Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81067
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. To prawda, owoce bardzo drogie, a zwłaszcza właśnie wiśnie i czereśnie. Wczoraj na targu w Bochni widziałam czereśnie po 12 zł/kg. Gdzie te czasy kiedy kupowało się czereśnie po 1,50 czy 2,00 zł :(
  2. Krioterapię w Rabie można stosować tylko do południa, bo południu już woda znośna, a przynajmniej zęby nie cierpną. Prawie codziennie taplam się w Rabie razem z psami :P Ja korzystam z Picasa Web Albums, bo tam można tworzyć oddzielne albumy, nie ma abonamentu i ilość zdjęć prawie nieograniczona. No i do wyboru wersja polskojęzyczna :) Podpisane. Debilizm !!! Po co komu oglądać zwierzęta w klatkach, basenach itp itd skoro jest tak rozwinięta technika przekazywania obrazów na odległość i hologramy, że można tworzyć realistyczne wizje zwierząt w ich naturalnych środowiskach. Czas zarzucić średniowieczne barbarzyńskie praktyki ! Najwyższy czas, żeby organizacje prozwierzęce zaczęły walczyć z wszelkimi formami ogrodów zoologicznych, a przede wszystkim z cyrkami. Ludzie jak chcą, niech w nich występują, ale wara od zwierząt !!!
  3. Dzionek bez wieści od Tomiczka. Cała nadzieja w tym, że brak wieści, to dobre wieści ;).
  4. Kompendium wiedzy na temat braku wiedzy o zwierzętach.
  5. Wreszcie udało mi się przyczłapać do Neluni :) Powoli zaczynam ogarniać sytuacje z kociarnią :) Jednak doświadczenie to cenna sprawa :) Nelcia to śliczna dziewczynka i super domek się należy, a nie taki, co to nie wie czy chce, czy nie chce psiaka. Sytuacja się zmieniła... Ciekawe co by zrobili, gdyby już mieli jakiegoś psiaka w domu. Dobrze się złożyło, że sami zrezygnowali. Przynajmniej nie czułaś dyskomfortu odmawiania :) Jeśli Gabi przyjmnie, to ja tyż kcem :P
  6. Kociaki to takie żarłoczki, że potrafią wciąć swoje porcje kurczaczka, czy konserwy dla juniorków, a potem zaraz dopadają mamuśkę. Nadrabiają pierwsze tygodnie głodowania :) Wiśnie z bazaru na konfitury na bazar :P My także pozdrawiamy i miłego dnia życzymy całe Stado, Twojemu Stadu :) I chyba dbać o dietę, żeby zbytnio nie przytyła, bo krzywuski nie mogą być zbyt obciążane :) Kompendium wiedzy o Amie :) Ma niespełna dwa lata, jest zdrowa, radosna, skora do zabawy. Świetnie dogaduje się z innymi psami, jak również z kotami, o ile nie uciekają. Bardzo lubi spacery, ładnie chodzi na smyczy, zachowuje czystość w domu, jest bardzo posłuszna. Wpatrzona w człowieka, uwielbia pieszczoty, a zwłaszcza masowanie brzuszka. Nadawała by się do domku, bo pięknie stróżuje. Jest wysterylizowana, zaszczepiona przeciwko wściekliźnie i chorobom wirusowym. Wydaje mi się że to wszystko co mogę o suni powiedzieć. Z góry bardzo serdecznie dziękuję za tekst :)
  7. Tak :) A najmniej w tym stadzie ludzi, bo tylko dwoje. Psiaki są trzy, a kotków jest jedenaście :P
  8. Moja Amia ma jednak dziwnie powykręcane te nóżeczki. Najlepiej widać to na tym zdjęciu i na tym A Ale wcale jej to nie przeszkadza w gonitwach z Małą. https://www.youtube.com/watch?v=HZkwXKCRpv4&feature=youtu.be
  9. Bardzo proszę przekaż moje serdeczne podziękowania Znajomemu :) Pieniądze Znajomego, ale Twój wybór, a moment bardzo odpowiedni :D Zapłaciłam za sterylizację kotki, kupiłam 4 buteleczki kropelek do oczu dla kociąt ( zastrzyki i tabletki dostały gratis od weta), jedzonko dla kociej rodzinki, 3 paczki żwirku, kilka niezbędnych akcesoriów i wydałam nieplanowane blisko 300 zł, a to jeszcze nie koniec wydatków. Marzy mi się złapanie tego czarnego kocura i pozbawienie go klejnotów, pomimo, że nie jest bezdomny. Jak sobie nie umieją przypilnować zwierzaka, to będą mieli eunucha :P Jednego kocura, który przychodził ze wsi do mojej stołówki, już tak wykastrowałam. Od tamtej pory się nie pojawia ;) Bo te kociaczki są fantastyczne. Pomimo tego co przeszły (głód, zimno, choroba) są pełne życia i po jedzonku rozrabiają jak pijane zające, a po chwili każdy śpi i to tam, gdzie go akurat sen dopadnie. Zbieram potem towarzystwo i układam w kartonie na miękkiej wyściółce. Nawet się nie przebudzą :) Ich matka jest tak chuda, że nie mogą się nadziwić jak donosiła ciążę w tak trudnym okresie - kwiecień/maj i jak, jak je urodziła taka słabiutka i jak potem wyżywiła tyle gębulek ? Biedactwo :( Ogromnie mi jej żal i chciałabym żeby dała się oswoić tak do wszystkich, nie tylko do mnie i wtedy znalazłabym jej dobry dom, żeby już nigdy nie była głodna, ani zmarznięta :( Ona jest taka delikatna. Zupełni nie nadaje się na to odludzie zimą, zwłaszcza, że "moje" dzikuski bronią swojego terenu i mąż zimą zostawia pokarm w różnych miejscach, żeby i ona znalazła cos do zjedzenia. Ta zima była łagodna, ale jak chudzinka przeżyje mroźną zimę ? :( Nutusiu bardzo Ci dziękuję, że zechcesz napisać tekst ogłoszenia dla mojej sunieczki. Jutro znajdę chwilę i pomyślę, co można o kruszynce napisać.
  10. Wielka i wielce hojna :)
  11. Na moje konto wpłynęła wpłata w wysokości 70,00 zł z adnotacją - Gusiaczek wpłata na bezdomne kotki. Gusiaczku kochany, bardzo serdecznie dziękuję Zastanawiałam się jak ja dam radę wyleczyć i wykarmić 6 kociaczków i ich mamę i 4 "moje" półdzikuski. Pomoc Panny Marple dla suczek i Twoja pomoc dla kociaków zostały wymodlone u św. Franciszka.
  12. I ja melduję się u sunieczki :) Przybiegłam zaraz na zaproszenie Gabi i myślałam, że będę jedną z pierwszych, a tu już jak widzę tłok :D No i bardzo dobrze :)
  13. Psiaczki zawsze podróżują z nami, tylko kociątek nie da się zabrać. Trochu ich za dużo, żeby można było z nimi podróżować :P Najłatwiej jest je policzyć przy "stole" :) A to obiecane zdjęcie podartej moskitiery. Nutusiu bardzo, bardzo dziękuję. Myślę, że już można zacząć suczynkę ogłaszać. Ciociu Ewciu bardzo serdecznie dziękujemy za troskliwość :) O tej porze juz byliśmy u koteczków :) i miałam sporo go ogarnięcia. Kotecki są kochane :D Dziękuję, na szczęście przeżyliśmy w komplecie :) Lato w mieście to faktycznie koszmar ! Na moim osiedlu jest dużo zieleni, ale i tak trudno wytrzymać. Biedne zwierzaki :( Zawsze bardzo boja się burzy :( Ja też nie znoszę ZOO. Nie mogę tego zrozumieć, że w dobie tak różnorodnych możliwości przekazu obrazów, czy tworzenia hologramów, nadal maltretuje się zwierzęta trzymając je w niewoli. Dopuszczam możliwość izolowania okazów, którym grozi wyginięcie, ale wyłącznie w celach rozrodczych, aby podtrzymać istnienie gatunku, a nie pokazywania ich.
  14. Kurtka na wacie, to może nie ma co czekać, może lepiej sama zadzwoń.
  15. Też trzymam za wszystko na plusie :)
  16. Od ostatniego rozliczenia konto Gacusiów powiększyło się o 80,00 zł, a to dzięki wpłatom: ........30,00 zł - Mysiakowa - 4.07. ........10,00 zł - danyww - 6.07. ........30,00 zł - Ewa Marta - 6.07. ........10,00 zł - Elf i Mango - 6.07. Bardzo serdecznie dziękujemy Bardzo przepraszam za opóźnienie w rozliczeniu. Wczoraj cały dzień byłam w Krakowie, a komputer nad Rabą, a dzisiaj musiałam nadrobić spora zaległości i dopiero teraz usiadłam do kompa i zaczęłam od uzupełnienia rozliczeń.
  17. Witam Ciociu Ewciu :) Wraz z Gusiaczkiem jesteście wiernymi kibicami suczek, za co gorąco Wam dziękuję U nas w zasadzie nic nadzwyczajnego się nie dzieje, no może poza tym, że kociaczki mają coraz lepsze oczka, choć nie u wszystkich jest taki sam postęp. Wczoraj w nocy prawdopodobnie ojciec kociątek - wielki czarny kocur - chciał się dostać do pokoju, w którym są kocięta. Chciał się dostać przez okno pozostawione w pozycji uchylone. Gdy weszłam do nich rano stwierdziłam, że kotka musiała skakać w panice po szafkach, bo sporo przedmiotów było zrzuconych na podłogę, Na szczęście żaden nie trafił w kociątko. Moskitiera była poszarpana, koteczka wystraszona. Nie chce sobie wyobrażać, co by było, gdybym zostawiła okno otwarte. Zrobiłam zdjęcia poszarpanej moskitiery. Jak wrócę z Krakowa, to wstawię na wątek. Musimy jechać dzisiaj do Krakowa i to zaraz, żeby uniknąć jazdy w upale. Samochód nie ma klimatyzacji i psiaki bardzo źle znoszą jazdę w upalny dzień. Wrócimy wieczorem. Sąsiadka, która od kilku dni pomaga mi karmić kociątka i aplikować im leki, dostała klucz od domku i dokładna instrukcje co i jak. W lodówce ma jedzonko dla kociaków i osobno dla koteczki. Juz teraz jest gorąco. Boję się jak psiaki zniosą jazdę. Co prawda to tylko niecałą godzinę, ale i aż prawie godzinę.
  18. Nutusiu kochana, a czy moja tymczaska miałaby szansę na Twój tekścik ? Była chętna na nią pani i Amie miała mieszkać w domku ze sporym ogrodzonym ogródkiem. Dowiedziałam się jednak, że pani zamierza trzymać sunię w schowku pod schodami, a w zimie w piwnicy. Co za ciemnogród !!!! Na szczęście dowiedziałam się przed wizytą PA, bo oszczędziło mi to dużo czasu i jazdę pociągiem w te upały. Nie rozumiem, jak można coś takiego proponować !!!! Słyszała przecież jak ciepło i z czułością mówię o suni. Myślała, że się zgodzę na takie warunki ??? Trzeba być idiotą, żeby tak myśleć. Jeszcze nie mogę ochłonąć.
  19. Dla suni wygodnie zbiera się mocz do badania na spacerze, ale trzeba się zaopatrzyć w odpowiednie narządka :P - plastikowy owalny pojemniczek z niskimi brzegami (ja mam taki po jakiejś sałatce) i właściwy pojemnik na mocz, w którym dostarczymy mocz do weta. Suczce podkładam owalny pojemnik od strony pupencji w momencie, gdy kucnie do siusiania. Pobrany mocz przelewam do właściwego pojemnika, a wszystko razem ląduje w torebce, którą zabieram na spacer. Polecam :P
  20. Basiu, nieustannie Cię podziwiam i zastanawiam się skąd Ty masz tyle siły :) Przynosisz wspaniałe wieści. Gratuluję takich fantastycznych, psiolubnych znajomych :) Gdyby nie Ich propozycja, to nie wiem jak wytrzymały bycie z sunia tak długa podróż pociągiem w tym upale.
  21. Widać, że lubi się taplać w wodzie :) Super :)
  22. Pięknie to powiedziałaś Ciociu Ewo :D
  23. Zaglądam do psiaczka i tez cieszę się, że nie musi poddawać się katordze schronowej. Chociaż o tyle jest Mu lżej, a i z chorobą Kochane Ciocie już walczą :)
×
×
  • Create New...