-
Posts
81664 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
316
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Jak widać nie dały oczekiwanego efektu i dalsze czekanie domu psu nie przyniesie. Trzeba próbować innych sposobów. Może wydarzenie na FB ?
-
A ja nie odpowiem wcale, bo jak widać, wszelkie dyskusje z wami są bezcelowe. To strata czasu, który wolę poświęcić na konkretną pracę dla dobra bezdomniaków. Jedno i to samo mielicie w kółko, a ja odgrzewanych kotletów nie trawię. Tak mam. Na rozmówce przerzucacie własne błędy i winy. To do niczego konstruktywnego nie prowadzi. To wątek Gacusiów, które dzięki ewu, Makila, które perfidnie pomawiacie i kilku innym kochanym Dziewczynom, które ponosiły koszty ich utrzymania (niestety Gacusie nie chciały żyć powietrzem) mają wspaniały dom i kochających opiekunów. I to by było na tyle w innych tematach. Miłego weekendu wszystkim Ludziom, którzy na to zasługują
-
To chyba czytasz w myślach, bo ja nie widziałam takiej wypowiedzi na dogo. Sposób leczenia rzeczywiście zależy od lekarza weterynarii, ale leczy tak długo, jak długo opiekun psa tego od niego oczekuje. Czyżbyś zmieniła zawód ? Szkoda mi tracić czas na bieganie po wątkach, by przytoczyć tu Twoje posty wręcz naszpikowane złośliwością, więc nie rób mi zarzutu z tego, co sama uskuteczniasz. Biorąc pod uwagę te wszystkie kalumnie, wstrętne oszczerstwa, jakie padały z Waszej strony, nie mające żadnego związku z rzeczywistością, to co napisałaś jest właśnie kpiną. Maszeńka była leczona dopóki lekarz nie stwierdził, że dalsze leczenie tylko przedłuży Jej cierpienia. Na całkowite wyleczenie i poprawę komfortu życia nie dawał nadziei, a widok Maszy budził współczucie. Nie byłabym w stanie czekać na Jej naturalną śmierć, patrząc jak się męczy. Jak ty możesz mówić cokolwiek o pieniądzach, po tym co zrobiłaś z pieniędzmi powierzonymi ci na pomoc dla bezdomnych psiaków ??? Doskonale wiesz, że stan fizyczny Maszeńki początkowo dawał nadzieje na całkowite wyleczenie i normalne życie. Niestety po 3-ech miesiącach nastąpiło załamanie, którego nikt się nie spodziewał, a które, bywa, że następuje nagle także wśród chorych ludzi. Drgawmi mówisz ? Drgawki, które tylko ty widziałaś, nie zareagowałaś w żaden sposób, żeby pomóc suni, zapobiec jakimś złym następstwom i przypomniało ci się o nich dopiero po wieeeelu tygodniach i to na forum publicznym, żeby ubarwić okropne wieści z Hotelu u Leona ? Nie boisz się, że zostaniesz oskarżona o znieczulicę, bo nie zareagowałaś na cierpienie Maszy ?
-
Nie wymieniłam żadnego imienia, a jednak wiesz, o którego psiaka chodzi. Kpisz, czy o drogę pytasz ? Nie w rodzaju choroby, lecz w sposobie leczenia tkwi sedno.
-
Ale się musiała bidulka wycierpieć :( Jak by się to dla niej skończyło, gdyby nadal tkwiła w schronie ?
-
A Alf ostatecznie został Tosiem i pozdrawia wraz z Pańciostwem ze swojej działki Teraz to ma Chłopak pole do biegania :D
-
Ewuniu kochana, Twoje gorące serduszko dobrze znamy i bardzo dziękujemy :) Masz rację, tak dużo jest psiaczków, które mają kłopoty z zebraniem potrzebnych funduszy :( Bardzo dziękujemy :D Jak kaska wpłynie na konto Brysia to zaraz powiadomię na wątku :)
-
Nowe ładne zdjęcia i nowy tekst są na pewno bardzo potrzebne.
-
To prawda :) Misiek to piękny psiak :)
-
Kochać, jak i leczyć, także trzeba mądrze. Jeśli chore zwierze ma szanse na powrót do zdrowia i szczęśliwe życie, to należy wykorzystać każdą szansę. Jeśli jednak lekarz nie rokuje powrotu do zdrowia, wiek, zaawansowanie choroby i wyniszczenie organizmu są dodatkowym minusem na drodze do wyleczenia, a chory bardzo cierpi, skarży się i płacze, by ostatecznie umrzeć w drodze do kolejnego lekarza, to czy nie należałoby mu ulżyć w cierpieniu ? W naszym kraju eutanazja jest zabroniona, ale tylko w stosunku do ludzi. Na szczęście zwierzętom można ulżyć, gdy cierpią, a choroba nie rokuje wyzdrowienia. "... Ciekawe co by mu zaproponowała w zamian? Igłę? Czy ostatnie dni spedzone w mękach choroby?..." Cały post, a zwłaszcza powyższe zdania to jedna wielka demagogia. To właśnie igła była alternatywą dla ostatnich dni spędzonych w mękach choroby. Temu psiakowi nie dano jednak tej możliwości. Umierał długo i w mękach. Po co !!! ???
-
Bardzo, bardzo wielkie dzięki :) Numerek już ślę. P.S. Wysłałam PW :)
-
Są wieści z DS białego Franusia. Psiaczek przekochany. Niestety dopiero uczy się zachowywania czystości, ale Państwo nie robią z tego problemu i cieszą z dużych postępów Franusia. Poza tym jest idealny :) W kwestii fotek Państwo nie bardzo w temacie, ale obiecali, że kogoś poproszą o pomoc. We wtorek Basia zrobiła wizytę PA u państwa, którzy odpowiedzieli na ogłoszenie o szukaniu domu dla psiaka i dzisiaj wraz z Państwem Basia jedzie do schronu po szczęściarza. Tym razem to duży Misio :)
-
Pixe to wspaniała sunia i trafiła do wspaniałego domu. Ale i Toto, który długo obszczekiwał u Makili wszystko i wszystkich i zdawało się, że tak już zostanie, także wspaniale teraz mieszka. W dodatku ma do towarzystwa Larę, w której kocha się nieprzytomnie :D Psiaczki i ich Pani Ania pozdrawiają :)
-
LEJDI,cudna cocker spanielka POJECHAŁA DO DOMU STAŁEGO!!!
elik replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Pańciostwo byli w niej zakochani, zanim do nich dotarła więc nic dziwnego, że tak na wszystko pozwalają :) Wspaniale trafiła :) -
LEJDI,cudna cocker spanielka POJECHAŁA DO DOMU STAŁEGO!!!
elik replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Śliczny pycholek :D -
Mamy świeże wiadomości z domku Trufci, która teraz zwie się Mysią. Basia wczoraj wieczorem rozmawiała z Panią Trufci. Trufcia ostatecznie została Mysią :) Wczoraj był w domu wet (Pani Ewa ma zaprzyjaźnionego). Zbadał i odrobaczył niunię. Trufcia vel Mysia jest chodzącą miłością, nie odstępuje Pani Ewy, oczywiście spały razem :) Pani Ewa gotuje suni. Mała ma spory apetyt, ale suchą karmę zakopała w doniczce z kwiatkiem - na zapas. Kochana psinka jeszcze nie rozumie, że nie braknie jej pełnej miseczki. Basia ma bliziutko więc będzie odwiedzać Mysię i Panią Ewę.
-
Nie mogę się napatrzeć na zdjęcie Selmusi opartej o koński pysk :D Kocham wszystkie zwierzaki, a najbardziej właśnie psy i konie. Gdybym miała odpowiednią ilość forsy, to z pewnością pozwoliłabym sobie na kilka koni, sforę psów i zgraję kociaków.
-
Dla mnie także ! :)
-
Nie proponuj innym swoich prostackich zwyczajów. Wystarczy, że sama je celebrujesz.
-
Przepraszam Was, ale jak idę do kibla, to zanim usiądę, zaglądam czy tam przypadkiem nie siedzi Topi i z uporem maniaka szuka ściemy.
-
Sama słodycz :D Że o ucholkach nie wspomnę :D
-
Wystraszony psi krasnoludek Tofinka już nie szuka domu.
elik replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Wróciłam do kraka, jeśli zechcesz, to mogłybyśmy się spotkać i zrobiłabym trochu zdjęć Tofisi. Może przydałyby się do ogłoszeń. -
Tak się miała Tara, zanim w październiku ubiegłego roku Basia znalazła Jej DS A tak ma się teraz :)
-
Miejmy nadzieję, że w międzyczasie znajdziemy odpowiedni dom dla Brysia.
-
Martwię się o finanse Brysia :(