Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81067
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Niesamowita przemiana :) Renatko gratulacje. Uśmiech na pysiu jest fantastyczny. Ona jest taka maleńka :D
  2. I ja cieszę się wielce, choć przez łzy rozstania z moją tymczaską :( Mała Amie także dzisiaj odnalazła swój DOM, choć jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy. Obie bardzo przeżyłyśmy rozstanie.
  3. Dziękuje Ewuniu :) Od wczoraj już przeżywam rozstanie i chociaż domek bardzo dobrym się być wydaje, rozstanie i tak smutne bardzo okrutnie jest :( Sunia także bardzo przeżywała :(
  4. Ja tez na zaproszenie Ewci. Dopiero dzisiaj, bo od wczorajszego wieczoru nie włączałam kompa. Ciężko mi po rozstaniu z kochana tymczaską :( Maleńki jest przesłodki, do zacałowania. Będzie dobrze na pewno. Tylko zaglądać mogą, bo 6 chorych kociaków, ich mamuśka i mój zwierzyniec w 50% też chorusi, wysysają ze mnie każdą złotóweczkę :(
  5. Będę Cie trzymała za słowo Gusiaczku :D A i od czasu do czasu napisze coś o koteckach :) Dają w przysłowiowa kość. Rozrabiaki z nich okrutne, a i mamuśka też nie lepsza. Jak udostępnię im kuchnię, to goni się z dzieciorkami, jakby i ona była kociątkiem :) To młoda koteczka - pierwsza rójka i na szczęście ostatnia :P
  6. Kochane Cioteczki bardzo dziękuję, że jesteście z nami cały czas. Wierzę, że będzie dobrze, gdybym miała inne zdanie, nie jechałabym jutro podjąć ostatecznie decyzję, ale zawsze smutno przy rozstaniu :( Jutro Amie ewentualnie znajdzie swoje miejsce na Ziemi, ale pozostaje jeszcze w DT jej córeczka, a ja myślę, że może raczej siostra, choć listwa mleczna Amie wskazuje, że niedawno karmiła. Jaka jest prawda, nie dowiemy się. Może to i lepiej. Bardzo Was proszę pozostańcie z nami dopóki i Sonia nie odnajdzie swojego domu. Będe sie starała dawać informacje o suni w miarę, jak ja je będę otrzymywała :) Na uratowanie Amie złożyła się praca i serca wielu kochanych Cioteczek w tym i Twoje Basiu :) Ja tylko dałam schronienie :) za co Amie pięknie się odwdzięczała. Jest tak sympatycznym psiaczkiem, że wynagradza z nawiązka wszystkie trudy. `Jej żywienie to czysta przyjemność. Radość z jaka witała michę jest nagrodą za gotowanie. Moje psiaki robią łaskę, że zechcą zjeść wredoty ;) Kochane Cioteczki podesłały na konto obu sunieczek kwotę 308,50 zł. Wczoraj przesłałam Basiu na Twoje konto połowę zebranych funduszy tj. 154,50 zł, gdyż dowiedziałam się, że to Ty zapłaciłaś za szczepienia tej drugiej suni Soni. Na Amie wydałam w sumie 101,99 zł - wyjęcie szwów, szczepienia p/wściekliźnie i chorobom zakaźnym, pakiet ogłoszeń i wyróżnienie na OLX (ewidencja rozliczeń). Resztę z puli przypadającej Amie tj. 52,01 zł przeznaczam na częściowe pokrycie kosztów wyżywienia za okres od 11.06.br.
  7. Sunia jest bardzo ładna, malutka, młoda, posłuszna, wysterylizowana - czego można chcieć więcej :) Nadal mam telefony, ale już nie takie ciekawe. Jedna pani była godna uwagi więc prosiłam, żeby napisała jakiego psiaczka chciałaby i przesłałam Basi. Może w schronie, albo u Anety będzie odpowiedni psiaczek. To już pojutrze ;)
  8. Franiu wielu szczęśliwych lat we własnym domciu z własnym kochającym panem :D
  9. Nie da sie Gusiaczku kochany :( Zawsze beczę przez kilka dni, a zwłaszcza nocy. Taki głupek ze mnie, że choć cieszę się, że psiak będzie miał domek, w którym będzie jedyny, umiłowany, nie tak jak u mnie niedawno jeszcze czwarty, a teraz trzeci psiak. Konieczność rozdzielania głasków i uwagi jest dla mnie trudna do zniesienia, a dla moich psiaków chyba jeszcze bardziej. Ze zrozumiałych względów, tymczasikowi zawsze poświęcam więcej uwagi niż moim psiakom. Rozstania zawsze są trudne, co z resztą same dobrze wiecie :P A czy szybko się pocieszę ? No nie wiem. Chciałabym, ale TZ od dawna się odgraża, że to ostatni tymczas, bo nasze psy cierpią, a on się przyzwyczaja i też cierpi przy rozstaniu. Jak dotychczas udawało mi się go przekonać, że jeszcze raz, że... ale to: TAK, czy NIE, zawsze stoi na ostrzu noża :( Właśnie napisałam umowę i zaraz prześle pani do sprawdzenia, czy wszystkie jej dane się zgadzają. Już dzisiaj mi ciężko, a sunia chyba coś przeczuwa, bo też smutnawo spogląda na mnie :(
  10. Domek faktycznie zapowiada się fajowo :) ale nie całkiem za rogiem :( Owszem byłby, gdybym się 2 lata temu nie przeprowadziła na drugi koniec kraka :( Dzięki, za pozytywny skutek :) Pani przyjechała z 11-to letnią, bardzo rezolutną córeczką. Sunia od razu zdobyła serca obu pań :) Zgodnie stwierdziły, że sunia jest ładniejsza niż na zdjęciach. Amie w stosunku do obcych osób jest nieufna i ogonek od razu wylądował na pupci. Dziewczynka przywiozła piłeczkę i wciągnęła Anie do zabawy. Po kilkunastu minutach ogonek nieśmiało zmienił kierunek. Córcia była wniebowzięta, gdy w pewnym momencie Amie lizała ja po twarzy - mama nie protestowała !!! Pani wypytywała o zwyczaje i żywienie Amie, i okazało się, że i ona nie ufa karmom suchym. Jeśli adopcja dojdzie do skutku, Amie będzie jadła gotowane :) Znam tereny gdzie panie mieszkają. Jest tam sporo miejsc do bezpiecznych spacerów z psem w tym Park Białoprądnicki, gdzie spotyka się wiele psiaków. Amie jest bardzo towarzyska :) Uściskom i głaskom na pożegnanie nie było końca. Dziewczynka chciałaby, żeby sunia pojechała z nimi od razu do Krakowa. Umówiłyśmy się na sobotę. Pani wyraziła chęć przyjechania po mnie i sunię. Mam spisane dane do umowy i jeśli wszystko będzie ok, podpiszemy umowę adopcyjną i wrócę sama do domu :(
  11. A mi cały czas chce się beczeć, jak pomyślę co musiała przejść bidulka, że jest tak bardzo wycofana i nieufna :(
  12. Dobry na wieczór :) Że śpi... O tej porze to raczej normalne :P Kolorowych snów
  13. Także 20.07. wpłynęło (w następnej sesji) 10,00 zł od edek. Bardzo serdecznie dziękujemy
  14. Dokładnie tak :) Dzisiaj ma przyjechać do Amie pani z kraka. Mieszka na Białym Prądniku, czyli w mojej byłej dzielnicy :) Mieszka w bloku na IX piętrze, ale jest winda. Tyle na razie, \reszta jak się dowiem :P P.s. ma miły głos, wydaje się być sympatyczna osobą.
  15. I na ogonek w górze. Z reszta zgadzam się w całej rozciągłości :)
  16. Wypiękniała sunia po tym trymowaniu :) Czy nie przypomina z deka jamnika szorstkowłosego ?
  17. Prosiłam o potwierdzenia wczoraj więc na pewno jeszcze nie wszyscy widzieli prośbę. Ja też nie codziennie bywam na fb. Poczekamy, zobaczymy. Myślę, że jeszcze inni też potwierdzą :)
  18. Się kołacze, ale chiba nie do naszej Amie, bo pani zrezygnowała z adopcji, tłumacząc się niezdecydowaniem mamuśki ;)
  19. To nie tylko głupota, to jeszcze koszmarna mściwość. Żeby dopiec mężowi, unieszczęśliwi jeszcze niczego nie winne dzieci i psa. Najgorszy gatunek człowieka !!!
  20. A u nas wczoraj szalała pogoda. W nocy burza cztery razy przychodziła i odchodziła. Trwało to kilka godzin. Ostatni wysyp był najgorszy ! Wichura, a nie wiatr, ulewa, a nie deszcz i pierony waliły raz po raz, a grzmiało tak, że aż ziemia się trzęsła dłuuuuugo :( Niebo było raz białe, raz czerwone, a rzadko czarne, jak to na noc przystało. Psiaki biedaczyska bardzo się bały. Nie wiem jak kotki, bo wolałam nie wchodzić, bojąc się reakcji kocicy. Widząc na co się zanosi zamknęłam okno w ich pokoju i zsunęłam roletę. Przeżyły :) O dziwo nic nam nie złamało, ani nie zerwało, tylko z karmnika odleciał daszek. Na szczęście nie trafił w żadne okno. Podrzyliśmy co nieco :). Adrenalinka przez parę godzin była na najwyższym poziomie :P
  21. Przelew dotarł, wpłaciłam za pobyt Gacusiów za m-c czerwiec. Bardzo serdecznie dziękujemy
  22. Obie sunie fantastyczne. Migotka do schrupania. Zdjęcia rewelacyjne. Pełny profesjonalizm :)
  23. Wstrętny babsztyl. Nie do pojęcia, jak można narazić żywą istotę na cierpienie - psiak pewnie bardzo cierpi z powodu rozstania z opiekunami - po to, żeby ktoś inny cierpiał. A dzieci ? Dzieci tez pewnie cierpią z powodu rozstania z psiakiem, no chyba, że się podały z charakterem na wredną babę.
  24. Prosimy o dalsze kciukanie :) Pani podobno nie może dojść do porozumienia z mamą staruszką. Raz jest zdecydowana na pieska, innym razem boi się, że nie da sobie rady. Z naszą Amie to niemożliwe, ale nie zamierzam przekonywać. To domek ma mnie przekonać, że to właśnie on zasługuje na taką słodką sunię, jak Amie. Wcale się nie przejmuję. To dopiero 3 dni od pojawienia się ogłoszeń. Czekamy na ten właściwy, prawdziwie kochający domek :)
×
×
  • Create New...