-
Posts
29470 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
32
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Niektórzy mówią, że trzeba wydawać krótkie komendy i zawsze tak samo Ja czasami mówię "stój" czasami "czekaj" albo "do mnie" No i potok słów... Inna sprawa, że jak nie kręcę filmu, to chyba jednak mniej gadam
-
Bardzo je wszyscy lubimy. Każdego dnia poranny spacer trwa co najmniej godzinę, ale częściej to prawie półtorej godziny. Psiaki szaleją, węszą, bawią się z innymi psami i wracają do domu wybiegane, zmęczone i szczęśliwe. Kiedy miałam dwa psy, chodziłam z nimi na smyczy. Przy czterech do tego różnej wielkości to naprawdę trudne. Dlatego od początku uczyliśmy je przywoływania. Kiedy w naszym domu zjawiły się Luka i Baloo, początkowo przy ulicy dwa maluchy szły swobodnie, Luka i Baloo na smyczy. Naukę bez smyczy zaczęliśmy przy naszej małej uliczce w nocy. Nikt wtedy tu nie jeździł. Tak naprawdę bez smyczy chodzą tylko przy naszej uliczce na nocnym spacerze i jak wysiadamy u Eli. Sporadycznie zdarza się, że muszę z nimi przechodzić gdzie indziej, na przykład przez ulicę. Wtedy mam je na dwóch smyczach. Luka i Baloo na jednak, Peruszka i Figa na drugiej. Nawet nie dlatego, że im nie ufam, ale dlatego, że to miejsca dla nich nieznane i nie chcę sprawdzać, czy wtedy załapią co to ulica, a co to chodnik. U Eli nie wchodzą na ulicę, tylko grzeją do garażu. Tym razem wyjątkowo zdarzyło się, że wyjeżdżały dwa samochody. Na szczęście podjazd u Eli jest wysoki i długi i z daleka widać, że jedzie samochód. Dzisiaj oddaję na dwa dni auto do warsztatu i będziemy chodzić na nasze pobliskie pola na piechotę. Kawałek przy domu pójdą swobodnie, ale przy zejściu na dół, kiedy trzeba przejść ulicę pójdą przypięte. A posłuszne muszą być, bo przy czwórce wyprowadzanej naraz spacery byłyby niemożliwe To była praca i w sumie cały czas trwa. Nie pytaj ile smaczków rozdałam przy tej okazji. No i chociaż to pewnie wbrew zasadom, ale u mnie działa, ja z moimi dużo rozmawiam, co niestety słychać na filmiku
-
Jeździmy głównie na pola albo do lasu z nimi. Codziennie mają dwa długie spacery z dala od miasta. Taki spacer przy ulicy to rzadkość, ale one są bardzo posłuszne wszędzie. Przy czterech nie bardzo wyobrażam sobie chodzenie na smyczach. Czasami tylko mylę imiona. Wołałam zamiast Figę Peruszkę i stąd zamieszanie. Całe stado budzi podziw na spacerach, bo zawracają natychmiast jak je wołam. Mam szczęście, ludzie czasem z jednym nie mogą dać rady A do Ellig uwielbiają jeździć. Dostają masę przytulania, smaczki i zawsze dużo zabawek. Trudno mi je potem namówić na wyjście
-
Nie mogę wyjść z podziwu patrząc, jak ten NIEWIDOMY pies znakomicie sobie radzi. Przecież na tym filmiku wygląda jakby wszystko widział Wspaniale, że ma znowu kompana do biegania. To mu na pewno umili życie. Kasia robi co może, żeby mu było dobrze, ale co kolega to kolega
- 1565 replies
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Ewa Marta replied to elik's topic in Już w nowym domu
Wspaniale, że juz się zaaklimatyzował -
Bardzo serdecznie dziękujemy Dulskiej za przeniesienie deklaracji Fidusia [*] dla Bonusa Pierwsza styczniowa jest już na koncie Bonusa
- 1565 replies
-
Kochana, tylko wtedy, kiedy uznasz, że możesz Bardzo dziękujemy, że w ogóle rozpatrujesz taką możliwość
- 1565 replies
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo serdecznie dziękujemy Dulskiej za wpłatę 30 ałl dla Fidulka. Niestety już się nie przyda Przepraszam też bardzo, że nie napisałam PW do darczyńców w tej sprawie, Założyłam, że wszyscy zaglądają a wątek. Zaraz się poprawię i napiszę PW. Edit: Ponieważ Dulska przeniosła swoją deklarację na Bonusa, pozwalam sobie jej styczniową przenieść od razu dla niego -
Od 11 stycznia Dakota ma swój własny dom. Została adoptowana przez rodzinę, która rok temu adoptowała od nas Dyzia. Mieszka w Wodzisławiu Śląskim w domu z wielkim ogrodem. Od pierwszej chwili polubili się z Dyziem i ganiają jak szaleni. Państwo też zakochali się w Dakocie od razu. Dakota za Panią chodzi krok w krok. To będzie bardzo szczęśliwe życie. Wszyscy darczyńcy byli na bieżąco informowani o postępach Dakoty.
-
Bardzo, bardzo gorąco dziękujemy. Pieniądze już na koncie Bonuska
- 1565 replies
-
NIe masz za co przepraszać. Lepiej dwa razy niż wcale Bardzo dziękuję
- 1565 replies
-
Bardzo serdecznie dziękujemy Asce7 za wpłatę 10 zł stałej na styczeń
- 1565 replies
-
Bardzo Ci dziękuję Tolu, ale wrzucalaś już tę fakturę 21 grudnia Domyśłam się, że przy tej ilości psów i faktur można się zakręcić
- 1565 replies