limonka80
Members-
Posts
4501 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by limonka80
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
limonka80 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia - brak słów... Chyba nie ma się co liczyć że szybko dojdzie do formy, ale przynajmniej jest nadzieja, a przypadek Borysa u Jagi pokazuje, że różne cuda się zdarzają. Na ten moment biedak w cieple, leży na czymś miękkim, tuż obok Ludzie przez duże L. Dla tego psa to niebo, być może prawdziwej troski i opieki zazna poraz pierwszy w życiu. Zawróci z tej drogi za tęczowy... :-) -
Zupełnie nie rozumiem tych ludzi. Albo się psa chce, albo nie i odkładanie decyzji i trzymanie losów starego, chorego psa w zawieszeniu jest .... nawet nie wiem jak to nazwać. Czekają na wynik histo by zdecydować ? I co, jeśli jest chory to wynocha, a jeśli zdrowy to "dają mu szansę" ? Bardzo żal mi Rabarbarka, moim zdaniem nawet jeśli pani go chce, to i tak ten dom jako całość to nie jest dobre miejsce dla Rabcia. On na pewno czuje napięcie i że coś jest nie tak. To psiak po przejściach, zasługuje na coś lepszego na ostatnie lata życia. Gdyby zapadła decyzja o zabraniu go z DS to dam mu 100 zł/mc.
-
To niby jest ten "stary" pies ? Hmm...
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
limonka80 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Jako gatunek intelektualnie i emocjonalnie podupadliśmy i ten proces wciąż postępuje niestety. Oczywiście nie tylko tam, ale świetnie to widać właśnie na FB, tak że chyba po prostu trzeba przywyknąć do takiej retoryki i takich fochów. :-) Szkoda nerwów na takie ....homo nie sapiens :-)) Za dzieciaka trzymam kciuki. A gdzie ta zbiórka ? Wpłaciłabym coś dla suni.... -
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
limonka80 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Super "dzieciak" Są powody do dumy :-)) Jak cudownie czyta się takie wpisy. Nikt się chyba nie spodziewał aż takiej przemiany Borysa, ( bałam się nawet że nie dojedzie do Ciebie żywy przez te mrozy i długą trasę), ale jak widać on ma raczej inne plany niż "krótkie dożycie" :-)) -
To połączenie Szamana i Pongo - Pyszczek Szamana i nakrapiane łapki Pongo :-) Wszystkich tak strasznie żal....
-
To w sumie chyba dobre wieści, trochę się bałam o Kubę, zawsze to poważna operacja.... Nie "świecisz oczami", to opiekun decyduje o sposobie leczenia psa, i myślę że darczyńcy też tak uważają, a pieniądze zawsze są w razie potrzeby, tym bardziej że pojawiła się szansa na nowy sposób leczenia - może lepszy dla Kubusia. A skoro Kubuś będzie konsultowany u innego lekarza to może jednak dr Cymbryłowicz w Gliwicach :-)) ? Żal Pikusia, często o nim myślę, wierzę że jest w dobrym miejscu.... A Joszko też cudny :-))
-
Razem Elu wpadamy:( Też wierzyłam że staruszki sunia i śleputek wrócą do zdrowia i choć trochę nacieszą się dobrym życiem, cóż widać nie każdemu psiakowi pisane niestety..... Ale na koniec życia nie były opuszczone, niczyje ktoś o nie walczył, ktoś po nich płacze, uważam że to ma znaczenie. No i jest nie tylko czarna dziura - są też uratowane psie życia - mój ulubieniec Dunaj :-)) Timuś, Tuliś .... i wiele innych którym było pisane psie szczęście i dzięki Wam się tym szczęściem cieszą.
-
Czasem trzeba odpocząć, odpuścić na jakiś czas i nabrać nowych sił . Walka o sunie chyba mocno Cię wyczerpała. Ja tylko czytam, a ogarnia mnie na przemian złość albo przygnębienie na myśl o losie tych biedków na których cierpieniu ktoś zarabia, więc nawet nie próbuję sobie wyobrazić jak Ty się czujesz wciąż waląc głową w mur złej woli i bezduszności. Świat jest dla wielu zwierząt tak straszny że aż chce się czasem płakać, ale tak wielu z nich uratowałaś życie, to ma znaczenie, nawet jeśli tych uratowanych wciąż za mało, a cierpiących za dużo, to każdy uśmiechnięty psiak przywraca wiarę i siły. Nie bądz smutna, tak lubię czytać Twoje wątki, jest w nich tyle determinacji i optymizmu mimo przeciwności. Mam nadzieję że nowa sunia przyjedzie szybko, niech cieszy się życiem, choć jedna.... Pamiętam że Kubuś jutro ma operację, nie będę jutro pracować tylko od rana trzymać kciuki :-))
-
Wydaje mi się że to dwa psy, choć bardzo podobne. Mogę się mylić, bo drugie zdjęcie z daleka ale pies na zdjęciu u góry na czarne na wierzchu pyszczka, prawie do oczu i nad samymi oczami brązową sierść, a drugi piesek ma cały siwy pyszczek - tylko czarny nosek widać -i siwe brewki i nad oczami też jest siwy.