Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Kochana Nadziejko, pieniądze już dotarły, bardzo serdecznie dziękujemy! Mam nadzieję, że zgodzisz się, żeby zasiliły wspólne konto Tosi i Teosia. Prowadzimy wspólnie ich rozliczenie
  2. Kochana, uratowałaś ją po prostu. Nie tylko wtedy, kiedy wyciągałyście ją z agat21 ze schroniska. Również, a może bardziej wtedy, kiedy nie zdecydowałaś się na eutanazję, tylko siedziałaś w lecznicy nie mogąc podjąć tej ostatecznej decyzji. Tylko dzięki temu wetka zaproponowała Ci transfuzję. Dla Nuuki to szansa na poznanie życia pełnego miłości i akceptacji. Pamiętaj, że gdyby nie Ty, już by jej nie było. Nie zawsze piszę, ale jestem z Wami cały czas. Nieustannie podziwiam i kłaniam Ci się nisko za Twoją walkę o nią.
  3. Bardzo serdecznie dziękujemy Dulskiej za wpłatę 30 zł stałej i Agnieszce znajomej elik za wpłatę stałej 20 zł za sierpień
  4. Bardzo serdecznie dziękujemy Agnieszce znajomej elik za wpłatę stałej 20 zł za sierpień
  5. Bardzo Ci dziękujemy kochana Nadziejko To spory zastrzyk gotówki, z całego serca dziękujemy! Jak tylko dojdzie, potwierdzę na obu wątkach
  6. Kwarantanna tak, ale potem trzeba Teosia odrobaczyć porządnie. Najlepiej byłoby zrobić badania kału, ale nie wiem, czy w sytuacji, w której Andrzej jest sam z psami jest to możliwe.
  7. Kochani, na wątku cisza, bo u Jaagi bardzo duży kłopot. Kilka dni temu jedno ze szczeniąt (suczka) jadących razem z naszymi psiakami zachorowała na parwo. Jaaga z mężem natychmiast odizolowali psy od siebie, maleńka pojechała do kliniki, a pozostałe psiaki dostały od razu i nadal dostają surowicę. Mąż Jaagi odkaża wszystko, a sam do psiaków, które były w jednym pomieszczeniu z tamtą sunią wchodzi w ochronnym ubraniu. Nic nie wskazuje na to, żeby któreś zachorowało, ale trzeba zachować szczególną ostrożność. Jaaga ze swoimi maluchami musiała uciekać do Katowic. Cala ta sytuacja generuje dużo stresu i koszty. Nie ma możliwości ogłaszania Tosi i Teosia, bo oni byli w tym samym pomieszczeniu i mają teraz kwarantannę. Nie wiem skąd na to wszystko weźmiemy Rana Tosi szczęśliwie ładnie się goi, dostała wszystkie zastrzyki. Teoś niestety musi zaczekać z leczeniem pasożytów, bo w tej chwili dostaje surowicę. Pozostają mu chyba dwie dawki. Domyślam się, w jakim stresie są tam wszyscy, dlatego nie dzwonię, nie poganiam. Miałyśmy nadzieję, że Teoś będzie od razu do ogłaszania, ale w tej sytuacji trzeba niestety zaczekać.
  8. Taki właśnie dom znajdzie jej Alaskan Bardzo pięknie dziękujemy
  9. Dziękujemy za odpowiedź. Wetka jeszcze się wypowie, ale to raczej wygląda na pasożyty i kiepskie jedzenie. Dobrze jednak, że potwierdziłaś nasze przypuszczenia
  10. Kochana, lepiej nie róbmy tak dużo, bo znowu nam wywalą.
  11. Elunia już tworzy ogłoszenie na bazie informacji od Jaagi o małej, a są takie: Mloda, bardzo zywiolowa i aktywna. Nie boi sie, ladnie chodzi na smyczy. Pobudza sie na widok innych zwierzat. Nie nadaje sie do domu z malymi zwierzetami. Lagodna, kontaktowa do ludzi. Wazy ok 7-8kg. Wysterylizowana, odrobaczone, zdrowa.
  12. Bardzo serdecznie dziękujemy b-b za wpłatę 20 zł dla psiaków. Te wydatki zaskoczyły nas, dlatego tym bardziej pięknie dziękujemy wszystkim darczyńcom !!!
  13. Z adopcją trzeba raczej zaczekać do wygojenia i lekkiego zarośnięcia rany. Teraz wygląda to przerażająco
  14. Psiaki już po wizycie u weta. Taką dostałam wiadomość od Jaagi (Elunia za chwile wgra zdjęcia Tosi i paragony): Cześć, Teos ma zrobione pełne badanie krwi z tarczycą i trzustkowe. Dostał preparat na pchły i kleszcze, bo miał odchody. Waży 7, 6 kg. Zapłacilam 160 zl+5 zł paliwo . Wyniki bedą jutro rano. Tusia też dostała wcierka. Rana jest wygolona wkoło, oczyszczona, dostała antybiotyk nie kolidujacy z metronidazolem, ktory dostaje na lamblie. Leczenie i wcierka kosztowaly 50 zl +5 zl Dobrze, że sunia już zabezpieczona.
  15. Psiaki uwielbiają nasze weekendowe wyjazdy nad zalew do przyczepy. Mamy tam dla nich bardzo dużo czasu. Pływają, biegają, spacerują. Powroty najczęściej wyglądają tak: w czasie pobytu też lubią przytulanki:
  16. Myślę, że powoli trzeba panienkę ogłaszać. Brzusio prawie zagojone, czas do domu. Pomyślę nad treścią ogłoszenia albo wyproszę Elunię, żeby kolejny raz zrobiła ogłoszenie i fru do domku
  17. Bardzo to przykre, ale dobrze, że masz tego świadomość. Nasze ukochane psiaki maja ten komfort, że nie muszą dogorywać, tylko w przypadku nieuchronnej niedługiej śmierci można im ulżyć. Mimo, że to przyniesienie im ulgi, nas ludzi kochających je nad życie boli bardzo ta decyzja. Trzymaj się kochana Dla obu psich pyszczków ucałowania
  18. Jestem wniebowzięta domem Mikusia - Brunka Jeszcze taką wiadomość Alaskan dostała: Dzień dobry:-) U Bruna wszystko dobrze. Wrocilismy wlasnie z wizyty u weterynarza, zostal zbadany, odrobaczony, a w piatek bedzie szczepienie i wyniki badania kału. W domu czuje sie juz jak u siebie , przejmuje zwyczaje zwierzakow.
  19. Dziękujemy bardzo Alaskan za wpłatę stałej 50 zł za sierpień Ja swoją 30 zł też wpłaciłam.
×
×
  • Create New...