Prawda, że fukają. Tupiącego Jeżego jeszcze nie słyszałam. Ale wypuszcza się coraz śmielej i coraz dalej. Wczoraj, zamknięty w łazience "w szafie", przedostał się przez szparę suwanych drzwi do mojej szafy. Kreska oczywiście go "pilnowała", więc od razu wiedzieliśmy gdzie jest Jeży :)
Psy nie mają dostępu do Jeżego. Zazwyczaj jest zamknięty w pokoju Tomka, gdzie psom jest wstęp wzbroniony (chyba, że nocują tam psiolubni goście - wtedy Jeży wraz ze swoją willą jest przenoszony do łazienki właśnie). Najbardziej interesuje się nim Kreska. Myślę, że krzywdy by mu nie zrobiła, bo Jeżynka już potrafi się zwinąć w kolczastą kuleczkę, ale on się bardzo stresuje, gdy wyczuje psa. Na reszcie Jeżowy zapach nie robi wrażenia...
U Jeżowego pana wszystko OK - dziękuję :)