Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26699
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Widać była głodna, to co miała zrobić? Akurat to się nawnięło pod pyszczek.
  2. Relaksuj się aniołku. Ciotki podeślą Ci jedzenie, kumpli masz w zasięgu łapek, pogoda jeszcze w miarę względna - korzystaj z uroków jesieni. Znów straszą chłodami, a i mokro tez może być. Teraz to rano trzeba pamiętać o ciepłych ciuchach, później jest przyjemnie. No, ale Ty zapewne masz inne zmartwienia.
  3. Poczuła się u siebie, jest spokojna, nie musi o nic walczyć. To lepiej odpoczywać, wyspać się i nie myśleć o przeszłości.
  4. Witaj amancie! Jesień niby jest, ale jeszcze są i letnie kwiaty. Oby jak najdłużej utrzymała się taka pogoda. Ale już zapowiadają ochłodzenie. No, ale dziś jest przyjemnie i warto z tego korzystać.
  5. Zagląda, zagląda i czeka na wiadomości. Trzymaj się mała, wszystko będzie dobrze.
  6. A nie można zadzwonić, że rezygnujemy? To tylko chwila. Nieładnie.
  7. Muszę przyznać, że ja też nie należę do spokojnych ludzi. Ala tak z czasem jakoś samo się porobiło i dobrze mi z tym. Powoli zaczyna jaśnieć niebo, trzeba nakarmić całe towarzystwo i zmykać na targ.
  8. Trzymaj się dzielnie misiaczku, kot za kumpla to wcale nie taka zła rzecz. W dwóch przyjemniej. Nawet można na tego drugiego zwalić coś, co się samemu zbroi. Pomyśl nad tym, a nuż?
  9. Rozrywkowej soboty Czarnulku - korzystaj z w miarę dobrej pogody. Dzień coraz krótszy, ale jeszcze można porządnie popracować w ziemi. .
  10. To wszystko prawda. Tyle, że na emeryturze człowiek z czasem powolnieje. Ja tam zaczęłam wyznawać zasad,ę, że jutro też jest dzień , więc po co się spieszyć? Kiedyś to było nie do pomyślenia. I w efekcie tego ciągle mam jakieś zaległości. Tyle, że nie przeszkadza mi to.A to już jest dobrze - takie sprawy stały mi się obojętne. Spokojnej soboty wszystkim.
  11. Ważne, że pokazała się. Kiedyś jej przejdzie.
  12. Spokojnego psiego życia Frezyjko, szczęśliwej drogi do nowego.
  13. Fakt - jest masa różnych maleńkich śliczności. Ale, niestety, w domu nie da się ich trzymać - fizyczna niemożliwość. Witam wszystkich później niż zazwyczaj. Zostawiłam na noc uchylone okno i spałam, spałam. Ciężko było rano wstać. Ale nie ma innej rady. Wczoraj przerobiłam część dyni, ale jeszcze sporo czeka. Jest w niej bardzo mało pestek i włókien, więc krojenia sporo. Już gotuje się kolejny garnek. Mam nadzieję, że uporam się z pozostałością. Kawałek podrzuciłam koleżance. Żałuję, że sąsiedzi nic nie robią z dyni, byłoby mniej dla mnie. Mam nadzieję, że jakimś cudem zniknie dziś ta reszta. Ale mam jeszcze wyjazd i zajmie mi to kilka godzin. Może być krucho z czasem.
×
×
  • Create New...