Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81652
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    316

Everything posted by elik

  1. Poproszę kikou, żeby przypomniała mi nazwę leku, albo zajrzała tu na wątek.
  2. Więc jednak zafundowałaś Leruni towarzystwo Nasza Sonia bardzo źle znosi naszą nieobecność w domu. Nie pomaga jej nawet obecność Alficzka. Przed wyjściem z domu muszę odpowiednio zaaranżować mieszkanie, zwłaszcza kuchnię. Źle się czuje bez nas więc staramy się jak najbardziej ograniczać takie chwile do koniecznego minimum. Liczę na to, że może kiedyś zaakceptuje naszą nieobecność i będzie spokojnie przesypiać chwile bez nas. Na działce mamy ogrzewanie więc w razie potrzeby podgrzewamy się, ale kiedy zrobi się zdecydowanie zimno przenosimy się do Krakowa.
  3. Ogromnie przykra wiadomość Moja Sarunia także cierpi na nowotwór, ale dostaje lek, który spowalnia tę chorobę i kikou uważa, że są pozytywne efekty. Kupowałam go w porozumieniu z kikou, ale nie pamiętam nazwy. Jeśli byłaby chęć zakupienie go, to zapytam kikou o jego nazwę.
  4. A ja cieszę się ogromnie, że mogę takie wieści przekazywać, jak również z odwiedzin Obiecuję sobie, że pokażę ją Wam na zdjęciach, ale ten wieczny brak czasu utrudnia mi spełnienie obietnic. Myślę, że jak już wrócimy na zimę do Krakowa i nie będzie tych cotygodniowych przeprowadzek: w czwartek z kraka na działkę, a w niedzielę z działki do kraka, to będzie więcej czasu i wtedy będę mogła robić sesje zdjęciowe Koniec października, początek listopada to ta krańcowa data, kiedy już powinniśmy przygotować koty i działkę do zimowania i będziemy mogli spokojnie zakończyć sezon 2021. Już mi smutno
  5. Sonieczka, to kochana łobuzica. Chce być pierwsza we wszystkim. W ubieraniu na spacer, w wychodzeniu i wchodzeniu do domu, w głaskaniu... Było pewne załamanie w przyjaźni, ale krótkotrwałe i nadal się kumplują. Na spacerach wspólnie obwąchują i zasikują różne miejsca Myślę, że Sonia czuje się już członkiem naszego Stada. Razem z Sonią bardzo dziękujemy Ci za zakup pysznego żarełka
  6. Kciuki trzymam oczywiście, ale podpowiedz Tysiu Paniom, które łapią pieski, żeby podłogę klatki wyłożyły choćby wykładziną. Te kratki mogą spowodować uszkodzenie łapek. Mam podobną klatkę i dla bezpieczeństwa złapanego zwierzaczka, położyłam na podłogę wykładzinę. Trudno jest stać na prętach, a czas przebywania w takiej klatce czasem może być długi. Na górnym zdjęciu wyraźnie widać, że lewa łapka suni weszła pomiędzy pręty. I oczywiście gratuluję całej akcji
  7. Witaj mari Bardzo nam miło, że nas odwiedzasz Nie wiem jak to się stało, że umknęło nam powiadomienie o Twojej wizycie Będzie nam bardzo miło gościć Cię znowu
  8. Kiedy wreszcie ludzie przestaną traktować zwierzęta jak zabawki, którymi gdy jest ochota, można się pobawić i odstawić do kąta, kiedy już się znudzą?
  9. Niesamowite! Tak szybko i tak wspaniałych ludzi znalazł mały Opelek. Bardzo się cieszę. Super
  10. Jakże nie pasuje? Wszystko pasuje jak najbardziej Jest Człowiek, są piesy więc wszystko jest jak trzeba
  11. Pozwoliłam sobie tak napisać, bo wyraźnie to widać, że Wy ją kochacie i ona Was i rozstanie będzie mega trudne. Ale wspaniale ujęłaś temat i widzę, że jest przemyślany i przewałkowany z każdej strony. Życzę, abyście znaleźli złoty środek, jak najmniej bolesny dla każdego z Waszego Stada. Niestety to nasze ratowanie zwierzaków daje ogrom satysfakcji, ale czasem i smutku. Wiem, że wybierzecie najlepsze rozwiązanie.
  12. We mnie też krew się burzy, gdy o tym pomyślę. Sory, ale myślę, że dobrze się stało, że Melcia już nie jest z nimi. To bezduszne kreatury i Melcia z pewnością nie zaznała tam miłości i nie wiadomo, co ją tam mogło czekać. Myślę też, że oni nigdzie nie wyjeżdżają, po prostu znudziła się im opieka nad sunią. Była dla nich zbyt uciążliwa.
  13. U mnie niestety poranek chłodny i pochmurny. Wczoraj cały dzień padał deszcz i jeszcze trochu rano. Teraz jest już "tylko" pochmurnie. Ale nie poddaję się złemu nastrojowi i życzę
  14. Dzięki wielkie Boguniu i wzajemnie pozdrawiam i życzę miłego dnia. A na bazarek dla babulinki na pewno będę zaglądać.
  15. Nesiu kochana przepraszam najmocniej musiałam przeoczyć Twój post. Już ślę numerek na PW
  16. Oby, dzielne Dziewczyny! Zajęta swoimi tematami nie miałam czasu zaglądać, a i nie chciałam po próżnicy ozorem mielić, skoro nie miałam możliwości pomóc.
  17. A u nas, znaczy w kraku, dla odmiany, cały dzień padał deszcz. Dzisiaj też od rana mży Tak, tak, to już ewidentna zapowiedź jesieni.
  18. Ja chyba też nie mam wyobraźni, ale z drugiej strony 4 psy w tym 2 duże, to poważne obciążenie budżetu i w razie nieobecności jednego z Członków Rodziny, na drugiego spada ogrom obowiązków, ale z trzeciej strony, 4 czy 3 psy to nie taka znowu duża różnica Ufff Ewuś nie bij
  19. Gdybyś sama zmieniła opatrunek, to też pewnie musiałabyś zapłacić, bo te 45,00 zł to zmianę opatrunku i za wizytę. Może sama zmieniaj opatrunki w domu tak często, jak wymaga tego praktyka. Zaoszczędzisz czas i pieniądze. Chyba, że zauważysz coś niepokojącego, to wtedy wizyta byłaby konieczna.
×
×
  • Create New...