-
Posts
29342 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
32
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jak tylko z tego wyjdzie, zrobimy mu pełny przegląd. Musimy wiedzieć czemu tak chudł w ostatnich miesiącach. Anula, serdecznie dziękujemy za pomoc, wyślę zaraz numer konta na PW. Obawiam się, że leczenie trochę potrwa... -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
I jeszcze Rokuś z Jackiem. Zdecydowanie woli być w łazience. Wrócił do niej po spacerze. teraz też tam śpi: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
NIedawno wróciłam z kliniki. Rokuś znowu zaczął mieć odruchy wymiotne i w strachu o to, co zjadł w ciągu dnia wolałam dać mu zastrzyk z Cerenii, żeby mdłości się skończyły. Teraz śpi bardzo mocno, ale to jest również wpływ Cerenii. Siedzę jeszcze, żeby wyjść z nim koło północy na wysiusianie kroplówki. Dostal też dodatkowo po raz pierwszy glukozę 250 ml. Odebrałam też wyniki krwi z rana. Są dobre i złe wiadomości. Dobra, to taka, że nerki działają i powoli wskaźniki się normują. Niestety jest silny stan zapalny prawdopodobnie wątroby. Antybiotyk musi być kontynuowany. To nie koniec złych wiadomości. Jest też duża niedokrwistość i weci zalecają przetoczenie krwi. Zdecydowałam się na to i napisałam po powrocie do domu maila, żeby na jutro zamawiali jednostki krwi. On inaczej nie stanie na łapki, jest zbyt słaby i kółko się zamyka. Przetaczanie sfinansuje moja sąsiadka Rita, która zna Rokusia i choć nigdy nie mogła do niego podejść, bo sama ma ostrego samca, to ma do niego dużo sympatii i zawsze powtarzała, że Rikuś doskonale rozumiał, że nie może podchodzić do Kulfona. Rokuś zaczyna za mną chodzić. Zwiedził całe mieszkanie, w ciągu dnia w sumie zjadł prawie całą puszkę 800 gramową mokrej karmy, kilka razy też pił wodę. Dopiero pod wieczór zaczęły się nudności, ale to było do przewidzenia, bo skończyło się działanie Cerenii podanej 24 godz. wcześniej. Patrzy się tymi swoimi kochanymi oczami i merda ogonkiem. Myślę, że wie, że chcę mu pomóc. Jacka lubi i akceptuje, ale kiedy siedzieliśmy obok niego we dwoje i ja wstałam, żeby pójść po coś do kuchni Rokuś niestety zerwał się jak szalony i wyrwał sobie wenflon, przez który leciała kroplówka. Resztę dostał więc pod skórę:( Kiedy Jacek zakładał mu kroplówkę, Rokuś obserwował co ja robię, a ja miałam w ręku aparat. Za Cerenię zapłaciłam 48 zł (bez kosztu zastrzyku, bo zrobiliśmy go sami). Wrzucam też wyniki badań z dzisiaj: -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo Wam dziękuję za całe wsparcie i ciepłe myśli:) Pobyt Rokusia u nas nagle w innym świetle postawił Semika, który przy nim wygląda jak okaz zdrowia! Powoli wychodzimy z tego, Rokus leży pod kolejna kroplówką. Udało mi się namówić go na zwiedzenie całego mieszkania i ułożyłam mu jego posłanko w dużym pokoju. Siedzi teraz z Jackiem, a ja zaraz idę go zmienić. Nie śpi już cały czas, tylko obserwuje i słucha co się do niego mówi. Zjadł w ciągu całego dnia prawie cała puszkę 800 gram karmy! No i pije, to najważniejsze! -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy w domu! Rokuś nawet się ucieszył, kiedy wysiedliśmy w garażu i od razu skierował się w stronę wejścia do mojej klatki! Jest bardzo słaby, ale po wejściu do domu napił się wody i zjadł 2 łyżki karmy Rocco zmieszanej z wodą. Najpierw jadł na stojąco (zdjęcie poniżej), potem zmęczony położyl się i jak mu podstawiłam miseczkę pod pyszczek, skończył wszystko:) (Filmik) Teraz ma podłączoną kroplówkę. Potem siusiu, 2 godzinki odpoczynku i znowu kroplówa. W międzyczasie spróbuję go ponownie nakarmić i podać wodę. Dzisiaj zapłaciłam 204 zł. W tym jest badanie krwi - czekamy na wyniki i leki plus kroplówki do poniedziałku włącznie. Trzymajcie kciuki bardzo proszę za tego dzielnego psa! To filmik jeszcze z wczoraj, kiedy szukał wody, a mógł ją dostawać co kilkanaście minut: https://youtu.be/anFGW05_NgM A to sprzed kilkunastu minut dosłownie:) https://youtu.be/6N59BOO5mjY -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rano było lepiej. Rokuś poszedł na spacer, trzy razy siusiał. Był zainteresowany zapachami. Wróciliśmy do domu, napił się 2 razy wody. Poszlam z moimi psami na godzinę na spacer, a po powrocie zastałam psa osłabionego i bez chęci do wstania. Podniosłam go na szelkach, które nosił mój Semik. Jakoś wtaszczyłam do auta i pojechaliśmy do weta. Po założeniu wenflonu w trakcie pobierania krwi na badania ledwie leciała. Rokuś ma bardzo niskie ciśnienie. Być może ustalenie z wetem godziny 10 na wizytę spowodowalo zbyt dlugą przerwę w nawadnianiu. Rokuś na prośbę wetki został na półtorej godziny na kroplówce. Spał jak kamień i potrzebny był mu spokoj. Kiedy pojechałam o 12 kroplówka zleciała do połowy. Rokuś był przytomniejszy, ogonek poszedł w górę na mój widok. Wetka powiedziała, że Rokuś jest bardzo grzeczny i dobrze współpracuje. jak mu pokazuje jak ma trzymać łapkę, to tak trzyma kochana psina. Posiedziałam z nim kilkanaście minut, ale on znowu zasnął i umówiłyśmy się, że podjadę po 13-tej. Teraz czekam na kogoś, z kim się umówiłam, ale za chwilkę powinien podjechać i potem od razu jadę do Rokusia. Powiedziałam mu, że go kocham, że przyjadę i razem wrócimy do naszego domu i do psiakow. Patrzył na mnie i wiem, że rozumiał. Wetka generalnie mówi, że to bardzo mądry pies i że on wie, że go ratujemy. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuś mówi dobranoc... Zdecydowanie łazienka jest dla niego najbezpieczniejszym miejscem, dlatego posłałam mu tam, a my pójdziemy spać bez kąpieli:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
To prawda. Jestem przerażona co będzie, jak nie znajdę mu żadnego DT:( Przecież nie oddam go tam z powrotem:( -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ja myślę, że wszyscy tu kochamy zwierzaki. Ty Saruniu przyjmujesz pod swój opiekuńczy i pełen miłości dach te skrzywdzone i niechciane. To powinna być norma i ja tak to traktuję. Nadal mam mordercze myśli na temat babska, które w ciągu kilku dni doprowadziło tego cudnego psa do takiego stanu:( Niebawem wychodzimy na siusiu. Rokuś zjadł drugą maleńką porcję jedzenia ze smakiem. Zaraz dostanie trzecią i ostatnią tej nocy, bo na 10 mamy być na badaniu krwi i musi być na czczo:( Tak sobie podjada: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kochana, to jeszcze nie koniec walki. Nadal nie wiemy co z nerkami i wątrobą:( Teraz Rokus zasnął, nie budziłam go więc, ale za chwilkę pójdę z kolejna porcją jedzenia, a po kolejnych 15 minutach zejdziemy na krótki spacerek. Na więcej Rokuś nie ma zwyczajnie siły. Serce pęka, jak się na niego patrzy. Bardzo chciałabym znaleźć mu DT domowy, bo w lecznicy nie będzie ręki, która pogłaszcze, przytuli. On pozwala zrobić wokół siebie wszystko. Bez problemu dal się powycierać mokrą ściereczką potem delikatnie wyczesać. Wycieram mu cieknącą śłinę, daje pyszczek i patrzy mi w oczy. Rozwala mnie to totalnie:( W międzyczasie dopieszczam pozostałe psiaki, bo chodzą i przyglądają się temu... Kilka zdjęć Rokusia. Upodobał sobie miejsce w łazience. Pewnie mu tam chłodniej. On jednak mieszkał w nieogrzewanym kontenerze, więc w domu może mu być za ciepło. Jest bardzo chudy:( -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Małe zwycięstwo! Rokus napił się dwa razy po troszku wody i nie zwrócił! Potem nabrał chęci na jedzonko i dałam mu maleńka porcję karmy z puszki Rocco sensible. To naprawdę maleńka porcja z dodatkiem wody, więc wylizywał ją dokładnie. Jeśli w ciągu 15-20 minut nie zwymiotuje, dostanie kolejną taką porcję.Cieszę się, że daliśy mu Cerenię, widać że działa! -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuś jest już z nami w domu. Strasznie biedny:( Musiałam go przemyć troszkę wilgotną ściereczką, bo potwornie śmierdział, a kąpieli prawdopodobnie by nie przetrzymał. Leżał sobie biduś, a ja delikatnie masowałam go i przemywałam całe ciałko, brudną pupinę:( Potem delikatnie wyczesałam i już jest dużo lepiej. Na kąpiele przyjdzie czas później. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, że jesteście! Rokuś już z nami w domu. Kiedy weszłam po niego do weta po raz pierwszy od 3 dni zamerdał delikatnie ogonkiem. Poznał mnie i ucieszył się, że jestem! Po wyjściu z kliniki sikał strasznie dużo. W wypisie mam napisane, że rokowania są ostrożne. Nadal nie wiemy, jak to się skończy. Dzisiaj poleciała mu żyla z wenflonem. Po dokończeniu kroplówki pod skórę zabrałam Rokusia bez wenflonu, bo i tak dzisiaj nie będzie miał kroplówki. Jutro o 10 mam być z powrotem w klinice i założą mu wenflon, a ja w domu podam kroplówkę rano i wieczorem. Jutro pobiorą mu też krew i zrobią ponownie badania. Ponieważ wymiotuje cały czas po wodzie, dostał zastrzyk z cerenii. Drogi to lek, bo zapłaciłam za niego 60 zł, ale powinien zatrzymać wymioty i może Rokuś zje cokolwiek. Dzisiaj zapłaciłam za cały wczorajszy i dzisiejszy dzień w sumie 244 zł. Lecznica nie wzięła ani grosza za jego pobyt u nich. Dosyć sprawnie udało mi się go wsadzić do samochodu, chociaż musiałam najpierw podnieść przednie łapki, potem podsadzić go, bo kompletnie nie wiedział o co mi chodzi. Do windy wsiadł tez nie najgorzej. Najtrudniej było wysadzić go z samochodu. Bal się bardzo, ale delikatnie do podtrzymałam i wysiadł. W windzie zwrócił. Jak go tylko wstawiłam do domu od razu poleciałam sprzątać. W domu powitały go trzy ciekawskie psy, Rokuś je poznał i też pomerdał ogonkiem. Jacka zaakceptował, ale jak zaczęłam go nakierowywać na posłanko, zaczął powarkiwać. Bal się bardzo nowego. Zostawiliśy go samego, żeby sam podjął decyzję gdzie chce się położyć. Położył się jedną łapka na posłaniu, a resztą ciała na podłodze. Kilka minut temu wstał, zaczął chodzić po mieszkaniu, powarkiwać i w końcu zrobił kupkę w przedpokoju. Zaraz idziemy ze wszystkimi psami na spacerek. Tak wyglądał po przyjściu do nas. Nie chciałam robić więcej zdjęć, żeby go nie stresować. Wrzucam też paragony z dotyczczasowego leczenia i zakupu podkładów i essentiale forte, które ma brać, jak tylko przestanie wymiotować. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Byłam dzisiaj u Rokusia. jest lepiej. Byliśmy na spacerze. Siusia dużo i cały czas na ciemno brązowo, czyli nerki nadal kiepsko pracują:( Po napiciu się odrobiny wody wymiotuje,. Jeść nie chce absolutnie. Jest masakrycznie chudy:( Zdjęcia nie oddaja jego chudości. Nie wiem jak sobie poradzę z czterema psami, jak w ogóle zostawię je same w domu w poniedziałek. Rozpaczliwie szukam miejsca dla niego:( Gośka obiecała, że podpisze mi umowę zrzeczenia się Rokusia, chociaż tyle zrobi dla tego psa:( Mam krótki filmik. Na nim widać chudość Rokusia: https://youtu.be/C26Dy1wzax4 I zdjęcia: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuś dostał od Doroty Ś. - domku naszej Wikuni 100 zł. Bardzo wzruszył mnie tytuł przelewu, bo to wsparcie dla Rokiego przesłane zostało z dobrymi myślami.... Dorotko, serdeczne dzięki! Ja zapomniałam napisać, że lecznica nie pobierze od nas opłaty za szpitalik Rokusia. Płacimy tylko za usługi medyczne i materiały. To duża pomoc dla nas i bardzo za nia podziękowałam! -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nie ma mnie, bo od wczoraj w nocy w szpitaliku weterynaryjnym jest Rokuś - pies ze skarpy. Walczymy o jego życie w związku ze zbyt późnym wykryciem babeszjozy. Być może jutro Rokuś przyjedzie do mnie do domu. Nie mam go gdzie zabrać, a do kontenera w tym stanie nie wróci:( -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wrzucam wyniki Rokusia z rana. Zdaniem wetki nie były takie złe, ale mogły ulec pogorszeniu, na to wskazuje jego samopoczucie. Wieczorem mieli robić badanie krwi ponownie. Wetka powiedziała, że jej zdaniem on nie jest jeszcze chudy, ale bardzo szczupły. Mówiłam o tym, że spadła mu waga w ciągu ostatnich miesiąca - dwóch. Jeśli wyjdzie z babeszjozy, będziemy szukali przyczyny tego chudnięcia. Może pasożyty, chociaż odrobaczałam go niecały rok temu: Tak wygląda Rokuś dzisiaj:( Prawie cały czas bez kontaktu. Musi być niestety w kagańcu, na szczęście w luźnym. Niestety istnieje obawa, że kłapnie kogoś ząbkami niechcący nagle wybudzony: Na jeden moment otworzył oczka i zamruczał, tak jakby mnie poznał. Mam nadzieję, że tak było, że czuł, że komuś na nim zależy:( -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Byłam u Rokusia ponad godzinę. Prawie cały czas był bez kontaktu, ale w pewnym momencie na chwilę otworzył oczka i zamruczał, jak m nie zobaczył. Mam nadzieję, że mnie poznał. Mówiłam mu, że ktoś go kocha, że dla mnie jest ważny i że ma walczyć. Prawie udało mi się przekonać babsko do zrzeczenia się Rokusia na moją korzyść. Musiałam znowu być spokojna, a to przy niej jest trudne, bo cały czas mnie szarpie wściekłość na nią:( Anula, przy babeszjozie podaje się truciznę - Imizol, która ratuje życie, ale też nie działa najlepiej na cały organizm, dlatego od razu po zatruciu babeszji trzeba zwierzaka przepłukiwać i wywalić z niego resztki trucizny. Rokuś za późno dostał Imizol. Gdyby w lecznicy znalazł się dzień wcześniej, jego szanse byłyby większe. Mocz miał już brązowy, a to oznacza, że choroba (a nie trucizna) uszkodziła już nerki. Dziąsła biało- pomarańczowe - co wskazuje na wątrobę. Rano wyniki wątrobowe i nerkowe były złe, ale nie aż tak bardzo, żeby czuł się jak się czuje. Wetka zleciła po zakończeniu kroplówki ponowne badania, bo podejrzewa, że uległy pogorszeniu od rana:( Na razie Rokuś siusia i to najważniejsze, bo nerki pracują. Co będzie dalej - nie wiemy i jesteśmy z Elunią załamane. Ela nie spala całą noc, jest bardzo chora i nie może przyjechać do Rokusia, ale całym sercem jest z nami i wspiera nas bardzo. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Anula, Rokuś wcześniej zabezpieczany był Fiprexem, obrożę ma od kilkunastu dni. Wetka mówi, że mają codziennie kilka przypadków babeszjozy u zabezpieczonych psów. Kleszcze uodparniaja sie na preparaty:( Poza tym do zarażenia mogło dojść nawet miesiąc temu, a objawy pojawiły sie teraz. Rokus grzecznie leży w lecznicy, jest słabiutki. Umówiłam się, że zabiorę go po południu. Biorę pół dnia wplnego w pracy, mam tylko ważne zebrannie do 13, a potem jade do niego i będe podawac mu kroplówke w domu. Mam nadzieję że psy sie dogadają, bo nie mam go gdzie odseparować:( -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Roki jest w bardzo ciężkim stanie. Ma babeszjozę:( Wczoraj rano miał gorszy apetyt, ale pomyślałam, że może dostał wcześniej jeść i dlatego nie rzuca się tak na jedzenie. Dzisiaj rano zaspałam potwornie i pojechałam z moimi psami na spacer bliżej na pół godziny. Telefon od tej.... nie powiem kogo dostałam po 20-tej:( Zadzwonila tylko dlatego, że Krzysztof jej kazał to zrobić. Powiedziała, że Roki od 2 dni czuje się słabo, nie je, nie pije i jest coraz bardziej markotny. Natychmiast kazałam im ruszać z psem pod stajnię i ruszyłam samochodem do nich. Kiedy podjechałam i zadzwoniłam do Krzysztofa on powiedział, że nie jest w stanie przyprowadzić Rokusia, bo on nie chce zrobić ani kroku. Zjechałam na dół po tych cholernych wertapach jak daleko się dało, wyskoczyłam z samochodu i po omacku dobiegłam do nich. Rokus leżał w błocie, a Krzysztof stal bezradny i mówił, że Gośka zaraz przywiezie wózek, to go zapakują i podwiozą dalej. Przechodziłobok nas jakiś facet, poprosiłam go, żeby pomógł mi zanieść Rokusia do samochodu. Ja wzięłam go z przodu, facet złapał za pupinę i jakoś donieśliśmy go. Jak go pakowałam do auta nadeszła Gośka z wózkiem. Zaczęłam się na nią drzeć jak jeszcze nigdy. Wyzywałam strasznie, darłam się, że jak Roki nie przeżyje, to oberwie ode mnie po łbie. Wywrzeszczałam, że może się najwyżej pluszakami zajmować, a nie żywymi stworzeniami. Na to Krzysztof mówi, że ona od 2 dni ma koteczkę, którą wzięła dla Kropka. No szlag mnie trafił i chciałam jej od razu dać w łeb, ale trzeba było szybko jechać z Rokim do weta na dyżur. U weta od razu powiedzieli, że to babeszjoza, zrobili na wszelki wypadek test. Powiedzieli, że to babeszjoza w kolejnym stadium. Nie ma już temperatury, dziąsła żółte prawie pomarańczowe:( Rokuś prawie bez kontaktu, do tego jeszcze wymioty. Podłączyli go od razu do kroplówki, a za chwilę test wykazał masę tej babeszjozy, więc od razu dostał imizol, antybiotyk, lek przeciwwstrząsowy i cos jeszcze, ale nie pamiętam co. Rokowania są bardzo ostrożne. Rokuś może nie przeżyć. najniebezpieczniejsza będzie niewydolność nerek, a to może wyjść w ciągu kilku kolejnych dni. Siedziałam z nim ponad godzinę, ale on jest bez kontaktu. Imizolu nawet nie poczuł, a to bardzo bolesny zastrzyk:( Zostawiłam go w lecznicy na kilka godzin. Mają do mnie dzwonić, jak zejdzie kroplówka. Jeśli będzie przytomny, pojadę do niego, żeby czuł obok siebie kogoś znajomego. na razie delikatnie, ale stanowczo zostałam poproszona o wyjście, bo on ma mieć spokój i ma spać. Kiedy ta cholerna baba zadzwoniła do mnie pytając, gdzie jesteśmy, bo ona chce przyjść powiedziałam, żeby nie ważyła się przychodzić, bo ja pobiję. Powiedziałam, że to koniec mojego pomagania jej, że zabiorę zwierzaki, a jak mi ich nie odda, to przyślę TOZ i inne organizacje i zapłaci jeszcze grubą karę za zaniedbania. Wrzeszczałam różne rzeczy, generalnie zapowiedziałam, że to koniec naszej znajomości i teraz zacznie się rozliczanie jej za wszystko co robi nie tak. Powiedziałam, że za dziś zapłaciłam 231 zł, a koszty leczenia będą znacznie wyższe. Zapytałam dlaczego do groma nie zadzwoniła wczoraj albo nawet dzisiaj rano, żebym miała szansę zabrać Rokusia wcześniej do swojego weta, a nie na nocny dyżur. Ona mówi, że myślała, że on się zatruł. No nie da rady słuchać tej kretynki na spokojnie. Zatrucie też się leczy na Boga! Jeśli Rokuś przeżyje, chciałybyśmy znaleźć mu jakiś DT. 10-letni pies ma małe szanse na adopcję, ale teraz najważniejsze jest, żeby przeżył. Prawdopodobnie zabiorę go jutro po pracy do siebie do niedzieli. Będzie intensywnie leczony. Gdyby nie udało się do mnie, trzeba szukać jakiejś lecznicy, która go przyjmie do szpitaliku. Macie jakieś pomysły? Znajomości w szpitaliku? Wyć mi się chce z rozpaczy. Kilka dni temu zabezpieczyłam psy świeżymi obrożami Foresto. Może lepsze było jednak zakrapianie Fiprexem:( Miałam je zakropić w przyszłym tygodniu, nie chciałam od razu dawać obroży i spotów:( Jestem bezradna, załamana wściekła, rozżalona, mam ochotę pobić tego wstrętnego babsztyla. Nic już ode mnie nie dostanie, Będę dokarmiała sama zwierzaki, a ona nie dostanie nic do ręki. Co mam zrobić z nową kotką? Zacznę dokarmiać - weźmie kolejne, nie będę dokarmiać - wyrzuty sumienia mnie zjedzą:( RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak wygląda Rokuś dzisiaj:( Wetka powiedziała, że go nie poznała, a szczepiła go w sierpniu i pamięta dużego rottweilera. Teraz Rokuś waży 31,7 kg. Pisalam niedawno, że jest za chudy. Coś się z nim dzieje:( -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Ewa Marta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Kama, najważniejsze, że po tylu latach czekania znalazł Ludzi, którzy docenią jego charakter i będą go kochać:) Z radością wykreślam Spajkusia ze swoich stałych deklaracji:) -
Lunka, sunia spod białoruskiej granicy.Ma dom!!!!
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
No wiem, że pasują i jestem pewna, że Lunka będzie w nowej rodzinie bardzo szczęśliwa. Będzie bardzo kochana jedynaczką. Wiem to, ale serce nadal boli... -
Lunka, sunia spod białoruskiej granicy.Ma dom!!!!
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Lunka z młoda przyjaciólką, do której przylgnęła od razu:) autor zdjęcia: Kris Ku. źródło: FB -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy Gusiaczku! Dzisiaj nie mogłam dogonic mojego Skarba. Zasuwal tak szybko i koniecznie chciał dojść do swojego ulubionego miejsca na skarpie, które jest niestety daleko od nas. Doszliśy tam, a potem starałam się zwalniać powrót. Skończyło sie na spacerze 1,5 h i moim spóźnieniu do pracy:)