Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19287
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Wstawiłam na fb spacerowe zdjęcia Bezy, niestety tu nie potrafię. Nie miałam o nią jeszcze zapytania. Nie wiem, czy na Katowice nadal ogłaszać? Stamtąd nikt nie dzwoni, daleko ogłaszać nie ma sensu, sama nie wiem, co robić?
  2. Bardzo cieszę się z planowanej adopcji Tani, wreszcie trafił się dom dla niej idealny. Jest tak kochaną sunieczką. Trochę oczywiście martwię się o początek, że znowu poczuje się zagubiona, ale może teraz aklimatyzacja przejdzie już szybciej. Do tego na pewno łatwiej w psim towarzystwie.
  3. Właśnie jest na zabiegu. Była dziś oburzona, że rano nie dostała jeść. Drapała w drzwi do kuchni, piszczała, nie wiedziała, dlaczego ją głodzimy. Pojechała aż do Mikołowa, specjalnie na zabieg z małego cięcia. Powinno więc szybko się wszystko zagoić. Mam nadzieję, że prędziutko pojedzie do nowego domu i tam zaaklimatyzuje się bez problemu. Jest przybraną córeczką Bezy z Miedar, są ze sobą bardzo zżyte i nierozłączne. Będzie musiała przestawić się na dom bez innych psów. Jednak będzie mieszkać w bloku, więc na pewno wkoło pojawi się sporo psich towarzyszy na spacerach.
  4. Zaglądnę na konto i dam Ci znać, to potem dodasz do kosztu pobytu Myslę, że może przydałoby się, tylko nie mam pojęcia gdzie, żeby nie było daleko. Może opolskie? Zazwyczaj psiaki skutecznie sa ogłaszane na Kraków, Wrocław, ale to daleko. Gdyby coś się działo, to będzie kłopot. Postaram się jej zrobić jakieś zdjęcie z moją córką, żeby dać na pierwsze. Już zauwazyłam, że jak pies jest z dzieckiem czy z kotem, to jest większe zainteresowanie tych, co mają dzieci i koty. Teraz przybrana córeczka Bezy, zamojska Ryjek jedzie do nowego domu, bo pan wypatrzył ją właśnie dzięki zdjęciu z moją Paulą i uznał, że nadaje się idealnie do ich rodzinki, bo "nie zje" im dzieci ;)
  5. U nas bez większych zmian, ale najwazniejsze że te małe zmiany sa na lepsze. Mało miałam czasu, a w wolnych chwilach ogłaszam psiaki. Co dzień ćwiczę łapki z Lindą. Miałam zamówione dla Bezy za dużo o dwie tabletki Cimalgex, więc kupiłam je Lindzie. Efekt był fajny, stopy ustawiała prawidłowo i nawet starała się lekko je unosić. Dziś kupię więcej. Gdyby udało się choć trochę unosić jej tył przy poruszaniu się, to byłoby to wiele. Rany na stopach całkowicie zagoiły się dzieki temu, że porusza się na zewnątrz wyłacznie w nosidle na tył. Psychicznie jest lepiej. Co dzień biega po pokoju, szczeka, zachęca mnie do zabawy, szaleje też z psami. Wygłupia się, szczególnie kiedy mamy robić ćwiczenia, to jej się zbiera na zabawę zamiast gimnastyki. Tylko mężczyzn bpi się nadal tak panicznie. Jest to kłopotliwe w domu, kiedy mąż ma ją nosić. Może jednak kiedyś i tego leku się pozbędzie. Kaj jest po kastracji, trochę urósł i ogólnie rozrósł się, przed zimą pokrył się grubszym futrem, ogon ma jak lisią kitę. Najwazniejsze, że po zabiegu zrobił się bardziej proludzki. Wczoraj lizał mnie po twarzy, zębami skubał włosy, a wczesniej takie zachowania były zarezerwowane tylko dla innych psów. W schronisku wypatrzyłam znowu kilka takich kajopodobnych podrostków. Szkoda, że tam giną w tłumie, bo już wiem, że wyrosna na piękności.
  6. Nikt chyba nie obrazi się, jesli już napisze, że Ryjek pojedzie do nowego domu :) Elu , jeszcze raz dziękuję za wizytę. Tak się cieszę, że wreszcie znalazł się dom, gdzie ktoś będzie małą miec na oku i sa dzieci, więc bedzie miała z kim się wyszaleć. Pojutrze sterylka, po zagojeniu rany wyjazd do domku.
  7. Zrobiłam ogłoszenie rodzince: https://www.olx.pl/oferta/pilnie-poszukiwany-dom-tymczasowy-dla-mamy-i-szczeniakow-w-schronisku-CID103-IDCy1AV.html Wyrózniłam na tydzień, udostepniajcie proszę na FB. Za Lusię trzymam mocno kciuki.
  8. Zaraz poprawię. Chodziło mi o to, że były już, jak trafiły do schronu, a nie że urodziły się w schronisku, ale chyba namotałam ;) Ogłoszenie od razu wyróżniłam na miesiąc.
  9. Link do ogłoszenia Bezy. Sprawdźcie i dajcie znać, co zmienić: https://www.olx.pl/oferta/beza-super-kochajaca-opiekunow-wysterylizowana-sunia-adopcja-duzo-info-CID103-IDCw5bR.html
  10. Warto więc prosić nawet o DT.
  11. Jakiś koszmar :(
  12. Z rasowymi nie jest lepiej. U nas jedna sprawa w prokuraturze, druga cywilna. Odebraliśmy znowu szczeniaka, w środku nocy. Andrzej jechał po niego 80 km. Pani dawala mu 3 dni to samo surowe mięso, które dostala na pierwszy dzień, do tego miał dostęp do kup w kociej kuwecie. Oblepione chyba żwirkiem jelita, uszkodzona wątroba, koszmar. Maly tydzień leczony, na kroplowkach, przebadany na wszystko. Wysylam każdemy 3-stronnicową "instrukcję", rozmawiamy przez telefon, rozmawiamy godzinę przy wydaniu. Odechciewa się hodować. Tylko przez lata za pieniądze z tych rasowych utrzymuję bezdomniaki. Co mam robić? Małe, rasowe utrzymalibysmy sami, ale duze adoptowane i koty? Nikt z normalnej pensji nie da rady. Mam jakiegoś totalnego doła. Jestem na fb na grupach ras, zeby tam dawac ogłoszenia. Z wiekszości grup ras, które mam , wyszłam, bo nie wytrzymywałam. Dziś widze na yorkowej, na której jakoś jestem, radosna "przyszła mamuśka" pyta o karmę dla swojej ciężarnej suczki. pokryta psem sąsiada, oczywiście rasowi bez rodowodu, dzieci nie bedzie sprzedawać, bo fachowo okresliła, że za pierwszym razem jest tylko 1-2. Jedna osoba walczyła dzielnie przez kilkadziesiat postów z tą radosną rozmnożycielką i jej poplecznikami, w końcu widze, że wyleciała z grupy. nikt z hodowców nawet się nie dzywa, bo kazdemu już brak sił i nerwów. jeszcze udowodniała, że jej pseudo jest lepsze niż zarejestrowani hodowcy, bo hodowcy za kasę sprzedadzą szczeniaka każdemu, kto zapłaci i pies ich nie interesuje. Po ponad dwudziestu latach hodowli i tymczasowania bezdomniaków, wymiękam i mam dość. Oczywiście nie psów czy kotów, tylko ludzi.
  13. Dziś wreszcie do nowego domu pojechały szczurzynki, które z miedarskiego schroniska trafiiły do nas. Warto było tyle czekać, mają fajną rodzinkę. Już mam zdjęcia w super klatce, pani miała mnóstwo pytań, wszystko ją interesuje. Nawet fotki dostawałam, czy w klatce wszystko ok. Ewu, pamiętaj że gdyby jeszcze jakieś gryzonie czy kroliki trafiły, to możesz do mnie dzwonić. To słabość mojej córki, tej od nutrii ;) Szkoda, żeby męczyły się w ciasnocie w schronisku.
  14. Wysłałam zdjęcia suczek jednej pani, ale wątpię, czy coś z tego wyjdzie. Wydaje mi sie, że nie mam przesadnych odczuć, jesli chodzi o trudności w pomaganiu i znalezieniu domu. Kiedyś, jak na FB prosiłam o potrzebną pomoc rzeczową dla konkretnego psa, nie o pieniądze, to całkiem obcy ludzie nawet pomagali. Bialego maluszka ze schroniska ogłosiłam i dołączyłam prośbe o puszeczki dla niego, żeby odciążyć fundację. Na 99 udostępnień, nie znalazla sie ani jedna osoba, która chciałaby podarować mu te ponad siedemdzesiąt zł ( jest teraz rabat w zooplus) na miesiąc jedzenia. Jeszcze nigdy tak nie mialam.
  15. Koszmarnie smutne zdjęcia. W tle ta staruszka, która mnie prześladuje. Z przodu dalej uszatka, myślalam, że ktoś ją wypatrzył i już w domu. To spojrzenie czarnej suczki z białym pysiem i żabotem, buraska dla ludzi niewidoczna, przez to bez szans. Jedna biedniejsza i smutniejsza od drugiej :( Ogłaszam ostatnio sporo zwierzakow, ale jakoś coraz trudniej o dobre adopcje.
  16. Chodziło o to, że nie potrafiłam wstawic zdjęć psiaczkow, które oglaszam Basi na FB i prosiłam tu o pomoc w tym i temat się rozwinął. Dla mnie to dalej obłęd, mam taką pamieć, że nawet jak raz mi się uda, to za parę dni zapominam jak to zrobiłam. Chyba, że zacznę stale zalewać dogo zdjęciami z FB. Może ktoś jeszcze na inne miasto ogłosi Klarę, ja ją dałam na Katowice? Ewu, nie masz innych zdjęć, bez podpisów? Dwie fotki to trochę malutko.
  17. W ostatnich dniach Andrzej był z nią sam, gości nie było. Jak mamy kogoś to i tak ją zamykam, bo jest bardzo silna, ale nie miota się już tak, jak wtedy na hormonach. Na zewnątrz juz też nie szaleje, jak latem. Jest posłuszniejsza. daje się przywoływać. Ja wracam jutro, to dam znać. Jej córka ma ten sam problem mimo wieku. Rwie się do gości, szczerzy zęby i nie puszcza na kanapę. Pani jest w kontakcie ze szkoleniowcem. Jednak pewnie też musi przeczekać tą cieczkę i bedzie lżej.
  18. Zapytam mamy, żeby z kolei spytała swojej przyjacióki Ewy z Krakowa. Gdyby Ewa się zgodziła je odebrać i dowieźć do mamy, to byłoby super.A do Gabrysi to gdzie miałby maluch jechać?
  19. Patrzę na to co piszecie i chyba spróbuję jutro. Dziś już mój mózg mało ogarnia. Jak dla mnie Tyś(ka) ma medal za cierpliwość, a Elik za dążenie do celu ;)
  20. Paragody podeślę w niedzielę chyba, jeśli nie uda mi się wcześniej. Mam aparat w tel zepsuty i musze skanowac albo z normalnego przenosić. Cieszę się, że wreszcie się udało. Jestem w kontakcie z panią od Malagi i dziewczyna też zrobiła się taka charakterna niedawno, a teraz już dostała cieczkę. Czyli zmiana zachowania przed cieczką, jak u Bezy. Hormony ma po mamie. Miała być sterylizowana i pani nie zdążyła. mam nadzieję, że obie po zabiegach uspokoją sie i wyciszą.
  21. Tola dziś wyjechała, dlatego info o białych psiaczkach ja tu wstawiłam. Nie wiem, czy dziś tu zaglądnie. Chyba musimy trochę poczekać.
  22. Klarze wyróżniłam ogłoszenie na miesiąc. https://www.olx.pl/oferta/suczka-klara-super-charakter-kocha-ludzi-adopcja-CID103-IDCn9j2.html https://www.olx.pl/oferta/rewelacyjny-maly-7-mies-foster-jak-mini-owczarek-adopcja-CID103-IDCn92R.html https://www.olx.pl/oferta/piesek-szczenie-szczeniak-bimberek-adopcja-CID103-IDCn9Dn.html
  23. No mnie własnie też to samo wychodzi.
  24. Dostałam od ewu fotki psiaków, ogłosiłam na FB. Czy ktoś może tu wstawić zdjęcia Klary, ktorą u siebie na FB pokazałam? To malutka, ponoc super sunia, ale nie ma żadnego zainteresowania nią.Szczeniaki ludzie udostępniają, a ona bez odzewu.
×
×
  • Create New...