Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29291
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Agata, starsze psiaki często miewają tzw samoistny zespół przedsionkowy psa starego". Mój Semurek miał dwukrotnie, Rokuś raz. Za pierwszym razem Semik dostawał antybiotyk i miał tlenoterapię. Był podawaniem tlenu bardzo zestresowany. Przy drugim moi weci powiedzieli, żeby nie robić nic, bo samo przejdzie. No i tak było. Kilka dni Semik był prowadzany na szelkach, a łepek troszkę dłużej był lekko przekrzywiony na bok. Potem wszystko wróciło do normy. Nie znany jest powód występowania takiego samoistnego zespołu. To pewnie starość. Nie zamartwiaj się, będzie dobrze.
  2. Nie wyjaśniło się, ale też nie powtórzyło więcej. Oby tak zostało:)
  3. Bardzo się cieszę, że to widać:) Bo my się z Ellig nie tylko lubimy i szanujemy, ale myślimy tak samo i zawsze wszystko wspólnie ustalamy:) Tyle lat i nigdy nie było między nami nieporozumień:)
  4. Ciociu Nesiowata, serdecznie dziękujemy za kolejną wpłatę od Ciebie. Tym razem 15 zł dla Luki :) Chciałam bardzo pochwalić Lukę:) Dzisiaj rano na spacerze widząc, jak moje sunie pędzą przywitać się z sąsiadką Ritą, która czekała na nas już na polach Luka też pobiegła i doskoczyła do niej wesoło, bez szczekania:) Nawet dała się jej pogłaskać:)
  5. Dziękujemy z całego serca Nesiowatej za wpłatę 10 zł dla Bonuska
  6. Dziękujemy z całego serca Nesiowatej za wpłatę 10 zł dla Fidusia:)
  7. Bardzo Wam dziękujemy za miłe słowa:) Luka zaliczyła dzisiaj cofkę w słuchaniu przywołania. Inna sprawa, że może nie powinnam jej wołać, jak była rozbawiona i ganiała z Baloo. Na szczęście nie miała zamiaru uciekać, tylko bawić się radośnie. Zapomniałam opisać jeszcze ich zachowania jak przyszła do nas nasza zaprzyjaźniona Pani Lidia, która raz na jakiś czas pomaga nam ogarnąć porządki w mieszkaniu. Baloo właściwie nie spał, tylko cały czas pilnował, żeby Pani Lidia nie zbliżała się do mnie. Powarkiwał, co natychmiat korygowałam. Luka bała się, ale nie szczekała. Pani Lidia nie patrzyła na nią, a kiedy przybiegły do niej moje małe sunie, które ją uwielbiają, Luka przyglądała się i w koncu podeszła po smaczka. Oboje nie zdecydowali się wejść do kuchni, żeby się napić, kiedy ona tam była. Musiałam wynieść miskę i od razu rzuciły się do picia. Nadal nie ufają innym ludziom, co nas bardzo martwi. Nie wyobrażam sobie adopcji Luki w tym stanie. Musi zaufać, otworzyć się na innych. Staramy się na każdym spacerze zatrzymywać i rozmawiać z innymi ludźmi, żeby przyzwyczajała się do innych osób. Do naszej sąsiadki Rity już podchodzi i daje sie głaskać, ale tylko kiedy jesteśmy blisko niej. Czasami w nocy myślę o niej, zamartwiam się. Za żadne skarby nie chcę, żeby przeżywała stres:(
  8. Jesteśmy w domu, pracuję w pokoju, w którym siedzą ze mną 4 psiaki. Nie ruszają się nigdzie. Luka cały czas przysuwa się bliżej i w końcu jej łepek ląduje niebezpiecznie obok kółek w moim fotelu. Przesuwam ją, a po kilkunastu minutach sytuacja się powtarza. Nie da sobie dziewczynka wytłumaczyć, że w końcu niechcący przejadę po jej nosie:(
  9. Opłaciłam pobyt Bonuska i Fido w czerwcu. Rachunek 607/21.
  10. Tak, bardzo dziękuję. W sierpniu wrócimy do tematu deklaracji.
  11. Mamy postawioną przyczepę nad zalewem sulejowskim do końca sierpnia i staramy się co weekend przyjeżdżać. W lipcu będą 2 tygodnie przerwy, bo Luka ma sterylkę 23.07.
  12. A Luka przeprosiła się ze swoją karmą i chętnie ją zjada. Może to antybiotyk powodował zmianę smaku. Cieszę się, bo jeszcze u Marty mamy chyba dosyć dużo tej karmy.
  13. Bardzo pięknie dziękujemy Dorciu01 za Twoją wpłatę 20 zł dla Natki:)
  14. Niektórzy niestety wakacje spędzają bez swoich psiaków, więc telefony rozdzwonią się pewnie pod koniec wakacji:(
  15. Dopiero niedawno natknęłam się na ten wątek i w końcu udało mi się przeczytać historie Aresa. Trzymam kciuki za twoje zdrowie psiaku:)
  16. Przywitam się na wątku maluszka:) Po urlopie i nadgonieniu pracy usiłuję zorientować się co się na dogo poza moimi psiakami dzieje:_)
  17. Dawno mnie tu ni było, a tu takie akcje... Dobrze, że już po zabiegu. Runo, dużo zdrowia!
  18. Pojechałam rano z Luką i moją Peruszka na badanie krwi. Luka ani razu nie szczeknęła, była wystraszona, ale pozwoliła sobie pobrać krew dosyć łatwo. Na wadze w lecznicy waży 20,2 kg. Od 20 maja przytyła 2,5 kg. To niezły wynik, choć nadal jest bardzo szczuplutka i powinna jeszcze trochę przytyć. Dzisiaj po powrocie z lecznicy zjadła kawałek buta Jacka. Na szczęście zjadła taką szlufeczkę z tyłu, można w nim chodzić. Od razu go jej zabrałam, jak usłyszałam. Jednak praca zdalna ma mnóstwo dobrych stron:) Baluś przyglądał się Luce z zainteresowaniem, po czym złapał mój but i też chciał się bawić. Schowałam wszystkie do szafy, może w końcu ktoś nauczy nas chowania wszystkiego:) Baluś zwymiotowal w nocy, ale rano czuł się dobrze. Wet kazał obserwować, dać mało jeść i jeśli wymioty się powtórzą, to przyjechać. Póki co nic się nie dzieje. Jeśli wyniki Luki na to pozwolą, chcę ją zapisać na 23 lipca na sterylkę.
×
×
  • Create New...