Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. Przez tyle lat w betonowym boksie pełnym innych psiaków, jedynie przez kraty patrzyła na krajobraz....ciągle ten sam... Oby wyniki były conajmniej tak dobre, jak u Makarego....trzymam mocno kciuki !
  2. Biedny poczciwina tak bardzo cierpiał w schronisku a tu mu "niedobre" ciotki udawanie zarzucają ;) ;) Teraz szczęśliwy, zadbany, kochany, to i wygląda zupełnie inaczej... to dzięki Wam jego życie tak się odmieniło <3
  3. Oby każde Twoje słowo tu napisane zamieniło się w radosną rzeczywistość! Oczywiście kochany, śliczny piesek to już jest rzeczywistość...i oczywistość :)
  4. Tolu, naprawdę wiele zrobiłaś, żeby Misiowi pomóc, nie jest Ci łatwo, a wręcz z nas wszystkich jesteś w najtrudniejszej sytuacji... :( :( wiem i dlatego z całego serca za wszystko Ci DZIĘKUJĘ !!! <3
  5. Czemu tak zdecydował i gdzie jest Misio, tego się pewnie nigdy nie dowiemy... Cytuję Tolę z wątku zamojskiego: "Wierzcie, że dla mnie wiadomość, ze Misio nie może jechać, była straszna, ale jeszcze miałam nadzieję, że coś za jakiś czas się zmieni. Niestety ta ostania informacja załamała mnie zupełnie, mój wielki żal po śmierci Feniksa powrócił, złość też. Bardzo mi przykro, zwłaszcza żal mari23, która czekała na staruszka, zresztą wszyscy tutaj czekali. Najgorszy jest ten brak informacji, a domysły bardzo bolą; w tym zakresie nic się jednak nie zmieniło. Złość, żal muszę jednak schować głęboko, bo nie dałabym rady jechać ponownie do schroniska, proszę o zrozumienie." Tola naprawdę wiele zrobiła, żeby Misiowi pomóc, nie jest Jej łatwo, a wręcz z nas wszystkich jest w najtrudniejszej sytuacji... :( :(
  6. To tak, jak i u mnie, ale takie zdjęcia i wiadomości są jak przebijające się przez chmury promyki słońca rozjaśniające ponure niebo.... Trzymaj się, przytulam <3
  7. Kilka dni temu kierownik schroniska zadzwonił do Toli, że Misio nie zostanie wydany i to jest jego ostateczna decyzja. Wczoraj Tola była w schronisku... nie widziała Misia w tym boksie :( :( bardzo smutno.... i jeszcze Misio :( :( :(
  8. Bonus zmienił tryb życia z siedząco-leżącego na spacerowo-biegający, a Franuś zmienił imię i wygląd tak, że trudno w nim rozpoznać tego biedaka z boksu..... cudownie patrzy się na te zdjęcia !
  9. Może ten "zainteresowany" to policjant i stąd taka szybka reakcja... ech :( :(
  10. :( :( :( :( nawet słów znaleźć nie potrafię :( :( :(
  11. To jest ta druga wczorajsza zła informacja :( :( Misio już raczej nie przyjedzie do mnie :( :( nie ma go już w tym boksie :(
  12. Niestety niektórym pomóc się nie udało :( :( Dzisiaj chyba przez łzy niewiele potrafię na tym wątku napisać.... 1% oddałam chorej dziewczynce, ale na Fundację ZEA przekażę darowiznę od od Milusia i Kubusia <3 <3
  13. Tak, na tym zdjęciu bardzo przypomina Fenisia. Na szczęście podobieństwo jest w wieku i wyglądzie, Makary nie był długo w schronisku, a jego wyniki są naprawdę dobre.
  14. Feniks [*] dzisiaj minął miesiąc.....
  15. Lumi jest wyjątkowa :) a głaskania nie miała tyle lat biedulka, że uszczęśliwia ją każde dotknięcie dłoni, muśnięcie sierści...gdyby była kotem, pewnie by mruczała z rozkoszy ;)
  16. oj, będzie jeszcze radośnie biegał poza kojcem....tylko czasu i cierpliwości trzeba dużo... Wiosenko, trudna i żmudna praca przed Tobą, ale efekty będą za to ogromną radością dla Ciebie ( dla nas oczywiście też)
  17. też tak od razu pomyślałam :) to miejsce jest dla nich domem, którego być może nigdy nie miały, a jeśli miały, to nie był to dobry dom :( tylko my wiemy, że szukamy im domu, one myślą, że już go znalazły i dobrze im z tym :)
  18. masz rację, on "odradza się z popiołów" w każdym psie, który opuszcza schronisko "dziedzicząc" ogromne dobro, którego lawinę Feniks wywołał.... to już miesiąc dzisiaj....ja wciąż idąc do kuchni mam odruch zaglądania "jak Feniś"... i wciąż nie potrafię zebrać sił do zrobienia naleśników...
  19. I ja poproszę nr konta, stałej zadeklarować nie mogę, ale będę pomagać staruszkowi jednorazowymi wpłatami.
  20. Przy tylu różnych, często "nowych" psiakach w domu nie odważyłabym się puścić ptaków luzem. Papugi mają swój ocieplony, ogrzewany zimą domek podzielony dla falistych i nimf osobno, a kanarek jest w jedynym pokoju, gdzie nie wchodzą swobodnie psy (tam był Kubuś na początku, osobno). Jeśli idzie o zwierzaki, jestem trochę "nadopiekuńcza" ;) Nie wiemy niestety jak trafiła do schroniska i w jakim wieku. Być może jako śliczny szczeniaczek była głaskana i przytulana, potem urosła za duża, albo się znudziła.... ale jest też możliwość, że nie miała dobrego kontaktu z człowiekiem...
×
×
  • Create New...