Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Super, że zrezygnowała TAKA pani. Dzięki temu Farcik znajdzie super domek i wszyscy będą mogli być o niego spokojni ;)
  2. Trzymajcie się, Dzieciaczki - niech Was wypatrzą tacy, którzy będą Was warci ;)
  3. Robię, bo... nie umiem się powstrzymać. Ale nie robię tak, jak Wam (i mi) się wydaje, że powinno być. Wszystko jest kwestią wyboru "lepszego zła".
  4. No to ja się na DT nie nadaję... A nieudana wizyta PA - wychodzi, że też się nie nadaję...
  5. O, to super. Ja oczywiście szukam nadal i mam w zanadrzu dwie opcje. Jedna opcja już wie i staje na głowie, druga opcja jeszcze nie świadoma, że jest opcją :)
  6. Jestem z okolic - można prosić o nr telefonu do właścicieli - czy oni go szukają? Pies spokojnie może pokonać kilkadziesiąt km - szczególnie, że on nie biegnie drogą, ale "na skróty". Wszędzie dookoła jest las - Puszcza Kampinoska. Czy on jest ufny do ludzi?... W Izabelinie jest lecznica, do której czasami trafiają odłowione psy. Podobnie jest w Lesznie. Leszno jeszcze nie tak dawno miało umowę z Kutnem :( Zaraz wyślę link dziewczynie, która jest wolontariuszką w schronisku w Nowym Dworze - gdyby tam trafił, od razu damy znać.
  7. To chyba nie jest jakaś wielka filozofia... Mój to taka blaszka, bardzo gęsto ponacinana. Ale moja znajoma np. ma jakiś taki z zagiętymi końcówkami, którym ostatnio tak rozharatała rękę swojej córce, która trzymała czesanego sierściucha, że trzeba było szwy zakładać :crazyeye:
  8. Dziękuję Jolu. A kiedy będziesz wiedziała? ;)
  9. Jak to? Robale śniadanie wcięły?!?!?!?
  10. Cierpliwości, wytrwałości i zdrowia życzę...
  11. Pokerku, a czym trymujesz? Ja mam furminator i całkiem dobrze się tym da Gapcię naszą wyczesać. Czy takie trymowanie boli?...
  12. Na wątku P. Imciuły nie byłam, a u Kaluszka pamiętam... Kaluszka ;)
  13. Prawda? Do twarzy Jej z Kajulkiem ;) Czy znalazłby się dla Kajtusia jakiś "schowek" na czwartek, żebym nie musiała obracać dwa razy do Warszawy?... Przywiozłabym go w czwartek ok. 8 rano i odebrała chwilę po 16-tej... Aha, wczoraj za szczepienie zapłaciłam 40 zł - wpisuję w post rozliczeniowy. Czyli łącznie w lecznicy, za 3 wizyty wyszło 195 zł: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/10/yl6y.jpg/"][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/3153/yl6y.jpg[/IMG][/URL]
  14. Wproszę się tu cichutko i popodziwiam, dobra? ;) Milka mi odrobinę przypomina Emi... No i wreszcie wiem jak wygląda Pan Imciuła, bo dotąd wiedziałam tylko jak szczeka :)
  15. O rany gościa - ZJAWISKO nie pies!!!!
  16. Oj, u Doktora to nie był zachwycony, oj nie... Ale wszystko z nim w porządku, więc został zaszczepiony pierwszą dawką - na parwo i nosówkę. Za 3 tygodnie powtórka - mam nadzieję, że już w nowym domku. Po rozmowie telefonicznej i na podstawie ankiety jestem skłonna powierzyć Księciunia Państwu z Wwy. Jesteśmy umówieni na czwartek, że pojedziemy sprawdzić czy pałac i dworzanie godni następcy tronu i jeśli się okaże, że tak, a Księciunio w realu okaże się dla Państwa równie "atrakcyjny" co na fotkach - zostanie mieszkańcem warszawskiego Gocławia :) Johannalind - dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy ponownie ;)
  17. Nienawiść zamień na niechęć ;) To zdjęcie ostatnie można wstawić do ogłoszenia - widać, że nie siedzi w kącie, ale też nie rzuca się człowiekowi w objęcia... I pisz, że wykastrowany, w ostateczności, że przed adopcją zostanie wykastrowany. Zanim się chata znajdzie, nabiał zdąży zostać... zutylizowany :)
  18. A tym "za długo" to się chyba Jordiś nie do końca zgodzi ;)
  19. Otóż to! Pierwszego wieczoru Małż musiał wygooglać schemat anatomiczny jeża ;)
  20. Dziś jadę zaszczepić Księciunia, więc daj znać o której byś podjechała ;)
  21. Zapiszę sobie, skoro mnie tu przypadek przysłał ;)
  22. Jakoś tak może bym tę jego osobowość owinęła w bawełnę ;) [B]Max chyba nigdy nie miał domu. A może miał, ale już zdążył o tym zapomnieć? Bo nawet kochając, można znienawidzić za krzywdę. I Maks znienawidził. Od dawna strach był wpisany w jego byt. Dotąd nie do końca wie po co ludzka ręka wyciąga się w jego kierunku. Delikatnie rzecz ujmując - człowiek zdradził Maxa i go oszukał.[/B] [B]Gdy Max trafił do schroniska, postanowił zamknąć się w swojej skorupie, odgrodzić od świata. I pewnie dożyłby tam swoich dni, gdyby nie ludzie, którzy postanowili o niego zawalczyć.[/B] [B]W tej chwili Max przebywa w psim hotelu, gdzie powolutku się uczy, że świat może być piękny, a człowiek dobry. Na razie otworzył się na kontakty z psimi towarzyszami – do człowieka nadal zachowuje dystans. Pokocha na zabój, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość.[/B] [B]Jest zdrowy, zaszczepiony i wykastrowany [?].Ma ok. [x] lat, ale należy uznać, że jego życie dopiero się zaczyna, że człowiek musi być jego przewodnikiem i nauczycielem. [/B] [B]Szukamy ludzi, którzy wejrzą głęboko w skrzywdzoną duszę Maxa i będą od niego oczekiwać na razie tylko tego, by pozwolił się kochać. I dadzą mu to, o czym marzy każdy pies – DOM.[/B]
×
×
  • Create New...