-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
POPCORN teraz Luna już w swoim domku <3 teraz szukamy domu Piance!
Nutusia replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
W tym fajnie byłoby kilka domowych cyknąć. Niekoniecznie na kanapie, ale takich we wnętrzu ;) -
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Nutusia replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Czyli... same zmiany na lepsze! Jeszcze tylko bociany przylecą, żonkila zakwitną i będzie miodzio! :) -
Cholerka, jak to jednak warto czasem przyłożyć głowicę od USG... Ale kto by pomyślał?... Musiała być zatem kiedyś czyjaś - ktoś o nią dbał, wysterylizował. A może schronisko? Trudno - stało się - wracaj do siebie szybciutko, Misieńko!
-
Luna-wychudzone psie dziecko pod opieką Sos Bokserom za TM :(
Nutusia replied to tatankas's topic in Już w nowym domu
Księżycowa suczynko, co tam u Ciebie?... -
Pyśka - aklimatyzuj się szybciorem, zarządzaj sesję zdjęciową i fru do domciu z prawdziwego zdarzenia!!!!! :)
-
Trudne decyzje... Pamiętam jak Mamba napadła na Gapcię :( Mamba była na tymczasie, więc i mój stosunek emocjonalny do niej był inny. Ale strach, że wydarzy się coś naprawdę tragicznego człowieka nie opuszcza :( Sławek sam na gospodarstwie jakoś sobie radzi - w końcu to dla niego nie pierwszyzna ;) Przedwczoraj zapadła się pod ziemię miska Soni! Normalnie trójkąt bermudzki - nigdzie jej nie ma! Wieczorem więc dostała kolację w misce Kreski (Krecha zdążyła zjeść, zanim przyszła kolej Soni). Wczoraj po powrocie do domu Sławek dzwoni do mnie i mówi, że leżą na podłodze resztki kartonu z napisem "PROPLAN" i co to mogło być :) A to była miseczka, którą w ramach promocji dołączono kiedyś do karmy. Ponieważ nie była potrzebna, stała zapakowana w kartonowe opakowanie na komodzie w przedpokoju - ze 2 miesiące! Wtedy, gdy "zaginęła" miska Soni, nie wpadłam na to, że przecież jest nowa miseczka. Dopiero Lili musiała ją ściągnąć z komody i przy współpracy pozostałych "rozpakować", bo Sonia nie miałaby w czym jeść! ;) Takie pożyteczne mamy pieseczki :)
-
POPCORN teraz Luna już w swoim domku <3 teraz szukamy domu Piance!
Nutusia replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Same dobre wiadomości - tak trzymać! :) -
Dziś poleci dla Pianki 156,30 zł z mojego bazarku książkowo-filmowo-płytowego - zgodnie z decyzją Florentyny, na konto hotelu. Papryko, bardzo proszę o potwierdzenie, jak już kasa wpłynie, tu na wątku oraz na wątku bazarku: http://www.dogomania.com/forum/topic/145237-rozliczam-ksi%C4%85%C5%BCki-filmy-i-p%C5%82yty-dla-soni-i-pianki-do-0802-godz-1800/
-
Sonia - uroda może i przeciętna, ale charakter - ANIELSKI! :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ja też po wsi czasami chadzam z trzema, a nawet czterema - na flexi. Najgorzej jak samochód jedzie ;) No i potem, po powrocie, dobre pół godziny zajmuje rozplątanie smyczy :) Schody to jest dla mnie absolutne przekleństwo! Na szczęście nie mam ani w domu ani w pracy. Wczoraj wlazłam i zlazłam 3 razy, dziś rano 2 i idąc potem od przystanku do pracy musiałam się 2 razy zatrzymywać, żeby "naprostować" biodro :( A schody u Danusi są wyjątkowo wygodne - niskie stopnie i naprawdę się nie czuje, że to II piętro. Na dziś już sobie opracowałam plan jak to zrobić, żeby się drapać po tych schodach tylko 2 razy :) A moje podopieczne bardzo grzeczne (o wiele grzeczniejsze niż przy swojej Pańci - w sensie: cichsze;)). Chyba uznały, że się nadaję do roli psiej niani, bo nie widać po nich specjalnie tęsknoty czy smutku. Ponieważ nie mam nic innego do roboty, głównie się przytulamy albo bawimy :) No i spacerujemy, przy czym moją rolą jest wtedy głównie - oprócz trzymania smyczy - pilnowanie, żeby wyrzucone resztki jedzenia wszelakiego nie trafiły do psich brzuchów. I nie jest to takie proste, bo jest tego "dobra" zatrzęsienie! :( -
Brawa za sprawną "akcję" zakończoną happy-endem - oby "dożywotnim"! :)
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Morza zazdraszczam okropnie!!! :) Rozbitego samochodu ani trochę :( -
Kaś, tylko pamiętaj, żeby kasować w ogłoszeniach na inne województwa zdanie o regularnym transporcie do Wwy i ewentualnie dopisywać, że można oczekiwać pomocy w transporcie - czy tak, Ayam?...
-
Niom, a te nasze zabijają tylko 99,9%. Jak z tym żyć, no jak żyć!?!?!? ;)
-
Sonia - uroda może i przeciętna, ale charakter - ANIELSKI! :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Mam już wszystkie wpłaty z bazarku dla Soni i Pianki. Soni przypadnie kwota 156,30 zł - zapisuję już w poście rozliczeniowym :) A przy okazji, skoro już o finansach mowa, wpisuję również koszt karmy: 13 dni stycznia + 28 dni lutego = 41 dni x 0,25 kg dziennie = 10,25 kg x 7,32 zł = 75,03 zł (karma Royal Canin Club / Selection: 109,80 za 15 kg) -
Mam wszystkie i Kejciu też ma ;) :)
-
Też kiedyś tłumaczyłam zeszyt z przepisami francuskimi. O myciu rąk nic nie pisali, ale już każdorazowa uwaga typu: umyj marchewkę, obierz i.... robiła na mnie wrażenie, bo jakoś sobie nie wyobrażam, by do garnka włożyć marchewkę nie umytą i nie obraną. No, może to drugie to jeszcze, ale tym bardziej powinna być umyta! ;)
-
Sonia - uroda może i przeciętna, ale charakter - ANIELSKI! :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Insekty może dałyby radę (Muszka już kiedyś u nas była po adopcji - nie wiem jak z Pchełką by było, bo ona jednak nadal jest psem "specjalnej troski") - ale najgorzej z Figusią. To duża sunia (ok. 30 kg) i bardzo "bojąca". To ta, która się chowa w wannie na każdy głośniejszy dźwięk. Danusia już umie wychodzić na spacery z trzema na raz - choć wieczorem idzie osobno, bo Figa się wtedy boi, więc siusiu i do domu, a maluchy spacerują dłużej. No, ale ona je spuszcza ze smyczy - ja się nie odważę! Dziś i jutro Sławek mi pomoże - wstąpi wracając z pracy, więc przynajmniej ten popołudniowy spacer będzie oznaczał tylko jednorazowe pokonanie schodów dla mnie. -
Sonia - uroda może i przeciętna, ale charakter - ANIELSKI! :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Eeee tam, moje się na miastowe nie nadają ;) Będę teraz do niedzieli opiekować się niegdyś "moimi" Insektami, czyli Muszką i Pchełką, a do tego ich "siostrzyczką" Figusią. Mam nadzieję, że podołam :) Najgorsze chyba będzie jednak 7-krotne pokonywanie schodów na II piętro :(