Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20444
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Przecudna jest Kamisia, napatrzeć się nie mogę ! <3 Uśmiecham się do monitora, a koleżanki w pracy dziwnie na mnie zerkają ;) ;) :) Czy ktoś ma kontakt do "owczarkowych" dziewczyn? Potrzebna pomoc dla dużego biedaka - zdjęcia są na wątku "mojego" rudzielca Tulisia.
  2. Tuliś powiedział, że chce reklamować "dużego kolegę", żeby i jego ktoś pokochał :) Od onków jest Ania https://www.dogomania.com/forum/profile/17817-aniamilva-i-ulver/ Za to doszłam do wniosku, że powodem wyrzucenia Tulisia było jego nieustanne domaganie się głaskania ;)
  3. No właśnie - też sobie to pytanie zadaję i odpowiedzi nie znajdę ani ja, ani żadna z nas... łzy tylko do oczu sie cisną :( Cudny jest i nie stary pies, mam nadzieję, że dom znajdzie dobry, wygląda na poczciwinę, któremu człowiek zbyt dobrze się nie kojarzy :(
  4. Ja też podkradłam :) Ogłoszenie zrobiłam na Zieloną Górę. https://www.olx.pl/oferta/maly-uroczy-sympatyczny-belmondo-szuka-domu-i-swojego-czlowieka-CID103-IDIHlBY.html
  5. To już całkiem sporo :) czekamy na "więcej" ;) :) "najtrudniejszy pierwszy krok" - stara to piosenka i prawdziwe słowa....za Marcelkiem nie tylko ten pierwszy krok, on już kilka kroków zrobił :)
  6. Przepiękna !!!!! Gdyby nie fakt, że mi "przysługują" tylko stare, ślepe, głuche, kulawe etc. ;) to już bym ankietę przedadopcyjną wypełniała ( pomimo, że ruda nie jest ;))
  7. właśnie tak pomyślałam, on nie jest agresywny tylko rozpaczliwie próbuje zwrócić na siebie uwagę. Niestety "konkurencję" przepędza :( :( żal go, nie ma w oczach agresji, a mały Gucio wcale się go nie boi, choć taka różnica w "gabarytach".
  8. To chyba on, a po lewej.... zastanawia mnie los tego "agresora"...on też błagalnie patrzy na człowieka :( :(
  9. Nie jest Wam łatwo pomagać psiakom ze schroniska, jakakolwiek "konfrontacja" może tylko spowodować utrudnianie kontaktu z psami, już o kilku takich schroniskach słyszałam, gdzie wolontariuszki "upomniały się" o coś i dostały zakaz wstępu do schroniska. Nie napiszę gdzie, żeby znów nie stały się "persona non grata" :( Na pierwszym zdjęciu Amberka ten biedak przypomina. Mam tu rodzinę szukającą szczeniaka albo bardzo młodego pieska, córka ok, ale rodzice niestety "rasowca" szukają :(
  10. I dobrze, że zapytałaś :) może komuś "w oko wpadnie" ;) :) przesympatyczny, uśmiechnięty, spragniony kontaktu :) Nawet nie "mistrz drugiego planu", bo na pierwszy plan umiejętnie się wcisnął ;) Tak właśnie pomyślałam, choć w pierwszej chwili jego wciśnięty w siatkę nosek bardzo mnie wzruszył i rozczulił (wcześniej nie zauważyłam go na zdjęciach, więc chyba niedawno tam trafił). Jest śliczny, młody, radosny, na zdjęciach bodaj kawałeczek go widać, tak bardzo chciał przejść przez kraty - na pewno zwróci czyjąś uwagę w przeciwieństwie do niedowidzących, zrezygnowanych staruszeczków ( te drugie są dla nas ;)) Mam problem ze zgrywaniem zdjęć z telefonu, zwłaszcza tych zapisanych, jak mi sie uda - postaram się wrzucić dziadeczka.
  11. Tak, białasek jest młody i chyba od niedawna w schronisku, ma szansę na adopcje, a staruszek chyba niedowidzący nawet już i bez szans. No i wielki, młody, bardzo aktywny pies wśród gromadki staruszków to mogłoby być dla dziadeczków stresujące bardzo. Chociaż o tym białasku niewiele wiemy na razie.
  12. Białasek to duży, młody pies wielkości goldena, bardzo skaczący na siatkę - tyle wiem od Alaskan, która go widziała. Razem z Biedakiem ma do mnie przyjechać inny, malutki, rudo-biały staruszek, który również przebywa w oddzielnym boksie, w sąsiedztwie Biedaczka naszego, dlatego Alaskan go wypatrzyła.
  13. Rewelacyjny! - to jak najbardziej właściwe słowo :) Nie zamieszka, bo to musi być sunia ze względu na nie tolerującego samców psa teściów. A Tuliś coraz bardziej aktywny :) to już nie jest oglądający się, czy jestem na drugim końcu smyczy bidulek, on radośnie i z ciekawością prze do przodu, zapach albo widok kota czy psa powoduje radosny taniec, czasem zaciekawiony staje jak surykatka :) przesłodki jest! Wczoraj dostał trzecią tabletkę na robale, mam nadzieje, że jego "bogate życie wewnętrzne" zamarło. Nie ma za bardzo apetytu, ale może już się to unormuje, bo wyniki miał dobre.
  14. Tulisia bardzo intryguje nurt Odry, zwłaszcza wiry blisko brzegu - siada i obserwuje. Wczoraj na spacerku spotkaliśmy dzieci - ależ było radości! Tulis nie chciał iść, dzieci też :) ;) maluch ośmiomiesieczny wychylał się z wózka, jakby chciał Tulinka polizać, a starszy chłopczyk nie mógł się od rudaska odkleić, dzieci wychowane z pieskami, dwa mają, więc adopcji z tego spotkania nie będzie ;) Delikatny kawaler miał dzisiaj iść ze mną do wetki, bo coś mało sikał, nie chciał chodzić - ale oczywiście widok kota lub innego psa leczy rany natychmiast;) z sikaniem dzisiaj już dobrze. Koopa też lepsza ( po pierwszej tabletce znów była pienista z krwią). Mam nadzieję, że już wszyscy "lokatorzy" opuścili Tulisiowe jelita a on sam trochę przytyje, bo chudzinka straszna z niego. Wczoraj wieczorem miałam telefon w sprawie adopcji, fajna dziewczyna, więc się ucieszyłam, ale niestety...rodzice (jej mama-znam ją) chcą "rasowca" :( A ja właśnie "rasowca" fotki dla Was wkleiłam - oto Nova Scotia duck tolling retriver Tulisław :) :) ;);) i drobnym druczkiem dodam: *prawie ;) Na środkowym zdjęciu Zosia - przyjaciółka mojej Kasi z mamą i ich adoptowaną lękliwą Norką.
  15. to prawda - przesłodkie uważne, "myślące" spojrzenie i zmarszczone czoło - zastanawia się może jaki to cud odmienił nagle jej życie o 180 stopni :) co tu się dzieje? gdzie ja jestem ? - pyta ;)
  16. On już jest piękny, a po SPA to z zachwytu mdleć będziemy ;) sory za "głupawkę", ale tyle się upłakałam z powodu tego psiaka, że teraz chyba odreagowuję na widok jego uśmiechu. Strasznie mi w serce zapadł...one wszystkie zresztą...
  17. I własnie Oliverek "natchnął" mnie myślą, że gdyby wychodził - nie da się takiego pięknego psiaka nie zauważyć, ale 6, 8, 10 lat w schronisku..... ja nawet myśleć o tym nie potrafię, łzy lecą od razu :( :( Jak to zrobić - "oto jest pytanie"..... chyba zaprzyjaźniony pracownik mógłby sprawdzić dokumentację, bo czytać wszystkie psy to raczej nie wykonalne :(
  18. A czy byłaby możliwość "inwentaryzacji" pod względem długości schroniskowego stażu ? Mam na myśli przegląd dokumentacji i "wykaz" psów wg długości stażu - od tych "z dożywociem" po tych z kilkuletnimi "wyrokami". Dlaczego tak pomyślałam? Bo są psiaki, których wcześniej nie było za bardzo widać, teraz zostały zauważone, a staż mają długi, nie pokazywały się? Kto jeszcze - przerażony, może chory - kryje się w tych hangarach? Wiem, że to nie jest łatwe, ale być może udałoby się pomóc tym najdłużej cierpiącym...Biedak z chorymi łapkami jest w schronisku 10 lat :( :( A Chałwa przecudna!!!
  19. A my wszystkie - jeszcze bardziej radosne na taki widok ! :) :) :)
×
×
  • Create New...