-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
~ Odeszła nagle nasza Cudna MILA - czarno-biała sunia [*]
Nutusia replied to malagos's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Też się wielokrotnie nad tym zastanawiałam i sądziłam, że prędzej by pękły niż przestały jeść. Na szczęście przestają... Ostatni "wyczyn" to blisko 4 kg karmy dla szczeniąt, które wchłonęły głównie Żelka i Kreska. Gapcia wsunęła pół gara makaronu z resztkami kurczaczymi. -
Kto chce szczeniaczka? JUŻ W DOMKU W WARSZAWIE :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Pewnie, że mu za gorąco. Motek przez pierwsze dwa dni ziajał tak, że już miałam do weta lecieć ;) -
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
No przepiękna ona jest, ta Tośka! Urodą dorównuje butelce i łyżce :) Ech, jak ja podziwiam ludzi, którzy umieją przenieść w real to, co pomyśli głowa... -
Opuściłam schron, strach zniknął, znalazłam dom jak marzenie!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Hmmm... Wg moich notatek, to dziś jest rocznica, czyli Emisiowe URODZINY! :) I już miałam do Was smsa pisać ;) Emi to jedna z moich błyskawicznych adopcji. Nie dała mi się Marcinowa Rodzinka długo nią nacieszyć jako DT - ledwie 14 dni! Ale pamiętam jak dziś... Ogłoszenia zrobione przez Ziutkę pokazały się w piątek, a w sobotę rano zadzwonił telefon i pytanie czy można jeszcze dziś przyjechać i poznać sunię. A gdy przyjechali, poznaliśmy się, porozmawialiśmy i pojechali poznać jeszcze jedną sunię, już o niczym innym nie mogłam myśleć jak o tym, że takiej właśnie Rodziny Emi (jeszcze wtedy Lusia) potrzebuje! Oczekiwanie na odpowiedź ciągnęło się jak makaron, ale jakże warto było czekać! A potem nasza podróż i dom, w najmniejszych szczegółach przygotowany na powitanie nowego członka Rodziny - z pamiętną rozpiską obowiązków zawieszoną na lodówce :) Bardzo, bardzo Wam dziękuję za takie cudowne życie dla Emi. Za to, że może się nim cieszyć i pokazać, jakim jest wspaniałym psem, który zasługuje tylko na dobro. Kolejnego szczęśliwego roku życzę więc CAŁEJ RODZINIE :) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Terierowaty stopień posłuszeństwa - hit sezonu! Chyba tylko jamnikowaty mógłby mu dorównać, żeby było jak w tym dowcipie "Mam tresowanego psa - jak mu mówię: idziesz, czy nie - on idzie albo nie" :) -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Nutusia replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
I ja się dołączam do czekania, bo choć okulary przetarłam- nie wiżu :( -
~ Odeszła nagle nasza Cudna MILA - czarno-biała sunia [*]
Nutusia replied to malagos's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Złodziejka - drugie imię KAŻDEJ mojej suczy. Dziś w nocy Gapcia się nawsuwała żarcia w garażu - ledwie się toczy... -
Księżniczka Bafi zamieszkała w DS na warszawskim Wawrzyszewie!!!
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
No, to sobie oczy nawodniłam i nie muszę już stosować kropelek... Wiedziałam, że to się tak skończy - po prostu wiedziałam! :) -
Fraszka - psi ideał - znalazła dom jakby uszyty na jej miarę!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Oj, doba za krótka, za krótka... W piątek pół dnia spędziłam na bojach z państwową służbą zdrowia (czułam się jak na poczcie głównej - na wszystko się brało numerki...). Potem powrót do pracy, jakieś tłumaczenie "na wczoraj" w locie i biegiem na rehabilitację. W sobotę - wiadomo - zaległości domowe z całego tygodnia, a wczoraj Synio do domu zjechał po wałówkę, bo czeka go trudny czas - za tydzień premiera! U Fraszki coraz lepiej. Je już w kuchni, choć zazwyczaj pierwszy kęs wynosi. Ale potem wraca i kończy normalnie, z miseczki. Wczoraj po raz pierwszy... zaszczekała! Sąsiad coś chyba przybijał, bo pukał dłuższą chwilę i się w końcu Fraszka zdenerwowała :) Coraz śmielej ładuje się na kolana i do... całowania! Sławek się zastanawia, czy kiedykolwiek trafi nam się pies, który nie będzie taki całuśny! W sobotę wieczorem wpadła do nas sąsiadka Kasia. Została przez wszystkich powitana w korytarzu, a gdy zasiadła w fotelu - najpierw ją zaszczyciła Gapcia, a zaraz potem ośmielona aktem koleżanki - Fraszka. Bezceremonialnie ładowały jej się aż na plecy!!! Tak więc panna F. jest już w pełni gotowa do adopcji i kompletnie nie rozumiem, dlaczego telefon nie zadzwonił dotąd ani razu!!! -
Co nagle, to po diable - jak mówi przysłowie. Może i lepiej, że Pani chce przemyśleć decyzję. W końcu podejmuje zobowiązanie na kilkanaście lat... Kciuki oczywiście trzymam!
-
Inka znalazła swoje miejsce na kanapie i swój dom :)
Nutusia replied to szafra's topic in Już w nowym domu
Jedyny test na kota, jaki możecie przeprowadzić, to właśnie pokazać jej kota przez kraty. Pies, który ma instynkt kociego mordercy powinien od razu zareagować... Jeśli zabierzecie Maleńką z kojca, w którym i tak czuje się najbezpieczniej - strach i panika wezmą górę nawet nad rządzą mordu ;) Jednak - jak wiadomo - żaden test na kota nie jest w 100% miarodajny. U nas w DT była boksia, która całkowicie obojętnie reagowała na naszą koteczkę. Ale też Kicia, przyzwyczajona do dziesiątków psów przewijających się przez nasz dom, w nosie miała psicę. Ludzie, którzy ją adoptowali przyjechali do nas, widzieli jak się zachowuje w stosunku do kota... Zabrali ją do domu... Ich własny kot, na widok psa - w długą - Beksa oczywiście za nim, bo jak kot ucieka, trzeba gonić (może jak się dogoni, będzie zabawa ;)). Kot na blat w kuchni - Beksa za nim - kot po firance na karnisz - Beksa za nim... Karnisz spadł, firanka podarta. Parę dni zajęło, żeby kot przestał uciekać. Teraz może nie są przyjaciółmi, ale bez problemu się tolerują. Ja bym zaryzykowała, Katarzyno ;) -
Elza - ja bym nie dawała jej leków uspokajających. Po takich lekach pies nie do końca wie, co się z nim dzieje i może być jeszcze gorzej. Moje "boidudki" dostawały stress-out. To jest ziołowy preparat, który można stosować bardzo długo (Pchełka już w DS bierze go od prawie pół roku - teraz w minimalnych dawkach). Niestety, na pierwsze efekty trzeba trochę poczekać - ok. tygodnia, ale działał za każdym razem. Nie jest drogi - u nas kosztuje 30 zł za 60 tabl. Pchełka ważyła ok. 5 kg i dostawała początkowo 2 tabl. dziennie. Tydzień to bardzo krótko dla takiego pieska. Nie zapominajmy, że mieszkasz w mieście, w bloku - każdy spacer to dla Maszki wyzwanie. Ja mieszkam na wsi, mamy ogród. Nowe psy nie wychodzą poza teren - nie ma aut, nie ma smyczy... Becia przez pierwsze dwa tygodnie nie mogła się pogodzić nawet z chwilową nieobecnością mojego męża. Dlatego ja się nią głównie zajmowałam - ja dawałam jeść, ja brałam na kolana (nawet nieco "na siłę"), ja podtykałam smakołyki. Sławek starał się być wobec niej bardziej obojętny. Zadziałało...
-
Ale fajnie! No i samo Państwo przyjechali - nie czekali na "dostawę pod same drzwi" ;) Sądzicie, że nie za wcześnie, jeśli Gosia za tydzień się Dince pokaże?...
-
Amigo - ja bym rozważyła podanie Twojego namiaru w ogłoszeniach, bo dopóki będzie namiar na Elizę - Merliś rzeczywiście będzie Twoim najostatniejszym tymczasem przez najbliższe kilkanaście lat ;) Zapory... No cóż, jeśli charty choć w niewielkiej mierze dorównują boksiom - z autopsji wiem, że skuteczne zapory NIE ISTNIEJĄ! :)
-
Korek ZŁAPANY!! Dziękuję wszystkim którzy pomagali szukać!!!
Nutusia replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Dobry jest z tą symulką ;) My mieliśmy takiego kota - gdy nadchodziła sobota, czyli dzień ewentualnej wywózki na ciachanie - znikał bez wieści i pojawiał się dopiero po południu. Aż pewnej soboty - udało się! Zapakowaliśmy go do klatki, dzwonimy do lecznicy, że jedziemy, a tu na sekretarce wiadomość, że... dziś wyjątkowo lecznica nieczynna!!!!! Skąd wiedział, drań jeden?... W końcu się udało go dowieźć, ale TZ przypłacił to parotygodniowym leczeniem palca po kocim ugryzieniu - Dzionek mu po prostu... zawisł na palcu z wbitymi kłami tuż przy paznokciu! -
O, ale niespodzianka :)
- 600 replies
-
- adopcja psa
- dom tymczasowy
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Nutusia klinik ma w postaci Fraszki. Trzeba się umieć dzielić ;) Od Moteusza płyną następujące wieści: Poszedł z Izą do pracy! Wsi nie narobił - był grzeczny, spał sobie na kolankach. Jest wspaniały - Iza i Meron twierdzą, że miłość, którą od nas dostał, aż z niego kipi! Do tego jest fantastyczny i uszczęśliwia swoich nowych Państwa. Aż trudno uwierzyć, ale mając 4 regularne spacery, ANI RAZU nie zaliczył w domu wpadki czystościowej! Colli się do niego powoli przekonuje, a Iza i Meron dbają, żeby nie czuła się mniej kochana czy odrzucona... Motek ją bardzo lubi, zaczepia i obserwuje... Oboje są nagradzani, gdy np. razem leżą - żeby widziały, że tworzą rodzinę :) Bo chyba Wam jeszcze nie pisałam, że od dnia, gdy zapadła decyzja o adopcji Moteusza, Meron codziennie rozmawiał z Colli i opowiadał jej, że będzie miała braciszka, że musi być dla niego dobra i wszystkiego go nauczyć... ;)
-
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
Nutusia replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Rany gościa, ale ZASTAWA!!! Nie ma się co dziwić, że przytyła, skoro dostaje posiłki złożone z kilku dań - jak wskazuje liczba miseczek plus półmisek! :) -
Prawdziwa Królowa Śniegu :)
-
3 suczki PCHEŁKA, SZELKA, MISIA w swoich domach :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Też uwielbiam takie rozmowy - jakby się akumulatory ładowały i dostaje się turbodoładowania do dalszego działania :)