Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. Royal Canin faktycznie jest najgorszą karmą ale ta szwedzka też mi się nie podoba. Mało mięsa, dużo innych składników, poza tym wieprzowina jest dla psów niewskazana. Ja osobiście całe długie życie karmię swoje psy naturalnie czyli mięsem wołowym z dodatkami, poza tym moje jedzą drób - kurczaka lub indyka i od kilkudziesięciu lat nie wiem co to alergia. Alergie są z powodu karmienia tymi wszystkimi suchymi karmami nie mówiąc o tym, że psy chyba nie odczuwają przyjemności z jedzenia przez całe życie bobków sypanych im jak kurom ziarno bo tak jest najwygodniej. Karmy są drogie a mięso dla psów dużo tańsze i zdrowsze.
  2. dwbem

    Ciąże

    Właśnie, chyba nie czekasz aż szczeniaki się uduszą.
  3. Ja osobiście mimo, że akity z wyglądu mi się podobają nie zdecydowałabym się na posiadanie tego psa. A od kilkudziesięciu lat miałam ONki i rottweilery w mieszkaniu, w bloku a więc mając wokół siebie ludzi, dzieci i psy i nigdy nie miałam żadnych problemów z otoczeniem bo psy socjalizowalam, wychowywałam i szkoliłam na obronne ale kjak ja tomowiłam szkoliłam na "puść" bardziej niżna "bierz"bo zależało mi na tym, żeby zawsze móc zapanować nad moim psem nawet gdyby mu przyszło do głowy jakikolwiek atak. Ale mając nawet takie doswiadczenie nie ryzykowałabym akity bo nigdy nie byłabym pewna jego reakcji na otoczenie.
  4. Dziewczyny, nie rozumiem tej waszej wiary w te gramowe dawki karmy. Skoro suka nie tyje i jest głodna to widocznie dostaje za mało. Mam psy ponad 50 lat, nigdy im nie dawałam suchewj karmy w gramach i nie miałam psów otyłych. Suczka już pewnie chudnie starczo, mam taką dużą, która powinna ważyć ponad 40 kg a że ma prawie 14 lat to waży już poniżej 35 kg mimo, że je tyle ile chce. Ja osobiście suchymi nie karmię ale jeżeli już to nie wierzcie w te mikroskopijne dawki i w to co napisane o wspaniałej ich jakości. Skoro pies nie tyje i chodzi głodny to znaczy, że trzeba mu dać tyle ile potrzebuje.
  5. Mam podobny problem z blisko 14-letnią rottweilerką - żyje mi najdłużej z moich psów a mam je ponad 50 lat. Ma też zanik mięśni, jest chuda i ledwo chodzi, łapy jej się plączą, czasem potyka się na przednie. Ale o dziwo nic jej nie boli, jest zdrowa, potrafi jeszcze wsunąć się na kanapę a ja robię wszystko, żeby jak najdłużej dała radę chodzić bo co innego uśpienie umierającego w bólach na raka psa a co innego uśpienie zdrowego bo nie dam rady wziąć go na ręce. Ale od wielu miesięcy daję jej odżywkę dla seniorów Lupo cox Vital a ostatnio odkryłam odżywkę wspomagającą stare psy z zanikiem mięśni - to jest preparat z HMB dr Seidla - Dog Vital Forte. Chyba działa bo suka dzisiaj na spacerze dzielnie maszerowała przede mną i przeszła spory kawałek a wcześniej wychodziła tylko na załatwienie potrzeb i wracała do domu.
  6. Zapytaj w hodowli Samotnia Christa. Doskonała, rzetelna, prowadzona z miłości do psów, nie ma masowej produkcji a wszystkie psy są do końca życia w domu, zadbane, kochane, nie są trzymane w klatkach a na kanapach.
  7. No to w porządku, szczeniak zaabsorbowany zabawą nie reaguje na wołanie ale słyszy i niedługo będzie coraz lepiej skoro podchodzisz do opieki nad psem odpowiedzialnie. Więc cierpliwie czekaj bo to psie dziecko, ludzkie też często nie słucha albo odpowiada - zaraz.
  8. Rottki mam 37 lat ale jak mówiłam na samotność na podwórku się nie nadają. Ale do przytulania i kochania rottek jest świetny, poza tym jest opiekuńczy w stosunku do wszelkich slabszych i mniejszych istot. Oczywiście właściwie wychowywany od szczeniaka. Do samodzielnego przebywania na podworzu i strożowania doskonale nadają się azjaty, też wymagają socjalizacji i wychowania, wtedy są bardzo dobrymi towarzyszami. Są samodzielne, doskonale pilnują terenu ale nie są hałaśliwe. No i są odpowiednio duże a nie za ciężkie więc bardzo dobrze znoszą dłuższe spacery.
  9. Mam rottweilery 37 lat, to wspaniałe psy, zrównoważone, spokojne, jak trzeba to bronią, same oceniają autentyczne zagrożenie silniejszego przeciwnika, nie są agresywne bez potrzeby, słabszych nie ruszają. Ale to nie jest pies do biegania przy rowerze, raczej lubi nawet długie ale spokojne spacery. No i to nie jest pies, ktory może żyć w samotności, na podwórzu, on potrzebuje dużego kontaktu z człowiekiem bo inaczej dziczeje i może stać się niebezpieczny. Moje psy były wysoko szkolone na obronne, policyjnie ale żyły z nami w domu, miały stały kontakt z otoczeniem, wytrzymywały w domu czas naszej pracy ale było ich od dwóch do czterech więc samotne nie były. i wbrew strasznej opinii i szkoleniu obronnym były bardzo łagodne, przyjazne, spokojne ale w przypadku włamania doskonale obroniły mieszkanie.
  10. Mój wet i ja jesteśmy przeciwni sterylizacji szczeniąt przed cieczką. Taka wczesna sterylizacja hamuje rozwój fizyczny i psychiczny szczeniaka. Powinno dać mu szansę na normalny rozwój i dorośnięcie, ja miałam suki hodowlane, nie sterylizowalam i choć kryłam bardzo rzadko to jakoś radziłam sobie z cieczkami, nawet wtedy kiedy miałam reproduktora w domu i też jakoś dawaliśmy radę upilnować mimo, że oboje pracowaliśmy. I suki nigdy nie miały raka ani listew mlecznych ani macicy. Rozumiem, że trzeba sterylizować psy i suki przed adopcją ale jeśli już to lepiej ok. półroczne a nie np. 3-mies.
  11. Buraska jest śliczna, szkoda że nie mogę jej wziąć bo mam trzy psy w tym jeden wykazuje chęć pogonienia kota więc nie zaryzykuję.
  12. Taka kradzież to nic. Ja mam adoptowanego pinczera średniego i ten to jest dopiero złodziej. Mam psy ponad 50 lat, nigdy nie musialam niczego chować bo nawet mięso leżące na szafce nie było ruszane, wszystko co wyżej było nietykalne. Do czasu przybycia Maksa. Nauczył mnie chowania lub przykrywania pokrywką ew. odstawiania wysoko wszystkiego co jadalne a nawet niejadalne dla psa - bo potrafił zjeść pół salaterki mizerii na ostro z cebulą i pieprzem oraz gorzką czekoladę - raz całą a raz pół. I o dziwo nic mu nie było, on ma chyba strusi żołądek. Więc wasz pierniczek to małe piwo.
  13. Zgadzam się, znam tego sędziego bo przez wiele lat wystawiałam swoje psy, poza tym pracowałam w Związku Kyn. więc dosyć często go spotykałam choć moich psów nie sędziowałbo to nie te rasy.
  14. To jest wyraźnie reakcja obronna ciebie i terenu skoro w dalszych, obcych miejscach nie reaguje. Ale rady Sowy są dobre, posłuchaj ich.
  15. Też bardzo się cieszę, że suńkom tak się udało - wspaniały dom i to razem.
  16. Kochane, kawalerka to nie problem jeżeli kocha się psy. My z mężem mieszkaliśmy jakiś czas w kawalerce 24 m i mieliśmy dwie ONki i jakoś dawaliśmy radę, suczki miały dużo spacerów a w domu spały. Nam nie przeszkadxały, nie były przeganiane. Co do wieku - ja mam obecnie 78 lat i trzy psy, w tym staruszkę rottweilerkę, oczywiście w dużo większym mieszkaniu i jakoś też daję radę, psy śpią na kanapie lub łóżku choć mają swoje posłania, karmione są naturalnie czyli mięsem i wygladają na szczęśliwe. Pies jest bardziej szczęśliwy nawet w najmniejszym mieszkaniu niż w największym kojcu i budzie bo dla niego ważny jest człowiek i jego miłość.
  17. Jak jedyną rozrywką jest wyglądanie z balkonu to nic dziwnego, że szczeka. Współczuję psu, że ma takich właścicieli.
  18. Są leki osłonowe, zapytaj w aptece, one są bez recepty.
  19. Może we Wrocławiu inaczej uczą, mój ma doltorat i przez dłuższy czas pracował przy lekach, trzymam się go od wielu lat i nigdy nie zrobił krzywdy moim psom. Ale skoro wasi weci mówią, że to nie szkodzi to może mają rację, nie będę dyskutować.
  20. Czester jest śliczny ale dlaczego ta biała malizna jest ogolona na zimę? To nieładnie. I błagam, nie szczepcie jednocześnie wirusówek i wścieklizny, powinien być co najmniej dwutygodoniowy odstęp. Tak twierdzi i postępuje mój doktor wet a prowadzi moje wszystkie psy od 1985 roku. On ma doktorat autentyczny i mówi, że jednoczesne szczepienie oslabia dzialanie obu szczepień.
  21. Sjette, szkoda z tym czlowiekiem dyskutować bo on wszystko wie lepiej. Ja też mam psy ponad 50 lat w tym 37 lat rottweilery, wystawowe, hodowlane i wysoko szkolone ale też nie nastawiałam się na hodowle choć jakiś czas ją miałam, też jestem asystentem kynologicznym, wiele lat pracowałam w Związku w sekcji rottweilerów i innych molosów ale ten pan oczywiście wie lepiej, że my nie mamy żadnego pojęcia o psach więc dajmy sobie spokój. Mnie przez takich mądrych odechciewa się wchodzić na Dogomanię i nie dziwię się Mortes z Białogonkowa, że sobie odpuściła Dogo.
  22. Super zdjęcie. Z kulkami u długowłosych faktycznie jest problem, ja nie mam ale znajomi niestety co jakiś czas po prostu wyskubują te kulki z łapek.
  23. Ja mam też staruszkę, która coraz gotzej chodz bo chudnie starczo i ma zanik mięśni ale jeszcze chodzi i też poza tym nic ją nie boli,zęby ma zdrowe apetytteż jeszcze ma ale też martwię się, co zrobię jak przestanie chodzić bo to jest rottweilerka czyli duża i na ręce jej nie wezmę i modlę się, żeby usnęła zanim przestanie chodzić. Bo jak poprzednie umieraly mi na raka to z czystym sumieniem choć z żalem skracałam im cierpienia ale usypiać zdrową sukę bo nie dam rady jej dźwigać - sama też już jestem stara - to sobie nie wyobrażam. Ale jak twój już nie będzie chciałk chodzić to jednak chyba będziesz musiała podjąć tę trudną decyzję bo 15 lat to dużo. Moja też jest rekordzistką jak na tę rasę bo ma już 13 lat i 7 m-cy a one średnio zyją 9-11 lat.
  24. A czy dajesz mu szansę na kontakt i zabawę z innymi psami? Skoro nie jest agresywny to po prostu chce się bawić, w tym wieku to jeszcze szczeniak i potrzebuje kontaktu i zabawy z innymi psami. Oczywiście pod kontrolą ale daj mu szansę.
×
×
  • Create New...