-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
O, to, to właśnie! Ja po Beci też wszystkie czipuję na siebie :) Ciekawe kiedy się w bazie w głowę podrapią ze zdziwienia ile można mieć psów ;) Ktoś sobie musi naprawdę ZASŁUŻYĆ, żebym na niego przepisała psa w bazie danych! Nasza lecznica nie czipuje za darmo, ale umówmy się - 30-40 zł warto zapłacić za spokój duszy i sumienia... -
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Chyba już się okazały całkiem znośne ;) Ma na wyłączność swoją Pańcię, która poświęca jej sporo czasu, czesze, zabiera na spacerki... Nie to, co u mnie - rąk za mało dla wpychających się fanów głaskania ;) -
Psie dziecko znalezione przywiązane do drzewa ma DOM! Hura!
Nutusia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Oj, oj, oj!!!! To ja kciuki zaciskam do białości!!!! ;) -
Ikersonowa rameczka już dodana ;) Ciekawe kto zaszczyci jubileuszowe, 40 miejsce :)
-
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nawet psy z chipem czasem giną bez wieści (jak nasza Becia :(). Ale przynajmniej człowiek ma czyste sumienie, że zrobił wszystko, co mógł. A wiadomo - DS pokiwa głową ze zrozumieniem, obieca, a potem... a to czasu nie ma, a to akurat inne wydatki, a to jeszcze co innego :( Z jednej strony nie powinniśmy wszystkiego na tacy DSom podawać, a z drugiej... przecież chodzi o NASZEGO psa! No i właśnie jeszcze a propos chipa - nawrzucałam wczoraj Doktorowi, że jest... niesłowny!:mad: Przed jego urlopem się umawialiśmy, że Hubert Ikę zaczipuje i zaszczepi na wściekliznę, a ja za to zapłacę z Ikowych pieniędzy po powrocie Doktora. Pierwsza część obietnicy jak wiecie została spełniona - Ika wyjechała zaszczepiona i zaczipowana. Wczoraj udałam się do lecznicy odrobaczyć Helenę i pobrać odrobaczacz dla psich stworków, Doktor mnie podliczył, zapłaciłam, a potem wyciągnęłam stówkę i mówię, że to nasz, dogomaniacki wkład w Ikę. No i się zaczęło... Nie ma mowy, to był Doktora pies, świadomie podjął decyzję o jej ratowaniu, ja i tak bardzo mu pomogłam (a on mi nigdy!!!!! - no jasne!:crazyeye:), że i tak źle się czuje, że nie chciałam wziąć od niego karmy i zapłaciłam za krople do uszu (raz!). No to ja, że pies był nasz wspólny, że zebrałyśmy na nią pieniążki. Nie - będą kolejne, pieniądze się przydadzą... No i gadaj tu z takim!!!! :cool3: W końcu mnie olśniło, szybko zwinęłam banknoty i wcisnęłam do puszki, która stoi na Doktorowym biurku - na datki dla bezdomniaków. Powiedziałam, że ta gromada kociaków (wczoraj znowu przybyło 6 maluchów:shake:), która rezyduje w lecznicy też jest bezdomna - tak jak była Ika i będzie mój kolejny tymczasowicz - i Doktor się... poddał :evil_lol: A co do wczoraj "dostarczonych" kociaków - zsocjalizowane, zadbane, czyste, odkarmione - raczej nie od bezdomnej kotki... No, ale czy w lecznicy mają wybór wiedząc, że jeśli ich nie wezmą, kociaki mogą skończyć w wiadrze z wodą? :-( I bierze, karmi, szczepi i jeszcze wyprawkę daje, gdy idą do DS i zniżkę na sterylizację potem... Historię kota Stefana, który trafił na DT do kejciu można przeczytać na jego wątku. Koteczka, którą pani przyniosła do uśpienia bo sikała poza kuwetę wzięła Ela (ta, która pomaga w opiece nad kociastymi w lecznicy). Bo dr Hubert odmówił uśpienia bez przeprowadzenia badań, a pani powiedziała, że ona za żadne badania płacić nie będzie, kot leje poza kuwetę i ma zostać uśpiony :angryy: Ech, ogólnie "letko" nie jest... A wracając do Iki. P. Danusia zeznaje, że ranka właściwie już jest zagojona. Ikerson jest bardzo grzeczny, coraz chętniej wychodzi na spacerki bo wie, że wróci ;) I bardzo, bardzo się pilnuje! :) W sobotę jedzie do p. Danusi Piotr (wolontariusz z naszej lecznicy, a jej bratanek ;)). Już mu wczoraj przykazałam, że ma zrobić fotki i po powrocie wszystko opowiedzieć jak na spowiedzi. No i oczywiście ma Ikę wyściskać, wymiziać i w ogóle Obiecał, że tak właśnie zrobi :loveu: A Doktor się śmiał, że tęsknię :eviltong: Poskarżyłam się, że się nawet za mną nie obejrzała! :mad: -
Psie dziecko znalezione przywiązane do drzewa ma DOM! Hura!
Nutusia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Gdybym miała kojec, sama musiałabym tam zamieszkać. Pies jest po to, żeby go mieć "pod ręką" ;) Co za radość mieć psa i nie móc go w każdej chwili pogłaskać, przytulić, zobaczyć co robi?... Jeszcze rozumiem, że bylibyśmy Australią, gdzie przez większość roku spędza się czas na dworze... ale u nas? Po 10 godzinach pracy wracam do domu, mówię "cześć piesku" i zamykam się w ciepłym domu, a pies zostaje na dworze? W życiu!!!! Fakt faktem, że ja nawet bez moich maluchów w łóżku zasnąć nie mogę, ale to już inna bajka ;) Bierzecie w ogóle moją propozycję pod uwagę, bo nie wiem jak mam się "organizować" ;) -
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Nutusia replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Sońka - ja też ciągnęłam za siatkę, żeby sprawdzić czy nie dasz nogi... Daj sobie spokój - nie dasz rady ;) -
Psie dziecko znalezione przywiązane do drzewa ma DOM! Hura!
Nutusia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Mocno trzymam kciuki, żeby maleńka znalazła DS jak najszybciej. Ostatnie, czego mi teraz trzeba to szczeniak na tymczasie, ale awaryjnie pomogę, gdybyście stanęły pod ścianą. Mieszkam jednak pod Warszawą. Oboje z mężem pracujemy - nie ma nas w domu blisko 10 godzin. Nasze psy przy dobrej pogodzie zostają w ogrodzie (mają do dyspozycji zadaszony taras, gdzie mają kanapę, fotele i posłania). Maluch musiałby zostawać w domu... Dlatego niechętnie tymczasujemy szczeniaki i tylko w sytuacjach naprawdę awaryjnych. W niedzielę jadę w okolice Kielc, jakby co ;) Ze wspólnotą mieszkaniową bym uważała... Zawsze "pozytywnie zakręcony" przegra z bezmyślnym betonem, a osoba mająca kilka zwierząt w domu przegra z porządnicką pańcią, co to tu doniesie, tam wypaple... A nasze prawo, sądy? Dziewczyna, która zgarnęła z pobocza drogi psa i go przygarnęła, właśnie dostała wyrok sądu, że ma zapłacić mandat w wysokości 280 zł, bo sąsiadowi przeszkadza, że obok jego domu przechodzi z psem bez smyczy... Gdyby go głodziła i maltretowała z pewnością żadnej kary by na nią nie było, a tak?...:angryy: -
Cycki z majtkami opadają :( Ja bym się jednak odwoływała! I poinformowała, że pies został przygarnięty, dzięki czemu jakaś gmina "zaoszczędziła" konkretną kasę!!!!
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Pamiętam tego okruszka wysadzonego z auta Joli na trawie pod domem naszych sąsiadów... A teraz przyjeżdża do mnie w gości domny pies i szczęśliwa z jego posiadania Rodzina :) -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Superowych masz kumpli - jeden z "rodziny" Alutki ;) -
A ja bym go ogłaszała i nic nie pisała o chorobie. Bo zanim się domek znajdzie i sprawdzi, chłopak będzie zdrów jak przysłowiowa rybka ;) A jeśli ktoś zadzwoni już, można mu spokojnie przez telefon wyjaśnić co i jak :)
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Nutusia replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
No to mi ulżyło - chyba jednak nie będzie "grzecznościowej" reklamacji! :) -
Możliwe, że nadal jest kocim kilerem, ale swój to swój. U moich sąsiadów są 2 koteczki i psy je tolerują, a nawet lubią. Jednak obce psy w ogrodzie potrafią zagryźć :(
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Nutusia replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Za co mi dziękujecie?... Przecież po to tu jesteśmy, żeby pomagać i psiakom i sobie :) -
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Nutusia replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Z tą mokrą trawą ma w sobie coś z... jamnika ;) Moja Kreśka, która z natury jest wiejskim burkiem uwielbiającym spędzać czas w budzie - gdy pada deszcz, wybiega z domu prosto na... betonową opasę wokół domu, która jest sucha, bo okap jest dość szeroki :) Hmmm... jeśli chodzi o reklamację, to należy sprawdzić w warunkach umowy czy była mowa o nadprogramowej grzeczności ;) -
Ale show! W żadnej telewizji się takiego nie uświadczy :)
-
Ale show! W żadnej telewizji się takiego nie uświadczy :)