Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29128
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Jak widzicie Lolek entuzjastycznie powitał nową rodzinkę. Kiedy szliśmy do samochodu nawet na mnie nie spojrzał. Przy samochodzie poznał jeszcze Tatę pani Ani, pozwolił się wpakować i ani się obejrzał. Ja wiem, że to lepiej, ale serce lekko drgnęło:) Zdaję sobie sprawę, że przez pierwsze dni będzie tak jak u mnie bardzo czujny, ale on się błyskawicznie przyzwyczai. Mam obiecane zdjęcia i relacje, a wybiorę się do niego za jakiś miesiąc, kiedy już na pewno zaaklimatyzuje się w nowej rodzinie. Państwo dostali całą rozpiskę jak jadł u nas, kiedy były spacery, żeby powoli wdrożyć swoje zwyczaje. Spisałam wszystkie ważne informacje, jeszcze raz uczuliłam na pilnowanie szwów, nie pozwalanie na skakanie i na mniej wyczerpujące spacery przez co najmniej tydzień jeszcze. Będzie dobrze, jestem pewna. W domu zrobiło się nagle cicho. Sunieczki przybiegły po moim powrocie do mnie, wskoczyły na kanapę i z obu stron tuliły się do mnie. Im zdecydowanie ulżyło po wyprowadzce Buckiego, ja mam mieszane uczucia, ale wiem, że to była dobra decyzja. Pani Ania dala mi 150 zł. zaraz wrzucę w rozliczenie. Dopłacę Lolkowi 50 zł z funduszy otrzymanych od mojego kolegi Rafała i jego żony i sama uzupełnię resztę, żeby maluch wyszedł na zero.
  2. Doszło 25 zł z bazarku Nadziejki dla Kulki. Z całego serca dziękujemy:)
  3. Jedzie z kocykiem, zabawkami i karmą na kilka dni, żeby zmiana następowała powoli. On jest węszycielem. Boję się jechać z nim i zostawiać swój zapach, bo będzie mnie szukał.
  4. Zebrałam się i zadzwoniłam do pani Iwonki dzisiaj. Chester w dalszym ciągu ma leczone uszy, ale to już chyba końcówka. Pani Iwonka mówi, że jest trochę autystyczny,. Miły, spokojny, grzeczny, nawet przyjmuje Przytulanki, ale sam ich nie inicjuje - nie umie, nie chce - trudno powiedzieć. Nadal nie chce spać w sypialni, w związku z tym duże posłanie nadal tam na niego czeka, a Pani zakupiła do przedpokoju, w którym najbardziej lubi spać fajny materac, na którym Chester od razu się ulokował. Na spacerze po osiedlu błyskawicznie się załatwia i pędzi do domu. Czuje się tam bezpiecznie i bardzo tam ciągnie. Co ciekawe jak jadą dalej samochodem do lasu, to już tak bardzo nie chce wracać. Wącha sobie, chodzi i jest spokojny. No, ale jak zobaczy z daleka samochód, to znowu włącza mu się w głowie konieczność dostania się tam za wszelką cenę, jakby bal się porzucenia. Acha, boi się innych psów. Unika z nimi kontaktu. Apetyt ma doskonały, kupki piękne i wszystko jest dobrze. Pani Iwona powiedziała, że zaczeka, aż sam do niej zacznie przychodzić. Podaje mu smaczki z ręki, żeby dobrze mu się kojarzyła. Mówi do niego i czeka cierpliwie aż się psisko otworzy. Ma mi wysłać niebawem jakieś zdjęcia, na pewno Elunia wtedy je tu wrzuci.
  5. Ja też kiedyś myślałam, że to Bonus. Bardzo mnie chwyta za serce ten pręgusek. Czy coś o nim wiadomo Tolu? On ewidentnie unika kontaktów z innymi psami:(
  6. Mnie najbardziej wzrusza, że tak sobie biega po trawie:) Na pewno ja czuje i wie, że może bezpiecznie ganiać:) Spryciul z niego wielki, od razu wszystko poznaje i brak wzroku nie przeszkadza mu w tym za bardzo. Teraz musi nadrobić te lata przeleżane na betonie:(
  7. Bardzo pięknie dziękujemy za wpłatę 31,75 dla Bonusa. Kasa już na jego koncie:)
  8. nie dzwoniłem do Pani, bo zbieram się do kupy po śmierci Barsiczki, no i Lolek wypełnia cały wolny czas. Ale chcę zadzwonić w weekend.
  9. Nadziejko, bardzo Ci dziękujemy. Będę niebawem kupować dla niej karmę.
  10. Bardzo dziękujemy Nadziejce za niespodziewany bazarek dla Lolka. Uzbierało się na nim aż 57 zł i właśnie zasiliły konto Lolka. Pieniądze dotarły, serdecznie dziękujemy:)
  11. Lolek oszalał po wyjściu Jacka. Skakał jak szalony, piszczał. Miałam akurat rozmowę z moja Dyrekcją, musiałam przeprosić i chłopaka uspokoić, żeby sobie czegoś nie zrobił. Złapał po drodze mój kalosz i położył sobie na posłaniu. Rozmawiałam dalej cały czas kontrolując, żeby nie wstał. Nie mówiłam nic do niego, tylko bez słowa go nakierowywałam na posłanie. W końcu padł. Dom musi od początku przyzwyczajać go do wychodzenia. Na chwilę na klatkę, a potem wracać. Po urlopie Państwo wracać do pracy i Lolek musi umieć czekać 6 godzin w domu sam. Podpowiem Państwu, żeby wybrali jakiś jeden gryzak, czy dentala, który będzie dostawał tylko w przypadku ich wychodzenia z domu. Tak przyzwyczajałam moje sunie do wychodzenia. One czekały, kiedy w końcu sobie wyjdę i dam im ich ulubiony smakołyk. Najbardziej zawiedzione pyszczki miały w weekendy, kiedy zostawałam w domu.
  12. Bardzo serdecznie dziękujemy! Zaraz wyślę na PW numer konta.
  13. Probiotyk koniecznie przy podawaniu leków na odrobaczanie. W zasadzie powinien już teraz brać. Czy Dexterka ma ten probiotyk u jakiegoś psiaka i mogłaby pożyczyć do czasu az przyjdzie ten od Ciebie? Wyniki krwi naprawdę dobre, to pozwala mieć nadzieję, że uda się go postawić na łapki.
  14. Niestety Lolek - Bucky jest tak giętki, że bez problemu dostałby się do szwów w tym gumowym kołnierzu. Powoli przyzwyczaja się do tego sztywnego, ale wyrzut na pysiu widać bardzo. Noc była ciężka, maluch cały czas zmieniał pozycje, a wieczorem przy każdym ruchu skowyczał żałośnie. Na noc dostał Cimalgex, który zdecydowanie poprawił jego samopoczucie. czekałam jak na zmiłowanie do godziny, w której mogłabym mu go podać. Niestety samo ubranko nie wystarczało, bo Lolek koniecznie chciał się dobrać do szwów. Nałożyłam mu kołnierz. Było ciężko, bo w sypialni spal zamknięty mój mąż. Musiał pospać, bo dzisiaj długa jazda przed nim. My na podłodze w salonie, sunie zdenerwowane obecnością miotającego się Lolka, a jednocześnie koniecznie chcące być przy mnie. Spaliśmy niewiele. Rano mały bardzo domagał się jedzenia, zjadł śniadanie z apetytem. Na spacerze tak jak widziałyście szedł jakby nie miał kastracji. Teraz odsypia, chociaż nadal czujnie. Ja pracuję zerkając cały czas na niego. On jest tak żywy, że chyba nie dam mu kolejnego leku przeciwbólowego. Nie wykazuje oznak bólu. Zastanawiam się, czy jeśli nadal będzie się tak dobrze czuł, czy nie zaproponować Państwu, żeby pojechał do nich już w piątek wieczorem. Zobaczymy dzisiaj jak to wszystko będzie się układało. Zostaję sama, bo mąż wyjeżdża służbowo i trudno będzie zostawić Lolka bez opieki i jechać z suniami na spacer. One są bardzo przyzwyczajone do długich spacerów, a dzisiaj ten po osiedlu bardzo je zdziwił. No, ale zobaczymy jak będzie się czul dzisiaj wieczorem i jak minie nam noc. Powoli uczę go nowego imienia, choć zapominam się, bo już mi się Lolek wbił do głowy. Przyznam szczerze, że ciężko będzie się z tym cudownym psiakiem rozstać. Zwłaszcza kiedy tak bardzo potrzebował mojej bliskości w nocy jest mi trudno. Podejrzewam, że jemu będzie łatwiej niż mnie, bo on kocha wszystkich.
  15. Bardzo wam dziękuję za wsparcie. Lolek (Bucky) został zniesiony przez Jacka na dwór i załatwił się. Było małe siusiu i mała kupka. Za to ruszył do kuchni po kolację. Za zgodą weta dostał pół porcji. Na noc dostanie 1.4 tabletki Cimalgexu. Zapłaciłam za kastracje 450 zł. Jutro wgram paragon. Dzisiaj chciałabym posiedzieć przy słodziaku.
  16. Jeszcze czekamy, bo Loluś senny. Za kastrację z moją zniżką zapłaciłam 450 zł. W cenie są też leki na 4 dni.
  17. Od nas na pewno dostanie kołderkę lub kocyk z naszymi zapachami. On naprawdę poszedł do nich z taką ufnością, że chyba nie muszą przywozić kocyka od siebie. Zaraz jadę po maluszka. Jeszcze śpi, ale chcę już przy nim być.
  18. Nie będę ukrywała, że przywiązaliśmy się do niego. To naprawdę fantastyczny psiak. Szkoda, że zjawił się w takim momencie, w którym nie jesteśmy w stanie sprostać jego potrzebom. Zazdroszczę bardzo jego nowej rodzinie, bo będą mieli morze miłości i mnóstwo uciechy z nim. Kiedy po podaniu zastrzyku usypiającego bardzo zapłakał, po czym sam wskoczył na kołderkę z domu i tam ufnie się położył, serce mi zadygotało. Bo on poszedł do zapachu, który mu się kojarzy z bezpieczeństwem. No, ale nie możemy go adoptować i decyzja została podjęta:(
  19. Lolek chrapie po zabiegu. Wszystko się udało, drugie jajeczko znalezione i wycięte. Czekam aż będę mogła do niego pojechać.
  20. Kasiu, bardzo dziękujemy za wiadomości i piękne zdjęcia Bonusa:) W życiu nie zdecydowałybyśmy się na jego adopcję bez dokładnego sprawdzenia domku. Poza tym musimy zaczekać, zobaczyć co ze stanem zdrowia, a dopiero potem podejmować decyzję. Teraz najważniejsze, że jest bezpieczny i że w końcu czuje trawę pod łapkami. Nadchodzi piękny czas dla psiaków, będą mogły być na powietrzu ile zechcą.
  21. Popatrz, a nie wyglądał na takiego za kratami. Ale to dobrze, bo może ma szanse na adopcję jeszcze.
×
×
  • Create New...