-
Posts
11678 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AlfaLS
-
Tyskie staruszki czekają na cud... Czy doczekają?
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
NUMER 11: DINO Imię: Dino Numer ewidencyjny: 5036 Płeć: Samiec Wiek: 15 lat 11 miesięcy Data przyjęcia do Schroniska: 2013-10-29 Sterylizacja/kastracja: nie Opis: Starszy, mądry i ufny piesek. Nie potrzebuje dużej przestrzeni, potrzebuje dużo miłości. Potrafi okazywać radość, jednakże częstszym widokiem jest jego tęskne spojrzenie. Prosimy o nowy dom dla Dina! Z wiadomości ze schroniska: Dino to żywiołowy, energiczny psiak. Ma temperament i cieszy się do człowieka. Z wszystkich staruszków chyba najszybciej odnajdzie się w domu, choć ja ze swojego doświadczenia wiem, że one wszystkie w tempie iście ekspresowym w domu się odnajdują :-). -
Tyskie staruszki czekają na cud... Czy doczekają?
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
NUMER 10: ZEZIK 1 / 3 Zezik Imię: Zezik Numer ewidencyjny: 6249 Płeć: Samiec Wiek: 15 lat 6 miesięcy Data przyjęcia do Schroniska: 2017-01-19 Sterylizacja/kastracja: tak Opis: Niestety Zezik do nas wrócił:-( Został wydany w grudniu, jednakże uciekł z nowego domu i trafił do Schroniska w Rudzie Śląskiej. Z informacji przekazanych przez tamtejszych pracowników wiemy, że Zezik w nowym miejscu i w nowej dla niego sytuacji nie jest tak spokojny, jak u nas, gdzie zna pracowników, zapachy... Przypuszczamy, że to przez problemy ze wzrokiem, nie wiedział co się dzieje, wszystko było dla niego nowe, więc bał się i nie pozwalał do siebie podejść. Teraz wrócił do swojego kojca u nas i dalej jest naszym Zezikiem z bardzo małą szansą na adopcję...:-( Bardzo spokojny, wręcz uległy. Przez wiele lat był towarzyszem stróża w firmie, jednak po śmierci właściciela i likwidacji firmy trafił dp Schroniska. Mamy świadomość, że zaawansowany wiek i uszkodzenie prawego oka dają mu niewielką szansę na adopcję, ale mimo wszystko nie tracimy nadziei i apelujemy do Państwa o nowy dom dla Zezika! Ze schroniska wiem, że Zezik to trudny temat... Raczej do domu, w kojcu raczej nie da rady. Może ugryźć kogoś kogo nie zna i ten człowiek zapomni, że on nie widzi i słabo słyszy i nie pozwoli się najpierw spokojnie psu poznać. W tej chwili jest w boksie z Azorem, który jest dla niego swego rodzaju przewodnikiem. Szczerze mówiąc szanse na dom zerowe... Szczególnie, że nie jest on taki malutki jak można wnioskować z fotek a raczej średni... -
Tyskie staruszki czekają na cud... Czy doczekają?
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
NUMER 9: KARUŚ Karuś Numer ewidencyjny: 6205 Płeć: Samiec Wiek: 15 lat 10 miesięcy Data przyjęcia do Schroniska: 2016-12-05 Sterylizacja/kastracja: nie Opis: Przyprowadzony do Schroniska przez osobę bezdomną. Z uzyskanych informacji wynika,że właścicielka Karusia zmarła i nikt nie mógł sie nim zająć. Jest psem spokojnym i bezkonfliktowym. Nie wiemy, czy nieufność do nieznajomych ludzi towarzyszyła mu zawsze, czy jest wynikiem tego, co go spotkało. Jednak wierzymy, że znajdzie się ktoś, kto odbuduje jego wiarę w ludzką dobroć i zapewni mu szczęśliwy dom na starość! Info ze schroniska: Karuś niestety może nie trzymać moczu... -
Tyskie staruszki czekają na cud... Czy doczekają?
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
NUMER 8: RUFIN Rufin Numer ewidencyjny: 4835 Płeć: Samiec Wiek: 11 lat 5 miesięcy Data przyjęcia do Schroniska: 2013-05-04 Sterylizacja/kastracja: nie Opis: Przywieziony z ul. Oświecimskiej. Nieduży, wesoły i energiczny pies, który szuka kontaktu z człowiekiem. Przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt. Od razu zaakceptował kolegów z nowego kojca. Mamy jednak nadzieje, że nie bedzie musiał w tym kojcu zbyt dlugo mieszkać. Niestety Rufin nie doczekał swojego domu. 29.03.2017 r. odszedł za TM... -
Tyskie staruszki czekają na cud... Czy doczekają?
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
NUMER 7: BIODERKO 3 / 3 Bioderko Imię: Bioderko Numer ewidencyjny: 3975 Płeć: Samiec Wiek: 11 lat 9 miesięcy Data przyjęcia do Schroniska: 2011-02-27 Sterylizacja/kastracja: tak Opis: Bioderko - dość nietypowe imię dla psa, nieprawdaż? Wiąże się z nim jednak smutna historia. Piesek trafił do Schroniska po wypadku samochodowym, w którym doznał urazu biodra. Uraz ten pozostawił trwały ślad i zwierzak utyka. Nie przeszkadza mu to jednak w życiu. Bardziej dotkliwy jest na pewno brak domu, na który czeka on już 9 lat. Co prawda w 2011 roku pojawiła się iskierka nadziei na dom i Bioderko został wydany, niestety bardzo szybko zgasła, gdyż już następnego dnia wrócił do Schroniska. Nie jest psem pięknym, nie jest psem bezproblemowym, nie jest nawet specjalnie towarzyski. Ale czy przez to powinien spędzić całe życie w Schronisku??? Z rozmowy w schronisku: Bioderko zachowuje się jak szczeniak. Jest radosny. Od szczeniaka w schronisku. Był adoptowany ale wrócił niestety / nie wiem dlaczego/. Odnajduje się w domu. Jest raczej charakterny, zgadza się z suczkami, zwłaszcza mniejszymi od niego. Nie lubi brania na ręce :-) -
Tyskie staruszki czekają na cud... Czy doczekają?
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
NUMER 6: KUFOL 1 / 1 Imię: Kufol Numer ewidencyjny: 3689 Płeć: Samiec Wiek: 13 lat Data przyjęcia do Schroniska: 2010-09-05 Sterylizacja/kastracja: nie Opis: Spokojny, choć trochę nieufny staruszek. Jest niewielki, potrzebuje jeszcze mniej. Ciepłego kąta, odrobiny miłości... Ma, co prawda wygląd adekwatny do wieku. Ma też związane z wiekiem przypadłości - nie słyszy już zbyt dobrze i ze wzrokiem nie jest najlepiej... Ale apetyt mu dopisuje;-) Wiemy, że nie zostało mu już zbyt wiele czasu... Jednak marzylibyśmy, żeby ten czas, który mu pozostał spędził u boku kochającego właściciela. Z rozmów w schronisku: Kufol ma już bardzo mało zębów. Bardzo delikatnie bierze karmę. Inne psiaki go słuchają. Ogólnie szanse na adopcje minimalne i prawdę mówiąc z każdym dniem mniejsze :-( Może nawet bym zaszalała i go zabrała ale nie zgodzi się - wg schroniska - z Fuksem... Zobaczcie jak mu pyszczek posiwiał :-(... 05.01.2018r. ADOPTOWANY!!! -
Tyskie staruszki czekają na cud... Czy doczekają?
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
NUMER 5: DORIAN Imię: Dorian Numer ewidencyjny: 3239 Płeć: Samiec Wiek: 15 lat 11 miesięcy Data przyjęcia do Schroniska: 2009-07-23 Sterylizacja/kastracja: nie Opis: Dorian, średniej wielkości kundelek. Mimo słusznego wieku posiada sporo energii. Lubi dominować, ale zgadza się z większością psów. Od pracowników domaga się zainteresowania. Widać, że potrzebuje kontaktu z ludżmi. Przez długi czas pobytu u nas nie zwrócił jednak niczyjej uwagi... Nikt nie dał mu szansy na nowy dom. Ale może jeszcze uda mu się kogoś sobą zainteresować! Może ostatnie lata życia spędzi u boku dobrego człowieka... O Dorianie mogę napisać tylko jedno - od września 2017 r. grzeje dupkę w swoim własnym domu i to u prawdziwej dogomaniaczki. Super wszedł w rodzinę, spokojnie dogaduje się z dwoma psiakami które w tym domu już były :-). WRZESIEŃ 2017 - DORIAN ADOPTOWANY!!! -
Tyskie staruszki czekają na cud... Czy doczekają?
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
NUMER 4: BEZAN 1 / 1 Imię: Bezan Numer ewidencyjny: 2905 Płeć: Samiec Wiek: 9 lat 11 miesięcy Data przyjęcia do Schroniska: 2008-10-22 Sterylizacja/kastracja: nie Opis: Oddany przez właściciela. Pies o mocnym charakterze, ze skłonnością do dominacji, przez co może nie zgadzać się z innymi psami. Natomiast ze swoją współlokatorką Zapałką lubią się i traktują jak stare dobre małżeństwo;-) Bezan jest też pieszczochem. Pracownicy wykonując swoje obowiązki w jego kojcu muszą go pomiziać. Ale ta dawka pieszczot nie zastąpi mu przecież własnego domu i opiekuna. Tyle lat mieszka już u nas, tyle oczu go widziało przez kraty... Że też nikt nie zobaczył w nim swojego przyjaciela? Pozostaje nam mieć nadzieję, że jednak kogoś ujmie jego piękny pyszczek i kolejne urodziny spędzi nie z nami, ale w swoim nowym domu. Z rozmów w schronisku: Nie toleruje samców, przyjazny do suczek. Raczej nie polecany do bloku. Temperamentny. Zazdrosny o drugą osobę. Nie do dzieci. -
Tyskie staruszki czekają na cud... Czy doczekają?
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
NUMER 3: BRUTUS Brutus Numer ewidencyjny: 2380 Płeć: Samiec Wiek: 13 lat 2 miesiące Data przyjęcia do Schroniska: 2007-07-29 Sterylizacja/kastracja: nie Opis: Pies pewny siebie, o dominującym charakterze, jednak przyjazny. Z naszych obserwacji wynika, że jest idealnym psem do pilnowania posesji. Z rozmów w schronisku: Psiak gubi sierść, co nie każdemu może odpowiadać. Lubi suczki, psy raczej nie... Niestety ma naddziąślaki. Pies był w mieszkaniu więc nie jest ono mu obce. Raczej do domu bez dzieci i innych zwierząt bo pilnuje jedzenia i łapczywie je. Na smyczy umie chodzić. -
Tyskie staruszki czekają na cud... Czy doczekają?
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
NUMER 2: CHARLIE 1 / 1 05.03.2017r. ADOPTOWANY!!! DO DOMU!!! W DOBRE RĘCE!!! Imię: Charlie Numer ewidencyjny: 2344 Płeć: Samiec Wiek: 12 lat 7 miesięcy Data przyjęcia do Schroniska: 2007-06-19 Sterylizacja/kastracja: nie Opis: Charlie to spokojny piesek o mądrym i szczerym spojrzeniu. Jest bardzo czujny więc jeżeli znajdzie człowieka, który zechce oddać mu swe serce i dom, z pewnością dopilnuje, żeby nie stała mu się nigdy żadna krzywda. Nie jest pieskiem konfliktowym - powinien zgadzać się z innymi zwierzętami. -
Tyskie staruszki czekają na cud... Czy doczekają?
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Zaczynam od tych, których mi najbardziej szkoda bo siedzą najdłużej... NUMER 1: BAFI Imię: Bafi Numer ewidencyjny: 1744 Płeć: Samiec Wiek: 12 lat i 7 miesięcy Data przyjęcia do Schroniska: 2006-02-02 Sterylizacja/kastracja: nie BAFI - to wesoły piesek średniej wielkości z dużym temperamentem. Do schroniska przywiózł go patrol Straży Miejskiej ponieważ błąkał się po giełdzie kwiatowej w Tychach. Bafi zawsze bacznie obserwuje odwiedzających mając nadzieję, że tym razem to on znajdzie dom. Jest psem wesołym i posiadającym spory temperament. Czasem lubi rządzić, choć zasadniczo zgadza się z innymi pieskami. W stosunku do pracowników jest bardzo miły, lubi ich towarzystwo i pieszczoty. To aktualnie najdłużej przebywający u nas pies. Schronisko jest całym jego dotychczasowym życiem, pewnie już nie pamięta, jak to jest mieć swojego własnego kochającego właściciela i choć trochę trudno będzie się nam z nim rozstać po tylu latach opieki, to jednak wierzymy, że znajdzie się ktoś, kto go pokocha i ofiaruje mu dom na starość. Z rozmowy z pracownikiem schroniska wynika, że Bafi lubi rządzić ale tylko w kojcu. Ogólnie jest raczej wycofany... 2.11.2017 r. ADOPTOWANY!!!!!!!!!! -
Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że mam słabość do schroniska w Tychach. Teraz też buszowałam na ich stronie internetowej i znalazłam tą nieszczęsną 13-tkę. Ja wiem, że jest dużo zwierzaków, które siedzą w gorszych schroniskach, może bardziej potrzebują pomocy. Jednak ten fakt nie zwalnia mnie od szukania pomocy dla tych biedaków które, jeśli wspólnymi siłami im nie pomożemy, to odejdą za TM wprost zza niebieskich krat... Psiaki w tym schronisku całe życie siedzą za kratami. Tam nie ma spacerków, wychodzenia poza boks czy innej "rozpusty". Ciągle to samo otoczenie i te same psiaki do towarzystwa. Nie ma chodzenia po trawie, kontaktów z innymi osobami poza pracownikami. Nie ma normalnego psiego życia. I nie ma też żadnej szansy na adopcję bo kto zaadoptuje psiaka siedzącego 10 lat w schronisku? Nic o nim nie wiedząc? Tylko kochający psiaki dogomaniak albo zupełnie szalony tzw. zwykły człowiek. I jednych, i drugich jak na lekarstwo. Jedyna szansa to tymczas, który pozwoli poznać psa, nauczyć go domowego życia i ... multum ogłoszeń żeby naleźć kogoś kto pokocha... Tylko tyle i aż tyle... Możemy pomóc jednemu z nich. Musimy zdecydować, który z tych psiaków na początku sierpnia dostanie szansę i opuści tyskie schronisko. Postaram się bazarkami zarobić na opłacenie DT i szukanie domu ale z wdzięcznością przyjmę każdą, nawet najdrobniejszą pomoc. Dla nich, dla jednego z nich. A później, mam nadzieję, dla kolejnego, i kolejnego... Proszę poznajcie ich... Na razie przedstawiam wizytówki tych psiaków ze strony tyskiego schroniska...
-
Marudko, na opuszkę palca polecam aleos. Wypraktykowałam kilkanaście razy na takie "kocie" rany :-). A moja Kaja-dzikuska lepiej niech się oswaja bo najprawdopodobniej pod koniec przyszłego tygodnia przybędzie nam nowy kociak i, siłą rzeczy, dla niej będzie trochę mniej czasu. No chyba, że się z nowym zakoleguje ale nie wiem... W końcu on to koci starszy pan, 16 lat, po chorobach - co się będzie z taką młódką zadawał :-). Ale pożyjemy, zobaczymy :-).
-
To ja chce koniecznie :-).
-
To czekamy :-).
-
A ja mam pytanie, które mnie nurtuje od chwili zabrania Astry z DT: dlaczego ona miała dwie a teraz ma trzy obroże? Jedna przeciwpchelna / tak mi się wydaje :-)/, jedna normalna do smyczki a ta trzecia? Pewnie jest jakiś powód tylko ja jakaś niegramotna i nie mogę się domyśleć. Bardzo proszę o wyjaśnienie :-).
-
Ewa odeszła ['] dogomaniaczka EVA2406 potrzebuje pomocy !
AlfaLS replied to terra's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
Poproszę numer konta. A może te ulotki można też dostać na PW albo wstawić na wątek wzór? Chodzi mi o to, że np. ja rozliczam sporo osób. Większość się ju przyzwyczaiła, ze namawiam na 1 % dla zwierzaków ale niektórzy chcą oddać ludziom nie zwierzakom. I w dodatku lubią zobaczyć komu ten procent dają. Wtedy ja mam takie wydrukowane ulotki, choć kilka sztuk i im daję, oczywiście nie za darmo a za ten 1 procent :-). -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
AlfaLS replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
Pieniądze z jednego procenta będą dostępne dla niej dopiero za parę miesięcy. Jest sposób, żeby jej pomóc już teraz? Szkoda czasu na czekanie. Im lek będzie wcześniej tym lepiej... -
A ja nie wiem czy dobrze robię ale od soboty zaczęłam trochę "na siłę" obłaskawiać moją dzikuskę :-). Podchodzę do niej kilkanaście razy w ciągu dnia, powolutku, bardzo spokojnie i głaszczę, głaszczę, głaszczę. Bez jedzenia bo z jedzeniem to żadna filozofia :-). Zawsze podchodzę do niej w takim miejscu, że nie może uciec i musi znosić to głaskanie. Są momenty kiedy ewidentnie widać, że jej to pasuje, nadstawia główkę, ociera się sama, ale są też takie kiedy jest obojętna... Zobaczymy do czego nas to doprowadzi? Może się trochę "oddzikuskuje"? Bo metoda, że tylko czekam na ruch z jej strony to coś nie daje nam efektów a tak jak jest to też nie za bardzo...
-
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
AlfaLS replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ricia, Gosia - bożżżżżżżżżżżesz trzymajcie się dziewczyny!!! Jego nic nie boli ale Wam na pewno serca pękają... -
Ona nie jest agresywna. Syczy czy pokazuje ząbki i pazurki tylko ze strachu. Tylko ja mogłam przy niej coś zrobić jak jeszcze żyła na podwórku, innym nawet się dotknąć nie dała. Teraz ma spokój / no w miarę bo czasem moje koty na nią posyczą/, ma ciepło, pełną miseczkę i... chyba jej to wystarcza. Czasem widzę jak wejdzie sobie poleżeć na kanapie ale tylko wtedy gdy mnie i kotów nie ma w pobliżu. Pies może być :-). Tak bardzo chciałabym przekonać ją, że nic jej nie grozi, że tu jest całkowicie bezpieczna ale to nie takie proste jest...
-
Ja ma w tej chwili w domu kotkę, tak na oko ok. 6-7 lat. Zgarnięta z podwórka z potwornymi ranami od drapania się. Ale też taka częściowo dzika. Jak żyła na podwórku to nawet dawała się czasem pogłaskać. Jednak tylko wtedy gdy dostawała jeść. Często nawet to głaskanie było dla niej ważniejsze niż jedzenie bo zamiast jedzenia ona się łasiła i chciała być głaskana. Wtedy też udawało mi się ją np. zakrapiać na pchełki. Ale później coś się musiało wydarzyć, ona się musiała czegoś wystraszyć i już tak ufnie do mnie nie podchodziła. Jak zobaczyłam te rany to kilka dni polowałam na nią różnymi sposobami żeby ją zgarnąć do weta. Udało się. Weta zaliczyłyśmy. Obiecałam jej wtedy że już nie wróci na ulicę, zostanie z nami albo znajdę jej dobry dom. Ona chyba nie za bardzo mi uwierzyła i na wszelki wypadek zawsze się trzyma jak najdalej od drzwi wejściowych:-). I mimo, że mieszka już u nas w domu pół roku, obserwuje moje dwa koty, które - niestety - okręciły sobie mnie wokół swoich łapek to dalej jest bardzo, bardzo nieufna. Dzisiaj chciałam ją znowu zabrać do weta to ponad godzinę ganiałam ją po całym mieszkaniu żeby ją zapakować do transporterka. Nie daje się za skarby świata wziąć na ręce, dotknąć przez sekundę to jeszcze ok ale dłużej to nie... Jak siedzi gdzieś w kącie i nie ma jak wiać to pozwoli się pogłaskać ale jak może uciec to się nie zastanawia tylko wieje... Kurcze, jak ja jej mam znaleźć dom? Kto zechce kotkę, która po tak długim czasie jest nieufna?