Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19199
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Nie potrafię wkleić linku z FB. Udostępniłam na swoim profilu. Zamojski bezdomny kot bez oka pilnie potrzebuje jakiegoś schronienia.
  2. Wzmożone picie wystepuje również przy chorej wątrobie, a skoro dostaje od wizyty lek i teraz dietę leczniczą, to może już pomogły. Oby to było tylko to, nie cushing i szybciutko znalała domek.
  3. Obie maja zbierane pieniądze na konto ZEA, tylko z dopiskiem dla której. Tak jest najłatwiej, bo od Lindy faktury opłaca ze zbiorek własnie fundacja. Dziękuję bardzo Elu za pomoc dla dziewczyn.
  4. Ogłosiłam małą na 17 grup na FB.
  5. Chciałam potwierdzić wpłatę dla Lindy 45 zł od Agnieszki znajomej elik, ślicznie dziękuję. Nie bardzo wiem, jak to rozliczać to, żeby nie pomieszać. Dopisze normalnie do wpłat i zaznaczę, że te 45 zł + jeszcze 30 zł z poprzedniej wpłaty są na moim koncie. Jak pisałam wczesniej, nie mogę zbierać na prywatne konto pieniędzy z powodu prowadzenia hodowli, muszę mieć jasne finanse w razie kontroli. Jesli już poszla wpłata na Tanię, to zaznaczę na wątku i o tyle mniejszą wystawimy fakturę za pobyt. Tylko Tolu proszę, przypomnij mi to. Mam tyle swoich rozliczeń, żeby mi to nie umknęło.
  6. ślicznie Wam dziękuję. Elu, sprawdze i potwierdzę.
  7. Teraz dopiero mogłam zaglądnąć. U mamy posapywała, ale nie był to kaszel. Przez te wydawane odgłosy własnie tak nam zależało, żeby dokładnie sprawdzic serce. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Jeśli w hoteliku są małe pieski, to przekażcie proszę, że trzeba jej relacji z nimi pilnować, szczególnie przy misce i przy wychodzeniu na spacer.
  8. ja też mam taką nadzieję, że w końcu uda sie zrobić ten zabieg. W dwóch przychodniach nie udało mi się umówić. Beza po cieczce bardzo się wyciszyła, jest grzeczna i miła.
  9. Właśnie wszystko dwoma mailami przekazalam dalej Hani.
  10. Dostałam dwa maile ze skanami, przesłałam je dalej mailem Marcie. Oryginały, czyli wersję papierową tych samychwyników badań lecznica miała wysłać na adres Hani. Mam podany mail Hani, więc te dwa maile przekażę Jej bezpośrednio, bo nie widzę tu wszystkiego wstawionego.
  11. Anula, to co poszło mailem to wlaśnie skany całej dokumentacji. Wystarczy wydrukować.Przesłałam adres Hani do przychodni. Na 5 str. Tola wstawiła tą dokumentację. Tewraz widzę, że tu jest chyba wstawiona nie cała dokumentacja, jaka Toli wysłałam.
  12. Mam na swoim utrzymaniu 11 kotów, psy i inne zwierzaki. Moim sposobem na ogarniecie wszystkiego finansowo jest robienie zakupów przez internet na promocjach, wyprzedazach czy w wiekszej ilości. Nawet u lekarza, jeśli zamówię opakowanie tabletek na odrobaczenie, to mam połowe taniej, niz na sztuki. Szczepionki tez taniej liczone, jesli nie wykonuje szczepien pojedynczo. Ceny zabiegów równiez probuję negocjować. W zooplusie mam rabat 10 %, to naprawde daje oszczędność. Jesli sie płaci gotowką, to mozna poprosic jakąś zaprzyjaźnioną organizację, żeby na nią robic zakupy z tym właśnie rabatem. Często duzo taniej są karmy z krótszym terminem, a przy wiekszej ilości zwierzaków i tak sie je wykorzysta. Czasem są uszkodzone opakowania. Znacznie taniej wychodzą dwupaki suchych karm czy puszki w wiekszej ilości , mrozonego barfa zamawiam tanio przez internet. No i wiekszosć sklepów na zachętę stale sprzedaje coś w promcyjnych cenach. Moze zajmuje to więcej czasu, ale naprawdę udaje sie sporo zaoszczędzić. Legowiska kupuje plastikowe, do srodka daje kołderki lub poduszki ze szmateksu, na to poszewki. niektóre rzeczy zamawiam w Chinach, kiedy są obnizone ceny. Zagadnełam panią w szmateksie, że mam psy, które stale wszystko niszczą, czy nie ma możliwości kupic taniej dla nich rzeczy. i tym sposobem chyba juz 3 lata ta pani w hurtowni przygotowuje dla mnie kilka razy w roku worki polarów, kocy, kołder, poszewek i sprzedaje mi to po znacznie niższej cenie. Nawet zabawki dla niemowląt dla psów kupuję w takim sklepie z uzywanymi rzeczami w dzień, kiedy wszystko wyprzedaja. Wczoraj np na psich zakupach zaoszczędziłam 230 zł., bo jedne karmy kupiłam w promocji, a inne w hurtowni na paragon, nie fakturę. Mysle, że żeby zwiekszyć skuteczność pomocy tutaj, to przydałaby sie jedna osoba od własnie zajmowania sie zakupami, a jeszcze jedna od robienia ogoszeń i udostępniania zwierzaków np na grupach fb.
  13. Nie będzie innego i tak. Wyniki z usg i echo zawsze doktor pisze odręcznie. Podeśle może tel do dr Kudły? jakby ktoś chciał cos się dowiedzieć. On bardzo chętnie współpracuje z innymi lekarzami i na pewno lekarzowi, ktory będzie prowadzic Nussi, powie co i jak. Mnie tłumaczył przez telefon, ale myśle, że co do jego sugestii toku leczenia i dalszych badań, to najlepiej żeby Hania lub jej lekarz już dzwonili.
  14. I dodałam nr konta. Może ktoś coś wpłaci, zawsze sie przyda grosik w jej sytuacji. Pewnie pierwsze, co trzeba będzie zrobic, to porządek z zębami. Jesli ten dziwny odgłos jest z jej zębów, to pewnie ma ruszające sie tylne zęby w silnym stanie zapalnym. Mojej mamy staruszek york tak cały czasl kłapał pysiem i zgrzytał zębami, jak utworzyły mu sie ropnie przy trzonowcach. jego żaden lekarz nie zgodził sie uśpic do zabiegu, więc dostawał tylko antybiotyk. Jeszcze przy tym tez się slinił. Ewu, podrzuć mi ogłoszenie tej malej czarnej w schronisku lub jakies info o niej, to tez ja powrzucam jutro na FB.
  15. W połączeniu z zatruciem toksynami z ropomacicza jest bardzo możliwe, ze już jest taka reakcja. Udostepniłam ja na 25 grup pomocowych. Oby coś to pomogło.
  16. Tu wstawic nie potrafie, ale Ewu przesłała mi na maila i już ogłaszam ja na swoim profilu na FB, zaraz będę udostepniac na grupach adopcyjnych.
  17. Ja dostałam od nich mailem zapytanie, wiec tą sama drogą wysłałam dane. Tam bardzo trudno jest sie dodzwonić. Zapytam mailem. Jesli jeszcze nie dotrą, to najlepiej jakby Hania wydrukowała te skany lub przeslała lekarzowi. Choc przy poczcie nic mnie nie dziwi, bo niedawno dokument 80 km wysłany listem poleconym szedł 6 dni.
  18. Anula, Tania bardzo długo nosiła szelki, miała i przypinaną na stałe smycz. Tu nic normalnie stosowane nie działa. Tez dotykam ja, szelki. Tania jednak ma wyjątkowy lęk, do tego reaguje chęcią gryzienia. Szkoleniowiec ostrzegał, żeby nie naciskac, bo mozna pogorszyć jeszcze jej relację z człowiekiem. Konsultowałam ją ze znajomą, która całe życie szkoliła psy. Powiedziała, że ludzie, którzy ja adoptuja muszą być świadomi, ze może wet i fryzjer będą musieli przyjeźdżać do domu. Muszą wiedziec, że byc moze trzeba ją będzie przenosic na rekach czy w kontenerku w przypadku wyjazdu. Niestety, jak dotąd miała naprawdę pecha jesli chodzi o dzwoniące osoby, bo prawie wszystkie to samotne panie po siedemdziesiątce. Moze Elik ma rację, żeby założyć jej nowy wątek, czy ten choć w tytule przerobić tylko na Tanie i prosić o deklaracje? Sama mam trudniejsze psy od Tani, więc mnie ona nie przeraża ze swoim problemem. Naprawdę jest miłym, w domu niekłopotliwym psem. Jest cichutka, nie niszczy, grzeczna, kontaktowa do innych psów. Pies idealny, o ile nie chce sie jej podnosic na rękach czy prowadzić na smyczy. Kiedy przyjechałam do domu po pobycie w Katowicach, to tak się cieszyła, że władowała sie pomiedzy dużych chłopaków, żeby mnie przywitać, aż popiskiwała i kręciła dupcią przypłaszczona do podłogi, zebym tylko pierwszą ją pogłaskała.W porownaniu do Lindy, która mimo pobytu u nas od wiosny ucieka na dzwięk ludzkich głosów czy kroków, a po tygodniu ze mną w Katowicach chciała ugryźć Andrzeja, jak probował się do niej zbliżyć, to Tania jest naprawdę super psiakiem. Tolu, wstaw proszę jakiś dobry tekst z ogłoszenia, bo na bieząco je aktualizujesz. Poproszę Monike, żeby wstawiła jej ogłoszenie na FB na sznaucerach.
  19. Rewelacyjna sunieczka, ma taki slodki pysio. Jest gdzies na FB? Poudostępniałabym ją na grupch, gdyby tam była pokazana.
  20. Dorzuce do tego jeszcze jeden telefon. Ktos z ogłaszających dał do mnie numer , zadzwoniła starsza pani o Tanię dla swojej samotnej 72-letniej koleżanki. Andrzej odebrał tel i od razu powiedział, że fundacja nie zgodzi się na taką pośrednią, przez kogoś adopcję. Jednak nic mnie już nie zdziwi. Ogłaszam koty, które leczę, szczepie, kastruję, oczywiście sa niewychodzące, w ogłoszeniu info o wizycie, umowie, a dziś dzwoni z ogłoszenia pani, że chce ode mnie kota do łapania myszy na giełdę. Nie zadzwoniłam w końcu do tej kobiety, która ewentualnie miałaby przyjechać do nas w sprawie szkolenia Tani. Chciałam najpierw jeszcze wypróbować automatyczną smycz wg zalecenia Toli. Po prostu tragedia. Tania zamiera w bezruchu na 15 min., nie da się ruszyć, jak juz z własnej woli ruszyła do przodu, to tak, że zaraz ją naciąga na maxa, wtedy rzuca sie i kwiczy w panice. Zamiera znowu w bezruchu. Trzęsła się cały czas tak ze strachu, że drżała mi dłoń ze smyczą. Tania oglądała się na mnie z wyrzutem, dlaczego jej to robię. Nie ma sensu kogoś sprowadzać, żeby postał na dworze przy jej 15 min. zamieraniu na ziemi, potem histerycznym zrywie. Do niej wtedy i tak nic nie dociera, bo jest w takim stresie.Tak się zestresowała, że kierowała zęby w stronę dłoni i jak już leżała, to dopiero delikatnie odpięłam jej smycz. Od razu uciekła do domu i potem na mój widok przypłaszczała sie do podłogi. Ja tego nie ogarnę. Dwoje szkoleniowców, z którymi rozmawiałam na jej temat zasugerowali, że najlepiej szukać domu akceptującego ograniczenia Tani. takiego, gdzie mogłaby chodzić luzem po swoim terenie. Jako najbardziej racjonalne dla psa w tym wieku, który jest po takich przejściach i nigdy nie był sam z człowiekiem. Tolu, wiem że opłacanie pobytu Tani u nas jest dla fundacji obciążeniem, a domu nie widać, więc może pomyślisz o jakimś hoteliku, prowadzonym przez szkoleniowca, jesli zalezy Ci na wypracowaniu tego chodzenia na smyczy? Ja nie poradzę sobie na pewno z tym problemem. To juz wiem po tej kolejnej próbie. Byłam zlana potem, trzęsłam sie jak Tania, bylam zła, że musze jej to robić. Tylko pytanie czy uda się wypracować na tyle, że dalej w nowym domu da sie kontynuować? Bo obawiam sie, że i tak wszysko zacznie się od początku jak u nas i w klinice. Tym bardziej, ze nadal w chwilach stresu Tania nie daje się złapać i kłapie zębami. Żal mi jej bardzo, ale własciwego domu na razie ani śladu, nie mam już pomysłów. Pewnie byłoby lżej, gdyby miała stałe deklaracje i na spokojnie mogła czekac u nas na ten odpowiedni dom. Myślę, że ludzie z własnymi ogrodami też szukają psów i niektórzy wzieliby i Tanię z jej ograniczeniami, tylko trzeba miec szczęście trafic na taki dom.
×
×
  • Create New...