Poker
Members-
Posts
84820 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Wy tu gadu gadu, a rzeczywistość wygląda całkiem inaczej. Rozmawiałam z Anecik i okazuje się ,że : Beżo cały czas zaczepiał Isię, aż ta burczała na niego. Ona ciągle szuka kontaktu z człowiekiem , a on stał z boku, onieśmielony. Dziś Anecik postanowiła ich rozdzielić i zobaczyć co się zadzieje. I niespodzianka. Beżo zaczął szukać z nią kontaktu, podchodzić na zawołanie. Więc chłopak poszedł do domku dla psów i na moją prośbę dostał do gryzienia kość,żeby mu nie było smutno w pierwszą noc bez Isi. Zobaczymy jaki będzie efekt ich rozstania, bo umówiłyśmy się z Anecik, że na razie nie będą się spotykać. Sprawdzimy jak się będą zachowywać osobno.
-
Złota Kobieta z Ciebie. Podeślę jakiś grosik.
-
Wydaje mi się, że nie jest ważny adres mejlowy tylko nr konta. Tola mówiła mi ,że z danego konta może być tylko 1. wpłata. Poprosiłam ok. 20 osób SMSami o wpłaty. Moja przyjaciółka z Kanady poleciła mi wpłacić 100 zł, co też już uczyniłam.
-
Jutro zadzwonię.
-
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Poker replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Ale jej dobrze. Pewnie ryjkiem ryła w piasku i szukała muszelek. -
Biedne te nasze dziadeczki, a my z nimi.
-
Dzisiaj nie ten pies. Razem z Isią ganiali po wybiegu z 40 minut. Ogon w górze, wszystko go interesuje. Jest mniej odważny niż Isia, ale jest super. Ona idzie za człowiekiem, a jego Anecik wzięła pod pachę i zaniosła do domu. Jest szczupły i powinien trochę przytyć, na oko może ważyć ok. 12 kg. Ale się cieszę, że udało mu się pomóc.
- 467 replies
-
- 11
-
-
-
Nie ma to jak okłady z psów i kotów. Mnie tez wywalił mój sznupcio ok. 25 kg żywej wagi. Walnęłam kolanem o kant brukówki. 6 tygodni rehabilitacji, bo za późno, na szczęście , pojechałam na rtg i już nie było sensu zakładać gipsu. Kolano miałam jak banię, wyłam z bólu , rano w następnym dniu musiałam pojechać do pracy, bo koleżanka akurat zaczęła urlop.