No właśnie nie tak powinno być! Teraz wziąć urlop, wziąć psiaka - jest ciepło (znaczy bywa...), można chodzić na dłuższe spacery, nauczyć psa czystości, jeśli trzeba, pobyć z nim, poznać, przyzwyczaić do zostawania samemu... A nie wydać górę kasy na wywczasy i po powrocie wpaść w depresję, że nie do końca warto było ;)
Byłam ostatnio na wizycie PA dla suni, która 2 lata przeszło na dom czekała. W sobotę pojechała do tego DS, bo właśnie... dzieci zaczęły wakacje, więc pies jest stale pod opieką, jest ciepło, dużo czasu się spędza na dworze. A młodzi panowie odmówili w tym roku wyjazdu wakacyjnego bo przecież mają PSA! :)