A nie lepiej sobie jakąś miarkę uszykować? My mamy szklankę i takimi "rowkami". Odważamy i "łapiemy miarę", gdy zmieniamy karmę i potem już idzie jak z płatka.
Inna sprawa, że inaczej jest przy jednym, a inaczej przy 4 czy 5 (lub więcej) mocno zniecierpliwionych czekaniem na śniadanie czy kolację psiakach - wtedy ważenie tylu porcji groziłoby baaaaaaardzo potężnym zamieszaniem ;) Już wprawne nabieranie do szklanki jest bardzo źle widziane :)