Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Gotowe! Tekst pisałam z założeniem, że pierwszym zdjęciem dołączonym do ogłoszenia będzie ten fotomontaż, gdzie Pianola ma oba oczka... PIANKA – optymizm w czystej postaci Spójrzcie na zdjęcie - piękny pies – nic tylko brać i kochać! Uśmiech od ucha do ucha, a w oczach radość, radość i jeszcze raz radość! Właśnie, w oczach… A teraz spójrzcie na kolejne zdjęcie. Ten sam pies? Chyba tak… Uśmiech od ucha do ucha, a w oku radość, radość i jeszcze raz radość! Czy zatem brak jednego oczka coś zmienia? Dla Pianki z pewnością nie. Ona przywykła do tego defektu i nie zauważa ani dysfunkcji ani ubytku w swej niezwykłej urodzie. Dlaczego zatem dla ludzi brak oka coś zmienia? Pianka to optymizm w najczystszej postaci – radosna, ufna, łagodna, ze wszystkimi się w mig zaprzyjaźnia i zachęca do zabawy! Ma świetny kontakt z dziećmi. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Pianka ma ok. 2 lat. Jest średniej wielkości (sięga do kolan) i bardzo drobnej budowy (waży ok. 15 kg). Pianka jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Umie chodzić na smyczy, a spuszczona bardzo się pilnuje. Zachowuje czystość. Podziel Piankowy optymizm i udowodnij jej, że liczy się coś więcej niż wygląd zewnętrzny! Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
  2. A bo ta Sonia jakaś taka jest... ssssssycząca ;) A Nioniusia bardziej łagodna - jak psinka właśnie ;) W dodatku teraz się robi coraz przylepniejsza, coraz odważniejsza w domaganiu się głasków i mizianek i jest przy tym taka słodka... Nionia :) Niunia też fajnie, ale bardziej... banalnie! ;) :) Ale że co z tą normą?... Wspomagaczy żadnych nie biorę. Ale jak tylko słonko mocniej przygrzeje, ziemia zapachnie i trawka się zazieleni... o! wtedy to już nikt i nic mnie nie zatrzyma!!!!! :)
  3. Kciuki do środy - załatwione! A nawet i dłużej, jeśli będzie trzeba :) Że też te psiaki biorą z siebie zły przykład, a nie ten dobry! ;)
  4. Proszę nam tu skan zapodać - KONIECZNIE!!! :)
  5. No nareszcie!!! Hura! Dobra, to ja piszę tekst, a Paweł robi foty kanapowe ;)
  6. To i tak lepiej niż moje, które wszelkiego rodzaju gryzaki ciągną na kanapę, fotele albo łóżko! I potem obicia za nic się doprać nie chcą z tych ofaflunionych plam. Dlatego gryzaki dajemy tylko jak jesteśmy w domu, bo wtedy podkładam różne szmatki i kocyki. No i jeszcze dlatego, żeby się złośnice nie pokłóciły o łupy pod naszą nieobecność...
  7. To zupełnie jak mój Synio... W dodatku artysta - strasznie trudno się momentami z nim dogadać - szczególnie przy rozmowie o konkretach ;)
  8. Grażynko - bardzo dziękuję :) Pokerku - stan konta na dziś to 469,38 zł plus na chwilę obecną z bazarku, który jutro się kończy będzie AŻ 330 zł (!!!). Będzie też grosik z bazarku Marysi O., no i ten wpłacony przez Grażynę49. Tak więc na operację już Sonia ma środki zabezpiecznoe i jeszcze coś zostanie :) Pieniążki będą jeszcze potrzebne na szczepienia i ewentualnie na chip, ale to już pikuś ;) Je niedużo, więc też jakoś się "zarobi". Sonia ma też przyznaną pomoc z KWB w wys. 200 zł, która jeszcze nie wpłynęła. W tej sytuacji będę pewnie mogła z niej zrezygnować, co bardzo mnie cieszy :) Poczekam jednak do zabiegu, bo wiadomo - strzeżonego itp... Co do zabiegu - popatrzyłam w kalendarz i będę się umawiała z Doktorem na czwartek, 19 marca. W przyszły weekend jedziemy do Krakowa, więc nie będzie nas cały dzień i pół nocy, a co za tym idzie, nie możemy zrobić operacji 12-go. Natomiast podjadę z Niońką we wtorek na szczepienie - jedno już będziemy miały z głowy, a drugie zrobimy pewnie przy ściąganiu szwów.
  9. Hura! Hura! Hura!!!! A ile boksów przewidują w tym punkcie przetrzymań?...
  10. Absolutnie nie umieraj - w końcu we dwie zawsze łatwiej niż w pojedynkę :) Wolontariuszki też się da "wykształcić" i kolejny piesek już może nie będzie ani "york" ani "shih-tzu", tylko jakiś NORMALNY! ;) Ech, gdybym tak miała wrócić do szkoły ja albo moje dziecko (na szczęście mamy to już za sobą), to też bym się chyba zapłakała! :)
  11. Jeśli chodzi o przewracanie w głowie - najlepiej, żeby się tak... Imci przewróciło! Tzn. wskoczyło na właściwe tory ;) Jutro mamy wędzenie - będzie sporo ludzi i zamieszanie. Zobaczymy jak się szpiczasty nos zachowa :) A wstępnie na wtorek umówiłam się z Marysią - pojedziemy z wizytą fantowo-bazarkowo-regulująco-Imkowo-testującą ;)
  12. Takie wieści to ja lubię! Kolejny DOBRY weekend. Szkoda, że tylko dla wybrańców, ale dobrze, że choć dla nich...
  13. A cóż nam innego pozostało?... Flo, może jednak zmienię tekst i ogłosisz Piankę, co? ;)
  14. Na szczęście żaden z moich własnych psisków ani tymczasów (fakt - niektóre były krótko ;)) nigdy nie musiał regularnie chadzać do weta z tą przypadłością i zanim trafiłam na dogo pojęcia nie miałam, że takowa istnieje! Co do karmy, to pamiętam czasy zatęchłej komuny, gdy rodowodową jamniczkę przychodziło karmić... kaszanką! Dożyła 14 lat! A potem pod koniec owej komuny, gdy było jeszcze gorzej niż w jej zatęchłości, boksi Nutusi gotowaliśmy płucka, bleeeeeeeeeeeeeeeee... jak to najpierw wyłaziło z gara, a potem jak strzelało podczas mielenia!!!! A do weta się chadzało raz w roku na szczepienie i uś ;) Z dzisiejszych "wynalazków" najbardziej mi się podoba sterylka - boże, i po co ja się tyle lat męczyłam z tymi moimi suczami?!!?!?!? I nikt się nawet nie zająknął, że można (a nawet trzeba) zrobić zabieg i po kłopocie.
  15. Dorcia01 wsparła Imcię i Sońcię wpłatą 40 zł - baaaaaaaardzo dziękuję :) Ponieważ Soniula jest w większej potrzebie "kasowej", na jej koncie zapiszę 30 zł, a na koncie Imciuszki już zapisałam 10 zł.
  16. Luna, którą łapałyśmy z Marysia wcale nie padła... Że też nie ma żadnego "pewnego" środka!
  17. Bardzo dziękujemy Bardzo Dobrym Ludziom, że dostrzegli w Filonku coś więcej niż kłapiącego zębami kundla... Kankana może jeszcze nie, ale jakiegoś spokojnego fokstrocika odtańczymy ze Sławkiem ;)
  18. Ja myślę, że Doktor wie co mówi :) Co da Nuśce zamartwianie się sztywną gałązką i ograniczanie sobie "przyjemności" - nic! A tak to przynajmniej korzysta z życia pełnymi łapkami i fajnie jest :) Najważniejsze, że NIE BOLI!
  19. Najwyraźniej miała dzień dobroci dla ludzia! ;) dorcia01 wpłaciła 40 zł dla Imki i Sonieczki - ślicznie dziękuję :) Ponieważ Nionia w większej potrzebie finansowej - Imci zostawię 10 zł, a 30 dopiszę do konta Soni, dobrze?...
  20. To nawet z sedalinem trudno ryzykować, bo nigdy nie wiadomo gdzie psina zawędruje i gdzie "padnie" (o ile w ogóle padnie....)
  21. Albo coś zeżarła albo jakaś "jelitówka". Nasz Doktor w takich razach zaleca głodówkę ścisłą przez dobę, potem małe porcje rozgotowanego ryżu - często, ale po trochu i nifuroksazyd do tygodnia. Do wody odrobina siemienia lnianego dla wyścielenia podrażnionej błony śluzowej przewodu pokarmowego.
  22. Cud się stał mniemany - wczoraj sama z siebie wlazła mi na kolana! Poleżała jakieś... 20 sekund! ;) Na podłodze nadal nieuchwytna, na kanapie - różnie. Ciesząc się, skacze przy mnie jak piłka pingpongowa - najwyżej ze wszystkich :)
  23. Pomysł Marysi z "zagonieniem" ich na jakąś ogrodzoną posesję wydaje się dobry w tym przypadku. Tylko czy ktoś się zgodzi na taką akcję na swoim terenie?...
×
×
  • Create New...