-
Posts
26699 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
Nesiowata replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Widać była głodna, to co miała zrobić? Akurat to się nawnięło pod pyszczek. -
Relaksuj się aniołku. Ciotki podeślą Ci jedzenie, kumpli masz w zasięgu łapek, pogoda jeszcze w miarę względna - korzystaj z uroków jesieni. Znów straszą chłodami, a i mokro tez może być. Teraz to rano trzeba pamiętać o ciepłych ciuchach, później jest przyjemnie. No, ale Ty zapewne masz inne zmartwienia.
-
FRYGA, maleńka, młoda sunia "w typie rasy". Już w DS
Nesiowata replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Takiej to dobrze. -
Poczuła się u siebie, jest spokojna, nie musi o nic walczyć. To lepiej odpoczywać, wyspać się i nie myśleć o przeszłości.
-
Kokosanka z radysowskiego piekła ma dom . Zamieszkała w Jaworznie.
Nesiowata replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Zagląda, zagląda i czeka na wiadomości. Trzymaj się mała, wszystko będzie dobrze. -
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
Nesiowata replied to Poker's topic in Już w nowym domu
A nie można zadzwonić, że rezygnujemy? To tylko chwila. Nieładnie. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Rozrywkowej soboty Czarnulku - korzystaj z w miarę dobrej pogody. Dzień coraz krótszy, ale jeszcze można porządnie popracować w ziemi. . -
To wszystko prawda. Tyle, że na emeryturze człowiek z czasem powolnieje. Ja tam zaczęłam wyznawać zasad,ę, że jutro też jest dzień , więc po co się spieszyć? Kiedyś to było nie do pomyślenia. I w efekcie tego ciągle mam jakieś zaległości. Tyle, że nie przeszkadza mi to.A to już jest dobrze - takie sprawy stały mi się obojętne. Spokojnej soboty wszystkim.
-
Fakt - jest masa różnych maleńkich śliczności. Ale, niestety, w domu nie da się ich trzymać - fizyczna niemożliwość. Witam wszystkich później niż zazwyczaj. Zostawiłam na noc uchylone okno i spałam, spałam. Ciężko było rano wstać. Ale nie ma innej rady. Wczoraj przerobiłam część dyni, ale jeszcze sporo czeka. Jest w niej bardzo mało pestek i włókien, więc krojenia sporo. Już gotuje się kolejny garnek. Mam nadzieję, że uporam się z pozostałością. Kawałek podrzuciłam koleżance. Żałuję, że sąsiedzi nic nie robią z dyni, byłoby mniej dla mnie. Mam nadzieję, że jakimś cudem zniknie dziś ta reszta. Ale mam jeszcze wyjazd i zajmie mi to kilka godzin. Może być krucho z czasem.