Piegusia wygląda przeuroczo, szczególnie nos w nos z kotem. Jakoś na szczęście go nie pożarła.Czy jest pewność ,że krwiożercze zapędy jej minęły ?
Może na wszelki wypadek szukać domu bez zwierzaków?
Widzę ,że stan konta jest dobry, więc pomyślałam sobie ,że na razie może będę wpłacać na inne biedy i będę kontrolować sytuację suni .Jak tylko będzie kiepsko z kasą, natychmiast wrócę do wpłat.Szkoda mi po prostu, gdy u 1. psa pieniądze leżą ,a drugi jest biedny jak mysz kościelna.