Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81077
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Od ostatniego rozliczenia konto Gacusiów powiększyło się o 80,00 zł, a to dzięki wpłatom: ........30,00 zł - Mysiakowa - 4.07. ........10,00 zł - danyww - 6.07. ........30,00 zł - Ewa Marta - 6.07. ........10,00 zł - Elf i Mango - 6.07. Bardzo serdecznie dziękujemy Bardzo przepraszam za opóźnienie w rozliczeniu. Wczoraj cały dzień byłam w Krakowie, a komputer nad Rabą, a dzisiaj musiałam nadrobić spora zaległości i dopiero teraz usiadłam do kompa i zaczęłam od uzupełnienia rozliczeń.
  2. Witam Ciociu Ewciu :) Wraz z Gusiaczkiem jesteście wiernymi kibicami suczek, za co gorąco Wam dziękuję U nas w zasadzie nic nadzwyczajnego się nie dzieje, no może poza tym, że kociaczki mają coraz lepsze oczka, choć nie u wszystkich jest taki sam postęp. Wczoraj w nocy prawdopodobnie ojciec kociątek - wielki czarny kocur - chciał się dostać do pokoju, w którym są kocięta. Chciał się dostać przez okno pozostawione w pozycji uchylone. Gdy weszłam do nich rano stwierdziłam, że kotka musiała skakać w panice po szafkach, bo sporo przedmiotów było zrzuconych na podłogę, Na szczęście żaden nie trafił w kociątko. Moskitiera była poszarpana, koteczka wystraszona. Nie chce sobie wyobrażać, co by było, gdybym zostawiła okno otwarte. Zrobiłam zdjęcia poszarpanej moskitiery. Jak wrócę z Krakowa, to wstawię na wątek. Musimy jechać dzisiaj do Krakowa i to zaraz, żeby uniknąć jazdy w upale. Samochód nie ma klimatyzacji i psiaki bardzo źle znoszą jazdę w upalny dzień. Wrócimy wieczorem. Sąsiadka, która od kilku dni pomaga mi karmić kociątka i aplikować im leki, dostała klucz od domku i dokładna instrukcje co i jak. W lodówce ma jedzonko dla kociaków i osobno dla koteczki. Juz teraz jest gorąco. Boję się jak psiaki zniosą jazdę. Co prawda to tylko niecałą godzinę, ale i aż prawie godzinę.
  3. Nutusiu kochana, a czy moja tymczaska miałaby szansę na Twój tekścik ? Była chętna na nią pani i Amie miała mieszkać w domku ze sporym ogrodzonym ogródkiem. Dowiedziałam się jednak, że pani zamierza trzymać sunię w schowku pod schodami, a w zimie w piwnicy. Co za ciemnogród !!!! Na szczęście dowiedziałam się przed wizytą PA, bo oszczędziło mi to dużo czasu i jazdę pociągiem w te upały. Nie rozumiem, jak można coś takiego proponować !!!! Słyszała przecież jak ciepło i z czułością mówię o suni. Myślała, że się zgodzę na takie warunki ??? Trzeba być idiotą, żeby tak myśleć. Jeszcze nie mogę ochłonąć.
  4. Dla suni wygodnie zbiera się mocz do badania na spacerze, ale trzeba się zaopatrzyć w odpowiednie narządka :P - plastikowy owalny pojemniczek z niskimi brzegami (ja mam taki po jakiejś sałatce) i właściwy pojemnik na mocz, w którym dostarczymy mocz do weta. Suczce podkładam owalny pojemnik od strony pupencji w momencie, gdy kucnie do siusiania. Pobrany mocz przelewam do właściwego pojemnika, a wszystko razem ląduje w torebce, którą zabieram na spacer. Polecam :P
  5. Basiu, nieustannie Cię podziwiam i zastanawiam się skąd Ty masz tyle siły :) Przynosisz wspaniałe wieści. Gratuluję takich fantastycznych, psiolubnych znajomych :) Gdyby nie Ich propozycja, to nie wiem jak wytrzymały bycie z sunia tak długa podróż pociągiem w tym upale.
  6. Widać, że lubi się taplać w wodzie :) Super :)
  7. Pięknie to powiedziałaś Ciociu Ewo :D
  8. Zaglądam do psiaczka i tez cieszę się, że nie musi poddawać się katordze schronowej. Chociaż o tyle jest Mu lżej, a i z chorobą Kochane Ciocie już walczą :)
  9. Zaglądam do kochanego strachulca. Wreszcie się wyrwałam z kociego szpitala ;) Mizianko dla Malutkiej i Dużego :)
  10. No właśnie :( Mogą to być gazy, ale i robale :( Czy maluszki były u weta ?
  11. Ciociu Ewciu bardzo dziękujemy za zaufanie :) i takje mocno ściskamy, całe nasze ludzko-psio-kocie stado :)
  12. Ogromne, wielgachne dziękuję :) Kasa w piątek zameldowała się na koncie dziewuszek. Jest pani zainteresowana moją tymczaską, ale podesłałam jej linki do albumów zdjęciowych obu suniek. Może którąś z nich zainteresuje się na stałe :) Ciociu Ewciu, nawet sobie nie wyobrażałam, że tyle zamieszania z szóstka chorych kociaków być może. Na szczęście wczoraj przyjechała sąsiadka, która też ma serce dla zwierząt i z Jej pomocą ogarniamy sytuację. Pożyczyła mi kilka pomocnych, ułatwiających prace przedmiotów i jest już znacznie lepiej. Osłoda są oczęta kociaków, w których z poza krwawo-mięsnej masy zaczęły się pokazywać oczka :) Będzie dobre, musi być. Jest też trochę smutku, bo sąsiadka obawia się o dwa kocięta w najgorszym stanie. Ale ja mam nadzieję, że uda się uratować wszystkie. Dziękuję Ciociu Ewciu za wsparcie:) Witam i zapraszam do częstych odwiedzin :)
  13. Jestem na zaproszenie Ewci. Biedactwa mają takie rozdęte brzuszki :(
  14. A psinka Mufinka jak się ma ? :)
  15. One Basiu do mnie nie trafiły, ja musiałam je prawie dosłownie wyłowić spod altany sąsiada. Czatowałam na nie z podbierakiem na ryby i co się który wychylił spod podłogi, to ja go nakrywałam podbierakiem i już był mój :P Moje stałe dzikuski na działce mają porobione domki na antresoli pod wiatą, która tylko przez pierwsze lato po jej postawieniu służyła, jako zadaszenie na samochód. Przed zimą zabudowaliśmy ją, żeby na parterze zdobić jadłodajnię dla kotków (było ich wtedy 11), a na antresoli sypialnie. Zima się skończyła, a zabudowa wiaty została. Po co rozbierać, jak za pół roku trzeba ja będzie na nowo przed zimą zabudować ;) Ahoj Kosmitko :) A niektórzy moi znajomi mówią, że mam dar ściągania na siebie nieszczęścia :D No fakt, z tymi kiciami roboty huk, ale jaka będzie radość, gdy wyzdrowieją :)
  16. Pięknie witamy :) Postaram sie dzisiaj pokazać kilka najnowszych zdjęć mojej suni.
  17. Aniu kochana, nie wiem jak dziękować Przepraszam, że dopiero dzisiaj odpowiadam, ale dopiero dzisiaj i w dodatku o tak późnej porze, usiadłam do kompa. Jestem potwornie zmęczona tak fizycznie, jak i psychicznie. Padam na pysk :) Bardzo ogromnie dziękuję
  18. Basieńko dopiero usiadłam do kompa. Mam przechlapane z tym kocim towarzystwem. Co 3 godziny myję kociakom oczęta, co 8 godzin je zakrapiam, co 6 godzin karmię, co 12 godzin podaję lekarstwa. Samo dzielenie tabletek zabiera dużo czasu bo niewielki tabletki trzeba dzielić na 4 części :( Mamuśce podaję 3 leki w różnych ilościach i porach. Jak to dłużej potrwa, to ja padnę :( Przeglądam teraz pocztę e-mail. Do Twojej korespondencji jeszcze nie dotarłam, ale zaraz ja odszukam i wkleję zdjęcia :) EDIT Ach to te zdjęcia do podesłania w zamian za Czikunię :P Dziękuję Basiu :)
  19. Danusiu, nic dodać, nic ująć. Dziękuję, że to napisałaś Fantastycznie to wszystko zorganizowałaś Dobrzy ludzie mają dobrych znajomych :) Albo i to nie :(
  20. Konto Gacorków zasiliły trzy wpłaty ........20,00 zł - Mazowszanka13 - 1.07. ........30,00 zł - MariolaOk ........20,00 zł - dorcia01 - 2.07. Bardzo serdecznie dziękujemy
  21. Na koncie Chani "wisi" 50,00 zł. Co zrobić z ta kasą, dla którego piesa przekazać ?
  22. Tyle tych biedaczków, że czasu i finansów brakuje, żeby wszystkim pomóc
×
×
  • Create New...