Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. A to mała zołza, faktycznie ,oże ona pilnuje jedzenia. Może wcześniej musiała o nie walczyć a jak się przekona, że nikt jej nie zabiera to się uspokoi, oby.
  2. Mnie też teraz brakuje rąk bo zawsze mam co najmniej dwa a były i trzy psiaki do głaskania. Jak były cztery to byl jeszcze mąż więc były cztery ręce a teraz Kama usiłuje zagarnąć mi obie ręce ale druga jest dla Maksia.
  3. Cudowna wiadomość, sunia jest mądra i śliczna, i na pewno odwdzięczy się całym serduchem za dom. Też przez kilkadziesiąt lat miałam rasowe, hodowlane, wystawowe a teraz adoptowałam wiejska kundelke i kocham ją tak samo. Dla mnie każdy pies to pies, który zasługuje na dom i serce nie tylko rasowy, Zanim miałam rasowce od dziecka w domu były psy nierasowe i wszystkie były domowe i kochane.
  4. Może faktycznie jego agresja powodowana jest bólem łapek ale musisz go jednak temperować bo szkoda małych staruszków. Ja jestem kurdupel ale panowałam nad czterema rottkami, zresztą one właściwie z własnej inicjatywy prędzej broniły słabszych nawet obcych niż atakowały. Ale ich nic nie bolało a ja jestem Skorpion więc charakterna.
  5. Ja mam wprawę bo miałam kiedyś 4 rottki w mniejszym mieszkaniu, nie tak dawno trzy bo ostatnia rottka i dwoje pinczerów więc teraz trzy mniejsze daję radę choć nie wiem kiedy to hotelowanie się skończy bo ten remont u znajomych jest gigantyczny - przerabiają łazienkę i wc dostosowując do inwalidy - mąż znajomej miał udar i jest niesprawny, na razie leczą go w Szwajcarii ale niedługo mają go przywieźć.
  6. Masz rację, ona jest niepowtarzalna i śliczna.
  7. Chow=chow też ma sporo miękkiego podszerstka i jak ktoś miał możliwość go uprząść to miał fajnie. Moje ONki miały miękki ale potem rottki juz mniej i nie takimiękki a pinczery średnie nie mają podszerstka. Teraz mam kudłatą adoptkęale maleńką coś między ratlerkiem a jamnikiem wielkością bo podobna nie wiem do czego.
  8. Nooo. Ale ja już miałam 4 rottweilery w mniejszym mieszkaniu więc to dla mnie nie klopot zwłaszcza, że suczka jest średnia, 11-letnia i znamy się prawie 10 lat bo ją wychowywała jeszcze moja nieżyjąca ostatnia rottka. Suczka często do mnie przychodzi więc nie czuje się u nas źle.
  9. Cieszę się, że chyba nie żałujecie, że mi ją zawierzyliście. Kama oczarowuje wszystkich, nawet spotykane na spacerze nieznane osoby, jej nigdy za wiele pieszczot. Pod tym względem jest niesamowita. Wszystkie moje psy nawet te bardzo duże były pieszczochami ale tak jak Kama to chyba żaden. Teraz mam jeszcze jedną pieszczoszkę - u znajomych jest gigantyczny remont z wierceniem więc od wtorku sunia codziennie jest u mnie na przechowaniu. A że zna nas od wielu lat to nie narzeka.
  10. Cudowna wiadomość, na razie nie mogę wspomóc bo jestem na sporym minusie ale może po pierwszym coś dam radę.
  11. No myślę - całymi dniami dopieszczana, dobrze kar miona nawet chyba za dobrze bo przytyła, zaczynam zmniejszać porcje jedzenia. Nabrała śmiesznego zwyczaju - jak się kładę to wskakuje na łóżko na pieszczoty na dobranoc i po chwili wraca do teraz już swojej bo odebrała Maksowi budki.
  12. Przykro mi bardzo ale odszedł w spokoju, zaopiekowany i kochany. Trzymaj się.
  13. O rany, też nie mogę dać stałej bo już mam ich na 110 zł a jestem emerytką i mam dwa stare psy ale po pierwszym może coś przeleję choć jednorazowo bo na razie konto na minusie.
  14. Bardzo współczuję ale takie jest życie. Moja ostatnia ciocia, najmłodsza siostra mojej mamy jeszcze żyje i przeżyla moją mamę, ktora żyła 91 lat a ona ma już 92,5 . Ale ona mieszka daleko ode mnie, mam z nią a właściwie z jej synem tylko telefoniczny. Trzymaj się, rozumiem cię bo już też sporo rodzinnych pogrzebów przeżyłam.
  15. Ja też to lubię, narzekam dla żartu bo mnie ona śmieszy. Jest słodka.
  16. Kto chce małą terrorystkę? Czy tej małej nigdy się nie znudzą pieszczoty? Ona mnie zamęczy. Nie mogę usiąść na chwilę, żebym nie miała wywrotki pod nogami z pełnym usmiechem na pysiu i grubym brzuszkiem do głaskania. Na szczęście tak samo traktuje moją sąsiadkę jak ją tylko zobaczy ale to jest rzadko i krótko.
  17. Moja Emi odeszła 21 kwietnia, dziś mija pół roku.
  18. Rozumiem, ja pamiętam też o wszystkich swoich psinach a miałam ich przez 55 lat sporo szczególnie, że większość zabierał mi rak. A od śmierci mojej Emi minęło dopiero 6 miesięcy. Kama stara się mnie pocieszać choć jeszcze zdarza mi się zawołać ją Emi.
  19. Mądre sunie. Moje pierwsze ONki wchodziły do łazienki bo była naprzeciw wejścia i dawały sobie wycierać łapki i brzuszki i leżały potem w otwartej łazience do wyschnięcia i wychodziły dopiero na moje "można".
  20. On jest śliczny, przypomina mi z urody moją koteczkę z czasów dzieciństwa, kiedy to było.,
×
×
  • Create New...