Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19287
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Wysłałam Elik kilka zdjeć Marty z prośba o wstawienie. Co prawda pogoda u nas koszmarna, drugi dzień leje, więc zdjecia nijakie, ale Marta bez stada maluchów uczepionych cyca i tak odżywa. Chodzi do ogrodu z psami, dogadała się z nimi doskonale. Nawet na kury nie reaguje, zaakceptowała je. Dzieciaków to już ma tak dosyć, że nie chce wracać do nich. Jeszcze musi trochę poczekać, aż calkiem będzie mieć luz.
  2. Klikasz w ogłoszeniu wyróżnij, wybierasz opcję czasową, opłacasz i gotowe.
  3. Ewu, daj znać co będzie ze sterylką Marty? Wkrótce maluchy pojadą i trzeba o tym pomysleć. Jeśli nie przysługuje Marcie i Bajce opłacona przez schronisko, to trzeba zacząć rozglądać się nad zbiórką pieniędzy na ten cel. U nas sterylka średniej wielkości suni to koszt ok 300 zł. Marta po leczeniu już wychodzi z psami na spacery. Jest bardzo grzeczna, zgrała się z nimi. Wystarczy ją zawołać po imieniu i wraca. Teraz to nie chce wracać do swoich dzieciaków.
  4. Ewu, nie dam rady ogłosić, nie wchodzą mi zdjecia. Pojawia się na olx info, że nieprawidłowy format pliku. Nie wiem, jak to można zmienić, może ktoś bardziej biegły ją szybciutko ogłosi.
  5. Imbirek i Pimpus są u nas. Czekają na wizyty, jeśli bedzie ok, to mają zostać odebrani po świętach. Olafka usuń, bo już jest w nowym domu.
  6. To niech zrobią samą zbiórkę, jak na moją Lindę była na Ratujemy Zwierzaki. Można też poprosić inną organizację o zorganizowanie zbiórki. Dobrze, zaraz zrobię, tylko zdjecia są naprawdę kiepskiej jakości. Dunia miała wyraźniejsze. Dadzą rade zrobić lepsze, takie jak kudłatej suni ? Patrząc na zdjecia tej pudlo-sznupki chciałabym chwycić za maszynkę i ją doprowadzić do normalności.
  7. Też tak myślę :( Ewu, a wolontariuszki nie mogą na FB zrobić mu wydarzenia i szukać jakiegoś lokum? Gdyby jako organizacja zrobiły mu zbiórkę, to bez problemu ludzie pomogą, jeszcze teraz w świąteczny czas. Tu problem widać, więc nie ma żadnych wątpliwości. Wtedy ludzie chętnie wpłacają.
  8. Również daję i polecam tą karmę, ale w zooplusie, gdzie robię zakupy i mam zniżkę na hodowle, została wykupiona. Została mi w domu szczeniakowa. Przedwczoraj chciałam zamówić z tej firmy karmę dla Bezy i już żadnego smaku nie było. Oczywiście, już podziękowałam. Tylko suczek nie zaszczepiłam, bo nie wiem, jak z fakturą. Muszę zadzwonić do Toli, bo nie wiem, czy z grudniową datą dadzą radę jeszcze zaksięgować.
  9. Dziękuję Ci bardzo. Nie miałam odwagi nawet prosić o wstawienie na dogo. Małe trafiły naprawdę w dobre ręce. Od "rodziców" Amber dostałan na FB na priv całe mnóstwo filmików i zdjęć. Są w niej zakochani. Z tym, że są na nich, więc nie chciałam udostępniać. Taki widok rekompensuje wszystko. Niedawno mój maż zapytał, czy zamiast brać do domu, nie mogłabym wpłacać co jakiś czas pieniędzy na psy w potrzebie? Byłoby spokojniej, lżej, łatwiej, bez kup i sików. Niby tak, ale własnie często same pieniądze to za mało, potrzebne jest miejsce. Bez miejsca, przy każdych pieniądzach pomoc nic nie da, psy umierają w schroniskach. Wiem, że za pobyt tej rodzinki jest u nas opłacany, ale staram się, żeby i tak to były kwoty jak najmniejsze. Niestety, prąd na gotowanie prania, parowanie zakażonych pasozytami powierzchni kosztuje. Jesli coś zostaje , to jest przeznaczone na karmę dla tych, psów, które u nas zostały na zawsze. Takie zdjęcia, jak te od Amber podtrzymują mnie na duchu, że jednak warto.
  10. Dałam Muszce karmę z jagnięciną, ale normalną, zbożową i ... biegunka. To pewnie efekt po tej schroniskowej pszenicy :( Wróciłam do bezzbożowego wielbłąda z Wolfsbluta. Mała taką miała rewolucję, że załatwiła się na podkład w nocy, bo nie potrafiła wytrzymać z załatwieniem się.W moim ogłoszeniu, które wyróżniła Tianku (wielkie dzięki), Muszka idzie jak burza. Ma mnóstwo wyswietleń, obserwatowrów. Oby to przełozyło się tylko na dom. Czasem wystarczy TEN jeden telefon. Jutro dziewczyny jada na szczepienie. Pisałam na wątku Amber, że na FB podałam konto z prośba o pieniądze na profilaktykę dziewczynek i odezwała się moja kolezanka, że wpłaciła 80 zł, więc obie sunie mają zapłacone szczepienia :)
  11. Chodzi o czarną podpalaną Muszkę? Starsza od Amber. Amber ma ok 3 lat, Muszka 7 lat.
  12. Super, właśnie przyszło mi powiadomienie na maila. Dziękuję w imieniu małej i oby wyróżnienie przyniosło jej domek.
  13. Olx Muszki na Kraków. Czy ktoś w prezencie gwiazdkowym wyróżni je? https://www.olx.pl/oferta/malenka-slodka-muszka-podaruj-jej-dom-wysterylizowana-adopcja-CID103-IDCVppk.html
  14. OLx na Kraków. Może ktoś jej podaruje w prezencie świątecznym wyróżnienie? https://www.olx.pl/oferta/jamnik-mix-cudna-suczka-amber-wysterylizowana-adopcja-CID103-IDCVoOS.html
  15. Dziękuję. Małe zaczynają już łobuzować, biegają jak nakręcone. Kiedy się wchodzi do sypialni, to od razu każda zawisa na jednej nodze. Mają zrobioną zagródkę z legowskiem i poduchą, uznają ją za swoje mieszkanko i wychodzą na zewnątrz, na pokój żeby się załatwiać.
  16. Tylko na jednym ;) Zdjęcia z kotem są dobre do ogłoszeń, bo widać wielkość psa. Ja sama po jej zdjeciach ze schroniska myślałam, że jest dużo większa. Z Grace jest ten problem, że za wszelką siłę chce byc pierwsza. Ma 6 kg i widac, że Amber jest podobnej wielkości. Już Toli pisałam, że do dyspozycji miałam wczoraj tylko pomoc starszej córki. Amber koniecznie chciała uciec od Miriam, dostać się jak najbliżej mnie i nie rozumiała, dlaczego ma pozować. Nie ma więc za szczęśliwej miny. Jeśli czas pozwoli, to dorobię inne zdjęcia.
  17. Ślicznie Ci dziękuję za pomoc przy ogłaszaniu. Ja im na razie nie robię ogłoszen, bo Ewu chyba oszalałaby, gdyby dołączyli kolejni dzwoniący. Małe są cudne, rozpieszczone maskotki. Kiedy chcę się wieczorem zrelaksowac, to idę poprzytulać pandy. Są zdrowiutkie, bez pasożytów, czyste. Myślę, że szybko znajdą dobre domy. Oby tylko obie mamusie szybko trafiły na swoich ludzi. Po bezskutecznym ogłaszaniu Bezy bardzo boję się powodzenia średnich suczek.
  18. Dokładnie, jest to pies, którego chciałoby się mieć. Tak, ma całkiem inny charakter, niż Muszka, która boi się jedynie aparatu fotograficznego. Amber jest delikatna, niepewna, testuje zawsze to, co nowe. Lekko lękliwa, ale pełna ciekawości i chęci. Jesli się do czegoś przekona, to naraz zmienia się w radosną, aktywną sunię. Kontaktuje się wtedy wzrokiem, przybiega w podskokach, reaguje na zawołanie. Jest krok w krok ze mną, do domu ze spacerów biegnie pierwsza. Wysłałam Toli jej pierwsze zdjęcia.
  19. Marta zostaje u nas. Ewu znalazła opcję hoteliku, o którym tu pisała, ale pobyt w osobnym budynku, nie w domu. Dlatego dwa maluchy zostają na razie u nas i Marta, bo żal mi ich było dać. Tak, Ola i Ala do adopcji będą później. Mają ok 5 tyg. Teraz będą zaszczepione. Bajka nimi doskonale się opiekuje. Dzięki Elu, jutro podeslę ich fotki.
  20. To wypróbuj tą własnie odżywkę bez spłukiwania Pcl silk&vitamin spray detangler. Ułatwia doskonale rozczesywanie. Kupuję na www.erbe.co
  21. Muszka boi się aparatu, stąd ta niepewna mina. Normalnie nie jest zupełnie lękliwa. Do takiej pielęgnacji na co dzien używam kosmetyków PCL (linia jedwab i witaminy), z firmy która produkuje też kosmetyki k9. Przy wystawowych czy specjalnych wymaganiach stosuję Show Premium. Tam jest sporo kosmetyków do wyboru w zależności od włosa i tego, co jest potrzebne i co się chce osiągnąć.
  22. Z tego miotu tylko on jest wolny, Pimpuś zarezerwowany. jedzie po świętach. Jeszcze są dwie suczki z młodszego miotu od Bajki - Ala i Ola. Mam ich zdjęcia, ale nie potrafi wstawić.
  23. Nie reaguje, tzn nie chce gonić. Najpierw się wystraszyła, bo Grace ma w zwyczaju ocierać się o wszystkie psy, a Muszka pewnie nie przypuściła, że może istnieć taki kot. Zrobiłam im wspólne zdjecie, bo wtedy widać i wielkość Muszki i to, że nie zjada kotów. Po zmyciu tych wszystkich paskudnych zlepków i wartw, nałożyłam jej odżywkę z jedwabiem i witaminami od moich maltańczyków, więc sierść zmieniła się nie do poznania. Tylko jak złuszczony naskórek stopniowo odchodzi, to zaczęła sie drapać podobnie do Amber. Z tym się liczyłam, bo wszystkie z tego schroniska tak mają po przyjeździe i kąpieli. Grace tak pozuje, że ją muszę zabierać, bo nie widać zza niej psa. Koniecznie chce być zawsze na pierwszym planie. Udała się. Jest zrównoważona, spokojna, naprawdę super sunia.
  24. Braciszek niestety na razie bez żadnej opcji. Jesli można, to zamień prosze na rybnik to wyróznione. U mnie ma na Gliwice. Jutro najwyżej zrobię mu zdjęcia, ale powoli nie wyrabiam z czasem na to focenie. Mam zepsuty aparat w telefonie i musze przenosić, zmniejszać i wysyłac fotki ze zwykłego.
  25. Dziękuję Tolu, dotarł też zwrot za ostatnią fakturę. W wolnej chwili na pierwszej to wszystko pouzupełniam. Ślicznie dziękuję Dla mnie też jest piękny, taki proporcjonalny, pierwotny w typie. Kaj zostaje z nami, zadecydowaliśmy tak dość szybko, bo nie miał bardzo potrzeby kontaktu z ludźmi, nie funkcjonował bez psów, strasznie panikował. Nie wiem, czy ktoś zniósłby jego taplanie się w błocie, kopanie nor. Potrafi zrobić takie tunele w ziemi z dwoma wejściami, jak lis. Teraz z czasem, po kastracji jest znacznie lepiej jesli chodzi o relacje z nami, nawet daje całuski, ale obcych nie lubi nadaj, podobnie jak smyczy. Może nosić na sobie wszystko, byle człowiek nim nie kierował. Od kilku dni, jak pojechała jego ukochana zamojska Ryjek/Malwinka, to zaczął niszczyć poduszki. Jakiś obłęd, zalicza po 2-3 dziennie. Chwila nieuwagi i podarte poszewki, deszcz gąbki. Wkrótce wszystkie psy będą mieć same koce czy drybedy, bo nie nadążam szyć i wymieniać. Żaden nie może mieć mięciutko, bo Kaja wystarczy spuścić z oka i gotowe. Beza glimda kapcie, Ryjek zjadała linoleum i framugi, Linda wybucha kolejne legowiska.
×
×
  • Create New...