Ja wciąż siedzę i wyję...tuliłam tę sunię, całowałam i doooopaaa z tego...:placz: :placz: :placz:
[B]Teraz o charci! Ważne![/B]
Pan chce przyjechać w tym tygodniu i to na biegu. Za nami znów mega rozsądna rozmowa. Wizyta przedadopcyjna? Żaden problem.
[B]Pan tylko miał jedną prośbę i tę szanuję.[/B] Prosił mnie by ustalono osobę, która podjedzie do niego (tę osobę poproszę o kontakt ze mną na PW, imię nazwisko, telefon). Te dane przekażę Panu mailem, chce znać numer, z którego ktoś będzie dzwonił, bo gdyby nie odebrał to natychmiast na ten numer oddzwoni. Imię i nazwisko osoby dzwoniącej sama uznałabym za konieczne, bo kontakt z kimś, kto przedstawiałby się z nicka mnie samej by nie interesował. Forum to forum ale poza forum jest normalny świat, gdzie obowiązują jakieś reguły grzeczności.
Osobie, która wybierze się do Pana podaję dane Pana i kontakt. Te osoby zdzwaniają się i od ręki umawiają na spotkanie.
Czyli - konkret za konkret - konkretna osoba i przyszły Pan charci.
Osoba dzwoniąca z kolei dostanie moje dane - imię, nazwisko, podam też swój namiar telefoniczny. Pan prosił by powołać się na mnie.
Pan, co wyszło w delikatnym sformułowaniu, a ja to ujme dosadniej, wybaczcie proszę, nie wyobraża sobie, że stanie mu pod drzwiami cała wycieczka kontrolerów. Hm...ja bym tego też nie zniosła, więc go rozumiem. Uważam, że należy uszanować maksymalnie ogrom dobrej woli Pana i jego zgodę na dosłownie wszystko dla dobra suni.
[B]Szukana jest osoba do kontroli, która ma najbliżej do Gdańska - Brzeźna.[/B]