i łańcuch przy jakiejś budzie, byle nie tam - zanim transport do kikou się zorganizuje. On tam nie przeżyje w tym stanie :( :(
  3. Jutro do schroniska jedzie ktoś po 4 psiaki, jest możliwość sprawdzić, co z tym pogryzionym. Nie wiem, czy fundacja się odezwała, czy ktoś temu psiakowi pomógł....czy on jeszcze tam jest...ostatniego pytania nie odważę się napisać :( :( trzeba go koniecznie zabrać, gdziekolwiek, nawet choćby do jakiegoś kojca - przecież on tam nie ma szans na przeżycie :( :(
  4. Jak go Kropek nazywam;) imienia Pongo nie lubię, bo w sąsiedztwie mieli dalmatyńczyka o tym imieniu...modna rasa i modne imię wtedy to było, ale pies...no dobra, to wina głupich ludzi, nie psa, więc nie napiszę przez pamięć dla niego, Pongo [*] - o zmarłych źle się nie mówi, ale to imię zawsze będzie mi się kojarzyć z "Brajanem i Dżesiką" ;) Czy w schronisku jest szpitalik? Może go przenieśli.... może dzisiaj fundacja się odezwie, jeśli nie - musimy coś wymyślić :(
  5. W małym ciałku wielki strach....ale już niedługo będzie wielki uśmiech :)
  6. i ja u suni się melduję, może na coś się przydam :) maleńka jest prześliczna!
  7. A któż by się gniewał? :) Łatka jest w sytuacji "nóż na gardle", więc decyzja zrozumiała i słuszna, Amik ma domek i pieniążków nie potrzebuje, Łatka - bardzo potrzebuje pomocy.
  8. To prawda, gdyby nie to, że zdjęcia są na jego wątku - pewnie bym pomyślała: "podobny do Borysa, tylko dużo młodszy i zdrowszy" ;) Linda śliczna i radosna :) piękne fotki, napatrzeć się nie można!
  9. U mnie dzisiaj spod resztek śniegu wyjrzały....przebiśniegi! :)
  10. Miłości i troski nie zaznał pewnie przez całe swoje życie tyle, ile teraz będzie miał u Kikou :) Elu, w wolnej chwili potwierdź na wątku Skarpety, że pieniążki wpłynęły na konto Timusia. Wg regulaminu trzeba potwierdzić wpłatę i wkleić do pierwszego posta wątku obdarowanego psiaka ten "obrazek"
  11. Chciałam mu kołnierz założyć, ale strasznie się boi biedak :(Dzisiaj bardzo płakał przy zastrzyku, dokładniej opisując - narobił wrzasku, jak przysłowiowy facet u dentysty ;) Większość drogi do gabinetu musiałam go nieść, bo nie chciał iść, dwa kroki i siadał, na spacerze też tak robi. To chyba przez szew w pachwinie, Tulisio jest delikatny i bardzo wrażliwy. Dostał dodatkowo jakiś zastrzyk przeciwświądowy. Niestety trzydniowe odrobaczanie nie zabiło włosogłówki, w poniedziałek mam przyjść po kolejne tabletki odrobaczające i przynieść następną koopę do badania - jeszcze w kierunku lamblii ( dzisiaj nie miały testu). Za to na pełnej zwierzaków poczekalni (na sobotę nie ma zapisów, czekaliśmy ok. 1,5 godziny) Tuliś zrobił furorę - swoją cudną kitą merdał i do ludzi, i do zwierzaków ( w tym kotów ;)), każdy, kto go pogłaskał - zachwycał się jedwabistą miękkością jego futerka, a on sam w pełni udowodnił, że jest mega-Tulisiem :)
  12. Tak, Tulis to pies złoto - i sierść, i serduszko ma złote ! <3 Bohater tak, ale czy dzielny?;) Dzisiaj strasznie płakał przy zastrzyku, dokładniej opisując - narobił wrzasku, jak przysłowiowy facet u dentysty ;) do gabinetu musiałam go nieść, bo nie chciał iść, dwa kroki i siadał, na spacerze też tak robi. Chyba przez to cięcie w pachwinie, on jest delikatny i bardzo wrażliwy. Dostał dodatkowo jakiś zastrzyk przeciwświądowy. Chciałam mu kołnierz założyć, ale strasznie się boi biedak :( Niestety trzydniowe odrobaczanie nie zabiło włosogłówki, w poniedziałek mam przyjść po kolejne tabletki odrobaczające i przynieść następną koopę do badania - jeszcze w kierunku lamblii ( dzisiaj nie miały testu). Za to na pełnej zwierzaków poczekalni ( w sobotę nie ma zapisów na godziny) Tuliś zrobił furorę - swoją cudną kitą merdał i do ludzi, i do zwierzaków ( w tym kotów ;)), każdy, kto go pogłaskał - zachwycał się jedwabistą miękkością jego futerka, a on sam w pełni udowodnił, że jest mega-Tulisiem :)
  13. Czy na trzecim zdjęciu waga wskazuje 4,2 kg ? te kraty...jak na zdjęciu Tulisia...
  14. oj, raduje sie bardzo serce na takie widoki - szczęśliwy pies to najwspanialsza "rasa" na świecie ! :) :)
  15. Mogę go ogłosić na inne miasto - może Zielona Góra?
  16. Masiu [*] żegnaj, malutka :( :( Elu - przytulam, bo słowa nie pocieszą :( :(
  17. Dziękuję za radę! Kupię mu na pewno. Maluch jest bardzo delikatny, niecierpliwy, ma problemy z chodzeniem, popiskuje, ciągle próbuje się dostać do operowanego miejsca. Zaraz zadzwonię do wetki, chyba do kontroli pójdziemy jeszcze dzisiaj :( I niestety rano Misio miał problem z tylnymi łapeczkami, albo źle stanął jakoś, albo coś się zaczyna...oby nie!
  18. zaczarowany....tylko nie przez dobrą wróżkę :( dobrze, że po latach zły czar pryska i dobre wróżki z dogomanii przybyły do tego boksu <3
  19. Cudne fotki, cudne psiaczki, a Ptyś na niektórych zdjęciach przypomina bardzo mojego Tulisia :)
  20. Takich próśb o pomoc ma pewnie wiele, oby udało się jej zorganizować szybko ratunek dla tego biedaka...i oby on tej pomocy doczekał. Jestem kolejna tutaj, która jeśli zaśnie - to ten cierpiący, ranny pies będzie mi się śnił :(
  21. strasznie biedny ślepuś :( :( podobny do mojego Milusia. Serce się rozrywa na kawałki....pomoże człowiek jednemu, a tu ileż kolejnych bied pomocy potrzebuje :( :(
  22. Mnie akurat przypomniał się bardzo zły człowiek o tym imieniu, skrzywdził wiele, wiele psów razem ze wspólnikiem-weterynarzem. Ale psiak jest tak cudny i kochany, że nawet imię złego człowieka nabiera zupełnie innego znaczenia i brzmi ładnie :) Bo to psie imię ! :)
  23. Już po zabiegu, poszło naprawdę dobrze i zdaniem wetki stan jader nie był aż tak zły, jak z zewnątrz to wyglądało. Będzie badanie histopatologiczne jednak. Tuliś w domu, około 2 godziny po zabiegu bardzo wymiotował zieloną mazią, trochę mnie to martwi, ale wyniki miał dobre, więc chyba nic złego się nie dzieje. W sobotę wizyta kontrolna. Wysłałam jego zdjęcia paniom od Kluska i Dredzi - może takie wspaniałe domki maja wspaniałych znajomych....
×
×
  • Create New...