dwbem
Members-
Posts
3583 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dwbem
-
Biedna starowinka ale macie rację - z chorobą można walczyć ale ze starością trudno. Ale życzę malutkiej jeszcze trochę życia.
-
Dzięki. Nie cierpię tego bazaru dla oszołomów, dla mnie fora mają sens a tam to bazar.
- 141 replies
-
Czy wszyscy muszą się przenosić do tego facebooka? Nie cierpię go i zadna siła mnie tam nie zawlecze.
- 141 replies
-
Odeszla umarla P Ewa ktora przyszla do mnie po ratunek dla Brunia Bruniaczek odszedl za T M Dziekujemy Sercem Za Milosci Za Niezwykla Milosci Za Zycie Bruniaczek od 10 lat Najszczesliwszy w Swym ukochanym domku z ukochanymi Panciami! Serduchem sciskamy
dwbem replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Smutna wiadomość i żal. -
A ja całe życie karmię swoje psy mięsem z dodatkami, szczególnie rosnące szczenięta, które powinny oprócz mięsa dostawać ser, jajka, mleko, warzywa. Obecnie kupuję psom mięso po 2,60 za kg, czasami droższe po 6,50 zł i uważam, że najgorsze mięso jest lepsze od najlepszej i najdroższej karmy. Moje suchą karmą plują. Dostają dla urozmaicenia dobre puszki, najlepsze w rankingu to Rocco lub Animonda.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
dwbem replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Słodka mała. -
No właśnie, to psie dziecko, ludzkie sika czasem do dwóch lat i nikt się nie dziwi a od szczeniaka wymaga się dorosłości od urodzenia. Bou dobrze radzi choć uważam, że poczytać należało zanim się wzięło szczeniaka.
-
Całe życie miałam duże psy, tak ponad 40 kg, ostatnia odeszła dwa lata temu ale mając 80 lat przestawilam się na mniejsze czyli 20-25 kg, mieszkam na parterze, tę ostatnią wielką wspomagałam na paru schodach nosząc na pasach i jakoś dawałam radę i do dziś tęsknię za nimi ale jestem sama i musiałam się przestawić choć na chihuahua nie dałam się namówić.
-
Polecam kontakt z hodowlą Samotnia Christa, wieloletnia hodowla pięknych, madrych i bezpiecznych amstaffów. Osoba o ogromnym doświadczeniu i wiedzy. Ja miałam przez 37 lat również owiane zlą sławą rottweilery i też mimo szkolenia policyjnego na obronne wszystkie mpoje rottki były znane z doskonałego charakteru, łagodoności i opiekuńczości w stosunku do wszystkich słabszych istot. Po prostu trzeba psy kochać, rozumieć i umieć wychować i zsocjalizować bo nie ma złych ras, są tylko źli wlaściciele.
-
Nie ma za co. Wiem jak boli taka decyzja ale to najbardziej humanitarne wyjście - nie pozwolić umierać w bólu bo one na to nie zasługują. Ja też z moim wetem walczyliśmy dopóty, dopóki pies walczył ale jak się poddawał nie pozwalaliśmy mu cierpieć. Trzymaj się i może za jakiś czas daj serce jakiemuś innemu stworzeniu. My mieliśmy zawsze od dwóch do czterech psów w domu to zawsze jakiś zostawał nam na pociechę.
-
Współczuję ale to była najlepsza dla niego decyzja. Wiem, bo sama przez to przeszłam wiele razy, mam psy ponad 54 lata i większość zabijał mi rak.
-
Rozumiem ale nie zarzekajcie się. Ja mam psy ponad 53 lata i przeżyłam odchodzenie moich psów nie raz, to bardzo boli, pamiętam je wszystkie ale u nas zawsze były co najmniej dwa a w porywach cztery psy to zawsze jakieś zostawały, żeby ukoić ból. Więc radzę za jakiś czas dać dom i serce jakiejś innej biedzie.
-
Jeżeli mimo szczepienia zmarł to nie była parwowiroza tylko leptospiroza. Objawy takie same zewnętrzne, inne wewnętrzne i inne leczenie. Wiem bo sama przez to przeszlam tylko ja miałam doskonałego weta, który niestety mi zmarł i on mi to pokazał. Od czasu śmierci suczki wszystkie następne psy szczepiłam nie tylko na parwo ale i na lepto. Niestety wielu weterynarzy nie uznaje lepto i tak to się często kończy.
-
Nie przejmuj się, glupota ludzka jest większa od najgłupszego psa. Ja prze z37 lat miałam rottweilery, najłagodniejsze na świecie, zsocjalizowane i super wyszkolone a wyobrażasz sobie ile razy słyszałam jakie mam straszne bestie, ludojady i inne wyzwiska. Ale najbliższe otoczenie je znało i kochało i to mnie trzymało.
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
dwbem replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, jesteście wielkie, dałyście mu choć te parę dni prawdziwego psiego życia. Czytałam i ryczałam bo też miałam nadzieję, że uda mu się pożyć dłużej ale odszedł w domu, zaopiekowany, kochany dzięki mari i wszystkim pomagającym. Żal pozostanie ale trzeba pomóc innemu biedakowi zanim umrze samotnie na betonie schronu. Trzymajciesię, wiem jak to boli bo mam psy ponad 53 lata i przeżyłam wiele lepszych i gorszych podejść. -
Moje psy noszą Foresto od lat i nie dzieje się nic złego, są zdrowe, ja też mimo, że śpię ze swoją suczką. A przynajmniej od lat nie wiem jak wygląda kleszcz.