-
Posts
29291 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękujemy Figuni za wsparcie dla naszych psiaków:) 25 zł dostał Fiduś i 25 zł dostała Natka. Z całego serca dziękujemy!!! -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ja przepraszam, muszę poprawić. Pewnie w stresie tak Eluni przekazywałam. Wet nie uważa, że to złośliwa zmiana. To jak tak uznałam patrząc na zdjęcie. Zmiana wyszła po ogoleniu Kulki u groomera. Znowu ją zaniedbali i potrzebne było wycinanie dredów, żeby skora mogła oddychać. Wet nie wie, co to może być, ale podobno ( wiem to po rozmowie z Januszem przed godziną) to może być wielki stan zapalny po zakłóciu się czymś. Trzeba to koniecznie usunąć, bo to rośnie i Kulka za moment może przestać chodzić. Jaka jest prawda dowiem się może od weta po powrocie albo po zabiegi u badaniu histopatologicznym. Na początku lipca ma mieć zabieg. Jesteśmy z Elunią bardzo zmartwione, bo tam nie ma warunków na zadbanie o ranę pooperacyjną:( -
Luka zaczyna się rozkręcać. Mamy wrażenie, że w tej chwili bardziej niż strach okazuje obronę swojego terenu. Nie pozwalamy na to, ale to naprawdę trudne zadanie. Filmiki pokazują tylko fajne momenty, ale nie zawsze jest tak różowo. Luka momentami traci słuch, udaje, że nie słyszy przywołania. Wczoraj wpadł do nas mój syn ze swoją przyrodnią siostrą, a moją przybraną córą. Ciężko im było się ruszyć, bo Luka od razu warczała, a Baloo jej wtórował. Radziliśmy sobie z tym, poza tym moje dzieci nie boją się psów, ale to bardzo niekomfortowa sytuacja. Pracy nad nią jest dużo, dlatego też trudno będzie tak szybko znaleźć dobry dom. Prawda jest taka, że Jacek najchętniej adoptowałby też i ją, ale to naprawdę niemożliwe. Od dzisiaj będą miały jeden spacer dziennie oddzielnie. To znaczy moje sunie ze mną, a dzieciaki z Jackiem. Moje suńki były wniebowzięte, nie chciały wracać z powrotem. Figa zaczęła się fajnie bawić głównie z Luką, ale Peruszka trzyma się z boku. Ona ma przed sobą operację (zerwane więzadło), w tej chwili ma gorszą sprawność, a młodziaki pędzą, nie patrzą przed siebie. Chcemy też brać je na spacery oddzielnie - Luka bez Baloo i odwrotnie. Muszą poznawać świat bez siebie. Jak są razem to są zamknięte na inne psiaki. Luka jest przekochana, cudowna, ale niełatwa. Dom musi z nią pracować i tylko do takiego domu ją oddamy. Ja już się boję przylotu mojej teściowej w lipcu do nas. Ona nie przepada za psami, więc może być nieciekawie. W głowę zachodzę co zrobimy, jeśli Luka do 20 sierpnia nie znajdzie domu. My mamy dwa śluby moich przybranych dzieci. Maciek bierze ślub 21 sierpnia pod Krakowem, za to Julka 10.09 we Włoszech i właśnie przyleciała do Polski wręczać zaproszenia. Wczoraj powiedziała, że nie wyobraża sobie naszej nieobecności. Ona przyleciała na nasz ślub, ja nie mogę jej zawieźć. To co najmniej 4 dni nieobecności, 3 noce... Póki co uczymy, uczymy i uczymy. Oczywiście przywiązujemy się do Luki bardzo, ale nie damy rady mieć na stałe czterech psiaków, w tym dwóch młodych:(
-
Kochana Nadziejko, pieniądze dotarły do Luki, bardzo Ci za Twoją pomoc dziękujemy! Za kolejny bazarek też, z całego serca
-
Nam też wydaje się, że zrobiła duże postępy. Fajnie, że nie tylko my to widzimy:) Luka zrobiła dzisiaj pobudkę o 6:11 rano. O północy byliśmy na ostatnim spacerze. Nie chciała wyjść, tylko się bawić. W 2 minuty rozbawiła Figę, Baloo i Jacka, więc ich pogoniłam na spacer i poszłam spać:)
-
Kochana Nadziejko, to wielka pomoc, z całego serca dziękujemy. Zaczekaj bardzo Cię proszę aż wszystkie wpłaty dojdą i zrób jeden przelew. W tej chwili Luka nie ma wydatków, dopiero po 28 będziemy robić kontrolne badanie krwi, więc szkoda Twojego czasu na częściowe przelewy. Bardzo Ci jesteśmy wdzięczne za Twoją pomoc.
-
Nie myślę o tym, bo to trudny temat. Skupiamy się w tej chwili na jej leczeniu, nauce funkcjonowania wśród ludzi i w mieście. Za wszelką cenę staram się do niej nie przywiązywać i przypominam Jackowi, że ona szuka domu...
-
Luka poprawia się w końcu. Może to wpływ leczenia albo konkurencji do miski trzech innych pyszczków. Udało mi się prawie do końca wyczesać jej pupinę z tyłu, te portki. To była gruba warstwa. Niestety pojawienie się innych ludzi, zwłaszcza krzyczących dzieci powoduje panicznie szczekanie, bieganie w kółko i wielki stres. Dzisiaj podszedł do nas znajomy i bardzo spokojnie zatrzymał się w pewnej odległości. Po chwili Luka uspokoiła się. Ona potrzebuje takich właśnie spokojnych spotkań. Oglądaliśmy wczoraj filmiki jak postępować z lękowym psem. Skorygowaliśmy naszec reakcje, ale żeby nie zrobić jej krzywdy chcemy umówić się z behawiorystka, żeby wsparła naszą pracę. Mamy kogoś z polecenia. Ja już oszczędzam na wizytę.
-
Wpiszmy może 1000 zł. Czy to za dużo? Gdzieś na wątku jest wypis z wizyty u okulisty, są jego wyniki. ja teraz muszę się niestety rozłączyć, bo muszę mieć jeszcze możliwość logowania do pracy, ale może ktoś by znalazł? Albo zrobię to po powrocie 27.06 z urlopu. Za wszelką pomoc z całego serca dziękujemy z Elunią:)
- 1565 replies
-
Marta kupiła Guciowi Next Gard na kolejny miesiąc. Dostała od znajomej wetki cenę hurtową i nie ma paragonu. Zapłaciłam 29 zł. Poprosiłam, żeby stanowczo od przyszłego miesiąca zeszła z tabletek i na jakiś czas przeszła na spot Frontline Combo. Jeśli uda jej się załatwić znowu ceny hurtowe, kupi od razu całe opakowanie. Nie mam pomysłu co z tym Guciem zrobić. Jest super fajnym psem, ale tak trudno nawiązuje relacje z ludźmi. W DT ma raj na ziemi i mógłby tam zostać na zawsze gdyby nie to, że zwyczajnie nie damy rady utrzymywać go kolejne lata. Poza tym utrzymując jego zamykamy szansę na zmianę życia innym psiakom. On, niczego nie świadom wiedzie sobie super szczęśliwe życie:(
-
Bardzo dziękujemy Alaskan za wpłatę stałej 50 zł dla Bonusa:)
- 1565 replies
-
Kochani, dziękuję, że jesteście z nami. Elunia na bieżąco wgrywa relacje. Mam sporo ładnych zdjęć, ale dopiero po powrocie mogę zgrać z aparatu. Mam tu służbowy laptop, a na nim niestety zakaz instalowania jakichkolwiek nośników zewnętrznych. Teraz musiałam skończyć jeden projekt i wysłać do klienta, więc korzystam z chwili podłączenia do internetu i nadrabiam zaległości dogo. Psiaki są cudowne, coraz częściej bawią się we trójkę z Figą, choć Luka ma chwilami zapędy, żeby Figę przygnieść do ziemi. Pilnujemy tego. W tej chwili mamy warunki idealne dla nich, bo jesteśmy na tej naszej leśnej części kempingu zupełnie sami. Stoi kilka przyczep, ale nikogo w nich nie ma. Przyjadą na weekend. Tego się boimy, bo Luka reaguje bardzo kiepsko na spotkania z ludźmi. Cieszy nas każde spotkanie w lesie, bo wtedy ćwiczymy z nią. Chciał nie chciał w tygodniu wybierzemy się z psami do miasta. Szkoda mi wyjeżdżać z tej ciszy, ale robimy to dla Luki. Ona musi przypominać sobie miasto, żeby po 16 dniach tutaj nie doznać znowu szoku widoku ulicy, masy ludzi i samochodów. Martwi nas bardzo to jej wycofanie. Baluś pięknie już reaguje na spotkania, chociaż wymyślił sobie, że będzie nas bronił przed innymi psami. Od razu Jacek mu przypomina, że to on chroni stado i Balutek tak cudownie się wygina w pląsach, z rozmerdanycm ogonkiem jakby przepraszał. Luka pakuje się do nas co noc do łóżka. Układamy wszystkie psiaki na posłankach, zalega cisza, po czym po minucie słyszymy ciche tuptanie i Luka skradając się kładzie się w naszych nogach, żeby nad ranem rozpierać się łapkami pomiędzy nami blisko naszych twarzy. Bardzo dużo pracy przed nią niestety. Na szczęście Luka pięknie przybiera na wadze. Już nie jest taka koścista, choć nadal bardzo szczupła. Mam nadzieję, że antybiotyk i Hemovet działają. Poza tym bardzo dużo tu biega sama i z psiakami, więc i apetyt ma dużo większy. Zmiata całe miseczki 3 razy dziennie. Do tego odkryliśmy, że dużo można zdziałać mając w ręku gotowaną pierś indyka. Zjadły już we czworo kilogram, więc Jacek przywiózł wczoraj dwie wielkie piersi. Pokroję w kawałki, ugotuję i pomrożę w małych torebkach, żeby choć kilka dni mieć spokój. Wysyłam Eli filmiki, bo zdjęcia nie oddają tego, co one tu wyprawiają. Wybaczcie moje gadulstwo na tych filmikach. Nie potrafię milczeć:)
-
O masz, bardzo przepraszam. Ja zupełnie nie zwróciłam uwagi na brak telefonu, jak Ci pisałam, żeby wrzucać.
- 1565 replies
-
Fajny, rzeczowy tekst napisała maarit. Prosiłam, żeby tu wrzuciła. Tylko trzeba dodać kwoty, może info o wizycie u okulisty i gotowe:)
- 1565 replies
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Przepięknie dziękujemy za wpłatę 40 zł Agnieszce znajomej Elik:) -
Bardzo serdecznie dziękujemy Agnieszce znajomej elik za wpłatę 30 zł dla Bonuska:)
- 1565 replies