-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
To zupełnie jak w Nowym Dworze podpisanie umowy ze schroniskiem w Józefowie, które ma zakaz przyjmowania psów... Robią coś, aby robić :( -
~ Odeszła nagle nasza Cudna MILA - czarno-biała sunia [*]
Nutusia replied to malagos's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Lesio jest Sławka (i 3/4 Gapci) - reszta moja. No, chyba że zrobią mega rozpierduchę - wtedy wszystkie są moje ;) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ej, Ty... Hopsalinda - przecie Ty szorstka jesteś, a nie żadna... aksamitna! ;) Idź spać na fotel, bo jak Pana będą plecki bolały, to nie będzie się z Tobą bawił ani na spacerkach hopkował :) -
Fraszka - psi ideał - znalazła dom jakby uszyty na jej miarę!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ech, ja mogę tylko żałować, że mnie to wczesne dzieciństwo Krechulca ominęło... Tak samo państwo Moteusza mogą żałować ;) Zryczałam się wczoraj jak już dawno nie... :shake: Ale od początku. Po powrocie do domu, wszystkie goopki wyleciały z domu jak torpedy, z wyjątkiem Fraszki. Ona się cieszyła, ogon się urywał, ale do mnie nie podeszła, ani nie dała się namówić na wyjście. Nie chciała też do mnie podejść. W końcu "przydybałam" ją w posłanku, gdzie rozpłaszczyła się jak żaba ze strachu i już myślałam nawet, że popuściła, ale nie... Wzięłam ją delikatnie na ręce i wyniosłam na taras - pobiegła się załatwić i dołączyła do pozostałych psiaków, które spacerowały ze Sławkiem. Mieliśmy mało czasu - tyle, żeby dorzucić do pieca i biegiem przełknąć zupę. Fraszka za chiny ludowe nie chciała wejść do domu. To znaczy momentami wchodziła, ale gdy chciałam zamknąć za nią drzwi - wycofywała się. Pomyślałam: trudno, niech siedzi na dworze i zamknęłam drzwi, bo upału nie ma. Aha, wcześniej jeszcze próbowałam jej pokazać smyczkę, bo Ellig mówiła, że na widok smyczy podchodzi uradowana - nic z tego! Wychodząc, postanowiliśmy zostawić na dworze wszystkich, z wyjątkiem Motka. Wielkiego mrozu nie było, a godzinka ganiania mogła im tylko zrobić dobrze. No i znów przystąpiliśmy do łapania Fraszki. Myślę, że ona wyczuwała nasz pośpiech i napięcie. Podchodziła, nawet brała smaczek z ręki, ale natychmiast uskakiwała i złapać się nie dała. W końcu Sławkowi się udało. W samochodzie siedziała na kolanach u Sławka, spięta do granic wytrzymałości mięśni i swoim zwyczajem chowała nos pod kurtkę. I teraz niespodzianka - pod lecznicą sama wyskoczyła z auta i dość dziarsko maszerowała pod same drzwi lecznicy! Tutaj koniec niespodzianek - za drzwiami pełen opór. Wzięłam ją na ręce - drżenie, sztywność i chowanie nosa w rękaw mojej kurtki. Ona się zachowuje trochę jak dziecko, które chowając głowę pod poduszkę uważa, że go nie widać. Zanim weszłyśmy do gabinetu, trochę się uspokoiła, choć nerwową atmosferę wprowadzała ogromna ONka, która sapała jak parowóz i popiskiwała. W gabinecie - postawiona na stole - wyglądała jak na pierwszym zdjęciu od mestudio... Ale dała ze sobą zrobić wszystko - żadnych prób obrony, zębów itp. Doktor zbadał, zmierzył temperaturę i dał zielone światło do zaszczepienia na wirusówki. Zalecił też ponowne odrobaczenie - dostałyśmy tabletki na 3 dni z rzędu, ale to za kilka dni, niech się szczepienie "uleży". Zdjął też szwy - piękne cięcie i książkowo zagojony brzuszek. Wiek oceniony na GÓRA 2 lata. Tak bardziej by się Doktor skłaniał do 1,5 roku. Trzeba będzie dopytać w tej lecznicy przytuliskowej czy oni sterylizują 100%, to znaczy usuwają macicę. Moglibyśmy to sprawdzić na USG, ale p. Doktor pojechała na wizytę domową i zabrała aparat. Zrobiliśmy też manicure, bo pazurki z lekka krogulcze były. Pytałam też o ogonek - czy był kopiowany, ale Doktor twierdzi, że na 99% się z takim "niedokończonym" ogonkiem urodziła ;) Gdy czekałam na wypisanie książeczki, Fraszka siedziała wklejona we mnie, znowu z nosem w rękawie. Ale gdy już wyszłyśmy z lecznicy, sama z siebie skręciła na trawnik, szła swobodnie, załatwiła się, nie robiły na niej wrażenie przejeżdżające samochody. Zrobiłyśmy sporą rundę, potem sama wskoczyła do auta! Pojechałyśmy jeszcze zatankować - bez problemu została na chwilę w samochodzie - i to wcale nie skulona w kącie! Wyglądała przez okno i bardzo się ucieszyła, gdy wróciłam. Po powrocie do domu, była bardzo zadowolona, że wróciła do do już znanego miejsca. Zjadła kolację i sama z siebie wskoczyła na kanapę. Pospała trochę, potem zeszła i gdy chciałam ją pogłaskać i znowu zaprosić - nie dała się dotknąć!!! A pół godziny później, sama się zameldowała na moim łóżku i wcale się nie speszyła, gdy się położyłam i do niej przytuliłam, ani gdy wskoczyła Lili, a chwilę później Kreska. A dziś rano znowu problem z podejściem do miski. Myślę sobie - dobra, jedz na fotelu... Nic to nie dało - nie tknęła śniadania... [B]Zachowanie Fraszki jest dla mnie KOMPLETNIE ZAGADKOWE![/B] A zryczałam się wczoraj dlatego, że patrząc na nią w drodze do lecznicy, potem w lecznicy - wyobraziłam sobie, że zostałaby wywieziona do tego podłego schronu i bez żadnych ceregieli wrzucona do boksu z obcymi psami. I że nie miałaby nawet rękawa, żeby próbować udawać, że jej nie ma... Tym bardziej wstrząsnęła mną dzisiejsza wieść, że pozostałe pieski zostały "cichaczem" wywiezione :placz: -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No - i to się nazywa odpowiednio ustawiony DWÓR :) -
No nie, bo w piątek rano muszę być w szpitalu w Otwocku, więc przyjadę do pracy bardzo spóźniona, a już o 14-tej wychodzę na rehabilitację. Po prostu nie chcę "przeginać" w pracy. Zresztą, gdy wczoraj zadzwoniłam do p. Izy potwierdzić, że jednak przyjedziemy dziś, powiedziała: "i bardzo dobrze, bo wciąż o nim rozmawiamy, jakby już u nas był, więc niech wreszcie będzie", a mój Sławek dodał "tym bardziej, że każdy dzień bez Moteusza, to dzień stracony" :) A Motunio baaaaaaardzo czule się ze mną żegna dziś od rana, od bardzo rana - pobudkę urządził o 5.15 ;)
-
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Brawo! Brawo! Mam nadzieję, że nasza Fraszka też będzie robić takie szybkie postępy, bo na razie jej zachowanie jest dla mnie co najmniej zagadkowe... -
~ Odeszła nagle nasza Cudna MILA - czarno-biała sunia [*]
Nutusia replied to malagos's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest taki domek... jakieś 100 km od Warszawy ;) -
Księżniczka Bafi zamieszkała w DS na warszawskim Wawrzyszewie!!!
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nie ma tego złego, co by na lepsze nie wyszło - będą to powtarzać do znudzenia, popierając licznym przykładami: Szaki, Kai, Kimi, Szewka, Słomki, Pchełki, Dumki, Hopki, Żelki, a nawet Motka :) -
Inka znalazła swoje miejsce na kanapie i swój dom :)
Nutusia replied to szafra's topic in Już w nowym domu
O kurczaki :( No, ale skoro była szansa - znaczy, że może się zdarzyć kolejna! Nie wolno się poddawać - nadzieja przecież umiera ostatnia... -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
Nutusia replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Łał! Zupełnie jak... na deptaku w Ciechocinku! ;) -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
A może biegunka to po prostu stres związany ze zmianą miejsca? A krew potrafi się pojawić nawet przy niewielkim podrażnieniu końcowego odcinka przewodu pokarmowego - ostatnio przerabiałam na mojej Kreśce. Jeden dzień głodówki i przeszło równie szybko, jak się pojawiło... Chudość - cóż - schron to nie sanatorium :( -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Oj Ewuś, Ewuś - jak Ciebie nie kochać! :) -
Fraszka - psi ideał - znalazła dom jakby uszyty na jej miarę!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Wiesz jak to jest - inni paczą i widzą, a inni się wpatrują i g...o widzą ;) -
Księżniczka Bafi zamieszkała w DS na warszawskim Wawrzyszewie!!!
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Akurat, bo Ci uwierzę w ten spokój! ;) :) -
Fraszka - psi ideał - znalazła dom jakby uszyty na jej miarę!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Po kolei: 1. Sunia Fraszka jest u mnie i dziś jedziemy do weta m.in. po to, by się pozbyć szwów, które jej co prawda nie przeszkadzają, ale są już niepotrzebne ;) 2. Pewnie, że mam boksia (dokładniej boksię). Lili Marlene z częstochowskiego schronu. No, gwoli ścisłości bardziej OMC boksię niż boksię, ale jako bąkers, lizak, całuśnik, niszczyciel i "miszczunio" w przyjmowaniu najwymyślniejszych póz - boksio w 1000% Oto jedna z tych mniej wymyślnych ;) Zdjęcie z najlepszą przyjaciółką do zadań różnych - Kresią - OMC jamniczką z olkuskich krzaków :) [IMG]http://lh4.ggpht.com/_gQeHCB9fEVY/TSinIx6sncI/AAAAAAAAAoc/3Qs_GGT_atM/s640/przytulanki.JPG[/IMG]