Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Boluś, uciekaj z tych tyłów wątkowych!!! W górę pięknoto!!!
  2. Folenuś działaj!!!!!!!! :loveu: Zrób, jeśli możesz szakiemu wypasione allegro, plizzzzzzzzzzzzzzzzzz....nikt tego nie zrobi lepiej niż Ty!!! W tekście uzupełniony został kontakt!!!!!!!!!!!
  3. Pedigree junior? Wątpię by miał zaszkodzić.
  4. [quote name='Karilka']Danka1234 to dzięki majdze i Tobie mała znalazła ten dom! Andzia nie mogę pomóc. U mnie koniec z DT i za jakiś tydzień pożegnam się z dogo...:shake:[/quote] Karilko, natychmiast usuń ten post!!!:mad: Nawet nie waż się myśleć o żadnym pożegnaniu!!!:loveu:
  5. Współpraca z tą Panią nauczycielką może być bardzo obiecująca, Zuzanno!
  6. Niech ten konkurs wyłoni naprawdę naj...naj...domuś!!!
  7. Jutro jedzie Brązowa1, za co bardzo jej dziękuję!!!:loveu: Tak, mam nadzieję, że idzie ku lepszemu, zwłaszcza, że charcia to czubek góry lodowej pod tytułem "psy Pani Eli".;)
  8. [quote name='mar.gajko']Wszystko żyje! Super. Eh, Gizmuś. Słonko kochane.[/quote] It's still alive...:scared::happy1::shocked!: Maupo, jesteś niesamowita!!!:Rose:
  9. Pies powalający pięknością...:loveu: Musi się ktoś znaleźć. Ten pies nie może skończyć ze strzykawką!!! :-( Czy on jest szczekliwy? Pytam idąc tropem pytań wcześniejszych o mieszkanie w bloku.
  10. KWL, takie zaproszenie/ przyzwolenie w to mi graj!!! :multi: Teraz trochę z beczki pokrewnej. Należę do ludzi, którzy nie dadzą się zagłaskać na śmierć i tak samo również staram się nie uszczęśliwiać innych nadmiarem siebie, radzeniem komuś na siłę...Wiecie, co mam na myśli. Na ogół to się sprawdza. Do Pani Eli mam ciepłe podejście ale jak pisałam to niezależna ode mnie osoba, samodzielna i taka, której przestrzeni decyzyjnej nie wolno ograniczać. To może ją wyłącznie zrazić. Dziś przekonałam się, że taki szacunek dla niej, brak namolności może mieć sporą rację bytu. Pani Ela zadzwoniła dziś do mnie sama (czyli ubiegła mój telefon) by spytać o radę, pochwalić się, że posypały się telefony zainteresowanych charcią. Pan z Gdańska również ujął sobą Panią Elę (jego warunków nic nie przebiło) niemniej wobec dzwoniących była szczera i rzeczowa, prosząc ich o odzew za jakiś moment czasu. Nie chciała utracić kontaktu gdyby sprawy potoczyły się, póki co z nieznanych przyczyn, nie po myśli. Co więcej, sama nawiązała do wcześniejszej prośby o pomoc i stopniowe, powoli, pod dyktando jej uczuć, pozakładanie wątków innym piesiom i poszukanie im domków. Uff!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Chciałam się upewnić i dopytałam Panią Elę, czy pies, z którym charcia biega jest kastrowany i nazwałam po imieniu swoje obawy. Psy Pani nie są wykastrowane, suki nie są wysterylizowane. Nie pytałam o przyczyny, domyślać się mogę, że sprawa rozbija się o finanse ale to już spekulacja. Tak czy owak, nigdy nie zdarzyły się szczeniaki, jak zapewniła Pani Ela potrafi trzymać rękę na pulsie i ręczy, że charcia nie jest szczenna. Jasna sprawa, że to taniec na cienkiej linie ale są rzeczy, których na ten moment nie przeskoczę. Aha...Wśród dzwoniących pojawiła się i Pani, której charcia zapadła tak w serce (Pani z Gdyni, o ile pamiętam mieszkająca bloku z 2 psinkami), która bardzo chce Pana z Gdańska (o ile ten wyrazi zgodę) poznać i wciągnąć w zalożony w Gdyni klub miłośników chartów. Ci ludzie spotykają się z psiakami na plaży i pod kątem swoich zwierzów organizują im i sobie czas. Hm...chyba nie pominęłam niczego z bieżących info, jakie chciałam Wam przekazać.
  11. Podłączam się pod pytanie Doddy!!! :razz: Maupo, Ty musisz przełamać pierwsze lody i ukochać sunię, ot tak. Nawet gdyby chciała ugryźć będzie zbyt zdumiona poufałością ;).
  12. A niby dlaczego? Jaka jest pewność kto się odezwie z innych ogłoszeń? Równie dobrze z allegro może być znakomity domek jak z 4łap kiepściocha. Chyba, że chodzi o inne powody.
  13. [quote name='GameBoy']pierdziel darl się całą noc, że chce spać na łóżku, całe szczęscie nad ranem przestal (...)[/quote] GameBoy, Ty mi to robisz specjalnie... :roll: Ja tu powinnam wyrażać współczucie, a znów się zarykuję ze śmiechu!!! :evil_lol:
  14. KWL, podzielam jak najbardziej Wasze ostrożne podejście i wspomniany sceptycyzm. Tu jednak czas gra rolę (stan suni, konieczność odkarmienia, pozaszczepiania i gdyby coś wylazło z worka dodatkowych badań). Jest i konkretnie mój strach by domek się nie rozmyślił (na rozmyśleniu domku wyłącznie się przegra, chyba, że nastąpi cud i pojawi się od ręki drugi równie dobry). Kontrole poadopcyjne? Sądzę, że Pan, o ile to nie będą naloty co chwilę (piszę to w bardzo dużym uproszczeniu) wyrazi zgodę, skoro w rozmowie zapraszał mnie na wybrzeże. Wątpię by miał na myśli wspólny balans na falach Bałtyku i robienie babek z piasku, czyli inne, niż wynikające z adopcji Bonki, intencje.
  15. [quote name='GameBoy']brzyyyydal ale słodki taki tuli się i tuli:loveu:[/quote] Ja Ci dam brzydala!!! ;) To jest maskota, istna maskota i to urodziwa na max!!!!!!!!!! :loveu:
  16. [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/551/obraz201665yc4.jpg[/IMG] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/9554/obraz201666ug0.jpg[/IMG] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/1607/obraz201669lt7.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/9607/obraz201676fc9.jpg[/IMG]
  17. Gonzusiu, wiedziałeś kiedy się wyczołgać.:roll: Boże, widzisz i nie grzmisz... Siekierka i pieniek...:angryy: Już ja bym na nim umiejscowiła stosowny łeb!!! Maleńki, w górę po domek!!!:-(
  18. Zgarnęłaś z ulicy i uratowałaś życie istnej cudowności DIFuś!:loveu:
  19. Oj trzymamy, trzymamy kciuki! :loveu:
  20. Po suni widać, że wymaga jeszcze wielkiego wkładu w nią samą - dobry wet, karma, a być może i badania (kwiatki przecież jakieś mogą wyjść po czasie), wzmocnienia (dodatkowymi specyfikami), szczepienia i dopiero sterylka. Jestem bardzo ciekawa wyniku tej wizyty przedadopcyjnej.:roll: Woluś, ja jestem bardzo spokojna i do nikogo o nic nie mam pretensji, ani o rady ani o sugestie.:loveu: Jeśli na wątku nagle objawi się dowolna osoba chętna mnie wyręczyć w pomocy adopcyjnej charci, osoba ta zadzwoni do Pani Eli, nawiąże kontakt z Panem itd. to ja bez żalu i z wielką ulgą usuwam się na bok. Póki co bardzo mocno trzymam kciuki by tej suni się udało.:thumbs:
  21. Wizyta przedadopcyjna jest dograna. [B]Niestety nie do mnie należy decyzja w tej materii (adopcja - komu, dlaczego "tak", dlaczego "nie", sterylizacja etc. etc.).[/B] Przypominam, że to Pani Ela decyduje i na przysłowiowy gwałt szuka dobrego domku dla charci. Wątpię by Pani Ela miała i środki finansowe i warunki by po sterylce poświęcić swą całkowitą uwagę pielęgnacji i zadbaniu o sunię.:-( Poza tym, o ile wiem zdaniem weta (nie wiem kto to), z którym Pani Ela miała kontakt i z jego strony pomoc z chwilą zabrania suni z lasu, sunia była nawet za słaba na szczepienie. Ona nie jest zaszczepiona na nic, słownie na nic.:shake: Gdzież więc sprawa operacji = sterylizacji u tak słabego zwierzaka? Ograniczone zaufanie ograniczonym zaufaniem ale szukając dziury w całym można stracić, przeciągając strunę, dobry dom dla psa. Pan, póki co, wykazał się aż za duża dobrą wolą, a jest to zdecydowanie człowiek o dużym poczuciu własnej wartości (nie mylić z zarozumialstwem, tak Pana nie odebrałam), wiedzący czego chce, czego oczekuje i co oferuje. Zarżnęłam, dosłownie zarżnęłam Pana wypytywaniem o wszystko odnośnie adopcji suni, od umowy, po warunki, żywienie, opiekę weta. Dziś, a nie musiał się na to godzić, wyraził aprobatę na wizytę przedadopcyjną, ba sam skontaktował się z osobą, która ma do niego podjechać. Nie musiał, bo pół światu tego kwiatu i nie ten pies to inny się znajdzie do przygarnięcia. Weźcie pod uwagę taką opcję - że to nie Pani Ela, a Pan znajduje charcię, kto by miał jakikolwiek wpływ na to, co zrobiłby ów Pan z charcią??? Wtedy on rozdawałby karty. Macie pewność, że gdyby charcia zagrzała miejsce u Pani Eli kolejne miesiące byłaby wysterylizowana??? Ja nie! Poznałam Pania Elę, jako ciepłą osobę, pełną serca dla zwierząt ale powiedzmy sobie szczerze, że przecież ja dopiero poznaję Panią Elę, nie ma więc pewności ani wiedzy, czy jej zwierzątka są kastrowane/ sterylizowane. Być może ktokolwiek z Was miałby śmiałość, ja jej nie mam, by obcą mi osobę (pomimo faktu, że staram się jej pomóc) wziąć na tapetę i przepytywać a konto jej własnych psów, a są to psy przygarnięte. Wracając do Pana. Pan chce zasuwać tu z Gdańska po sunię w czwartek i o ile Pani Ela zgodzi się, jeszcze w czwartek chciałby sunię zobaczyć. Co więcej pytał, czy mógłby w piątek pomóc Pani Eli w dowolnych pracach remontowych, pomocniczych przy psach.:crazyeye: Jeśli to jest człowiek, którego należy się obawiać to ja jestem druga w kolejności. Jak bumerang wrócę jeszcze raz do pewnej rzeczy. Przypadek sprawił, że ktoś poprosił mnie by zrobić zdjęcia charci. Zrobiłam to i myślę, że ciut więcej niż tylko to. Jedno jest natomiast konieczne podkreślenia. Pani Ela opiekuje się charcią, ja nie mam co do suni żadnego prawa decyzyjnego. Sunia natomiast musi szybko znaleźć dom, wiem co piszę. Los tej sunieczki bardzo zapadł mi w serce i dlatego tak bardzo pragnę by ta psinka znalazła dobry dom, a taki widzę na horyzoncie. Z tropu jest w stanie zbić mnie wyłącznie zła informacja z wizyty przedadopcyjnej albo zmiana decyzji Pana albo...Pani Eli. Czy mam monopol na rację? O, w żadnym razie nie!!! :shake: Na swój sposób byłabym przeszczęśliwa gdyby na wątku odezwał się ktoś z ludzi mi miejscowych, bardziej "łebskich" i kutych na 4nogi, kto podjąłby się pokierowania rozwojem wypadków adopcji charci i odnalezienia się w układzie Pan - charcia - Pani Ela. Naprawdę czułabym wielką ulgę. Cały czas mam pietra, że coś mogę przegapić albo zawalić...:-(
  22. Rozliczenia część dalsza. Na minusie (po przelewie Wspaniałomyślnego Pana = 300zł) byłam w wysokości tylko 110,82zł !!! Dziś wpłynęła kwota od Emilci - [B]151,93zł.[/B] Oznacza to ni mniej ni więcej to, że zostaje mi jeszcze kasa [B]41,11zł[/B]. OK. Rozpatrzę się wobec tego w odpchlaczach, o które prosiła Pani Ela. [CENTER][SIZE=4][COLOR=red][B]EMILCIU SKARBIE - DZIĘKUJĘ ZA TWOJE SERDUSZKO I POMOC !!! :loveu: :loveu: :loveu:[/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=4][/SIZE][/B] [/CENTER] [LEFT][B][SIZE=4][/SIZE][/B] [/LEFT]
  23. [B]HURRA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi: :multi: :multi:[/B]
  24. Podobno taką osobę znalazła Wola. Jeśli coś by miało nie wypalić to odpalam miotłę z parkingu, wsadzam różdżkę z piór Feniksa w plecak i grzeję do Gdańska po charcię. A na poważnie...jakoś nie przeczuwam problemów, a może jest to moje wariackie pragnienie by ich nie było??? Hm...czekam na tel. od tej Pani, a i Pan ma dzwonić dziś późniejszym wieczorem.
×
×
  • Create New...